Zaskoczyła mnie szybka odpowiedź Zarządu Powiatu Wadowickiego na pytania wystosowane (czytaj tutaj) przeze mnie do Starostwa Powiatowego w Wadowicach. Zaskoczyła mnie tylko szybkość tej odpowiedzi, a nie jej treść. Tego można się było spodziewać. Zarząd Powiatu odpowiedział politycznie, a nie merytorycznie. Najbardziej przekonuje o tym akapit, w którym zarzuca mi się robienie z sytuacji w ratownictwie medycznym w powiecie wadowickim gierek politycznych. Jest to całkowicie absurdalny zarzut, podobnie jak absurdalne jest zalecenie, bym jako poseł zajął się sprawami naprawy służby zdrowia w Polsce. Robię to, m. in. zajmując się sprawami ratowników medycznych i innych kwestii służby zdrowia, np. sytuacji pielęgniarek środowiskowych itd.

Ale absurdalność tego zarzutu polega na tym, że w świetle słowotoku Zarządu Powiatu, w którym zasiadają przedstawiciele PiS i opozycyjnej partii politycznej w Sejmie PSL-u (zwanego pospolicie ZSL-em), rząd Beaty Szydło nie wykonuje programu naprawczego w służbie zdrowia. Dziękuję, że Zarząd Powiatu, na czele ze starostą wywodzącym się z PIS, ufa bardziej posłowi z opozycji i domaga się od niego, by zajął się systemowo służbą zdrowia, a nie wierzy w działania rządu PiS. Jednak stanowisko Zarządu Powiatu nie może dziwić, tym bardziej w świetle znanego powszechnie  nieuchwalenia uchwały w sprawie poparcia dla rządu Beaty Szydło. Jak wieść gminna niesie nieuchwalenie tej uchwały stało się na skutek oporu samego starosty Bartosza Kalińskiego, obawiającego się rozpadu koalicji w Radzie Powiatu Wadowickiego, który to rozpad uniemożliwiłby uzyskanie środków na finansowanie inwestycji w powiecie, a jemu samemu utrzymanie stołka.

A teraz po kolei:

    1. Jak Zarząd Powiatu rozumie determinację ratowników medycznych w zakresie działań w celu polepszenia ich sytuacji materialnej, to powinien im podnieść pensje. Sprawa jest prosta, chyba, że przez sformułowanie, że: jest pełen szacunku dla każdej rzetelnie wykonywanej pracy, szczególnie takiej, która wiąże się z ratowaniem życia i zdrowia ludzkiego uznaje, że wadowiccy ratownicy tak swojej pracy nie wykonują.
    2. Absurdalnie brzmi argument, że Zarząd Powiatu nie ma wpływu na politykę kadrową i finansową ZZOZ w Wadowicach. Ma, i to ogromny. Przecież w piśmie zawarto sfomułowanie, że funkcję Dyrektora ZZOZ-u powierzono Józefowi Budce w celu podjęcia przez niego określonych działań, m. in. podniesienia płacy pracownikom itd. Jeśli Dyrektor się z tego nie wywiązuje, należy go odwołać.
    3. Poza tym kto wybrał na stanowisko Józefa Budkę, ojca byłego ministra sprawiedliwości, a dziś posła PO Borysa Budki. Zacznijmy od tego – jakie to kompetencje posiada Józef Budka, by być dyrektorem szpitala w Wadowicach. Jego jedyne kompetencje, to bycie członkiem, a może i szefem wadowickiego PSL-u, który z PiS tworzy koalicję w Radzie Powiatu. I tu przyznaję, zachowuję się politycznie. Ale do tego zostałem zmuszony przez pismo Zarządu Powiatu.
    4. Zarząd Powiatu nie zrobił nic specjalnego, co wychodziłoby poza zakres jego obowiązków, by inwestować w ZZOZ w Wadowicach, aby ten nie został ani sprywatyzowany, ani zlikwidowany. Zainwestował środki z inwestycji, które zostały niewykonane (np. remont i budowa dróg powiatowych). Dokonał tylko prostej czynności przeksięgowania i niczego więcej. Jakie specjalne środki zdobył?
    5. Czekamy na faktyczną reakcję Zarządu Powiatu w sprawie podniesienia płacy ratownikom medycznym. Tłumaczenia jak wyglądały rozmowy są równie bałamutne jak sam ich przebieg w dniu 18 marca 2016 roku.
    6. No i na koniec. Widać w piśmie wpływ dawnego, jeszcze zeteselowskiego (od ZSL) sposobu załatwiania spraw. A może także nie tylko zeteselowskiego, a postkomunistycznego (ZSL był przecież partią sojuszniczą komunistów). Pismo nie jest podpisane personalnie przez kogokolwiek, tylko jak w partii komunistycznej, zbiorowo. Tak się robił w czasach Polski Ludowej, by rozmyć odpowiedzialność za podejmowane decyzje.

Dr hab. Józef Brynkus w studio Pułkownik Kukliński zwycięska misjaAutor: dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm VIII kadencji, wybrany z Ruchu Kukiz’15 w okręgu 12 (małopolska zachodnia, powiaty: myślenicki, wadowicki, suski, chrzanowski, oświęcimski). Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Doktorat otrzymał za rozprawę: Bohaterowie dziejów ojczystych w podręcznikach szkolnych XIX wieku. Habilitację uzyskał w 2014 roku za całokształt dorobku, w którym wyróżniają się prace poświęcone tożsamości i świadomości historycznej Polaków i historii komunistycznej Polski. Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). Wydał ponad 80 publikacji naukowych (niektóre jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim. Spośród  nich najcenniejszą jest książka wydana w 2013 r.: Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W Katedrze Edukacji historycznej zajmuje się  przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in. dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.

Portal Pressmania.pl pisał o proteście ratowników w tekście pt. „Dyskryminowani ratownicy medyczni wyszli na ulice. Starostwo umywa ręce!„. Papieskie miasto już dawno nie ma nic wspólnego z zasadami o których mówił Święty Papież Polak Jan Paweł II, gdy pielgrzymował do Polski. W Wadowicach, rodzinnym mieście największego z Polaków różne grupy zawodowe, co rusz muszą wychodzić na ulice, by upominać się o swoje gwarantowane prawem i Konstytucją RP prawa. W tym mieście prawo już dawno przestało obowiązywać? Władza robi, co chce i jeszcze każe sobie klaskać, bo jak nie to szuka haków! Prawdziwy „układ zamknięty”? W Polsce wiele mówi się o dobrej zmianie a w powiecie wadowickim od lat rządzi koteria PiS z PSL. A wszystko pod czujnym okiem Pani Premier Beaty Szydło? To nie tak miało być!

Fot. Elżbieta Łaski