Przyjaciele, Znajomi, Szanowni Czytelnicy;

Portal PRESSMANIA.pl jest źródłem informacji redagowanych przez niezależnych autorów.

Staramy się publikować artykuły w różnej tematyce, aby każdy z czytelników znalazł wiadomości, które zaspokoją Państwa oczekiwania.

Niniejszy tekst jest skierowany do Wszystkich, którzy w drobnym geście pomocy drugiemu człowiekowi mogą czerpać odrobinę radości.

W redakcyjnym gronie są osoby potrzebujące wsparcia dla swoich najbliższych.

Syn Mateusza Gruźli; Olaf Gruźla jest dzieckiem zaburzonym AUTYZMEM.

10660162_10201492364390167_4960048041949826593_n

Wnuk Małgorzaty Klemczak; Jakub Olszowy cierpi również na to zaburzenie.

12439048_564025523752627_357337596724460626_n

Czym jest autyzm? – zapewne rzesza ma wiedzę w temacie. Grono osób może nigdy nie spotkało się z przebiegiem tego schorzenia.

Autyzm …myli wszystkie zmysły.

Należy do najcięższych zaburzeń neurorozwojowych. Wczesne rozpoznanie daje szansę na wdrożenie terapii, tym samym poprawę jakości życia osoby dotkniętej autyzmem.

Bardzo ciężka praca dziecka z udziałem specjalistów, przy ogromnym wsparciu Rodziców, bliskich pozwala na uwalnianie splątanych fragmentów umysłu.

Zazwyczaj osoby dotknięte autyzmem cierpią na inne choroby. Problemy gastryczne, rozchwiany układ odpornościowy, inne, z którymi trzeba sobie poradzić. Pomoc w funkcjonowaniu na krawędzi dwóch światów, to niestety ogromne koszty.

Chłopcy Olaf i Jakub mają swoje subkonta w Fundacji.

W pierwszych miesiącach roku rozliczamy się z Urzędem Podatkowym. Możesz przekazać swój 1% podatku na dowolny cel. Wiemy, ile osób takiego wsparcia potrzebuje.

Prosimy, jeżeli nie masz jeszcze obranego celu, podaruj ten procent na rzecz Olafa, albo Kubusia.

Możesz przekazać też darowiznę na zabezpieczenie leczenia dzieci.

Apele z prośbą o wsparcie zamieszczamy poniżej. Zawarte są w nich dane do przekazania 1% na subkonto, dane do podarowania nawet niewielkich kwot.

12494724_564025550419291_6163729918480215969_n12439131_559028824252297_3660005185793360194_n

Nigdy nie wiemy, kiedy los nas zaskoczy; darczyńca stanie w szeregu biorców dobra.

10338704_647453162037637_4328598631709726160_n

Dziękujemy w imieniu Mateusza i Małgorzaty za Państwa odzew.

Z KSIĄŻKI ” AUTYZM CHAOTYCZNY TANIEC UMYSŁU PAMIĘTNIK BABCI KUBUSIA”

„Autyzm — natłok bodźców”

Piękny park. W pobliżu plac zabaw. Z daleka dobiegają radosne okrzyki dzieci. Słychać melodie z wysoko ustawionych głośników. Alejkami parku przemieszczają się rozmarzeni ludzie. Zakochane pary trzymające tak mocne swoje dłonie, cieszą się chwilą. Matki i ojcowie pchają wózki. Spacerują ze swoimi pociechami.

Obok fontanny grupka dzieci, czerpiąca ogrom uciechy z widoku przemykającej w różnych kierunkach strumieni wody. I ten zapach świeżo skoszonej trawy, widok roślin, które pną się ku górze tak dumnie. Sycą się promykami słońca. Z rana rosa napoi je, aby mogły swoim pięknem barw czarować zmysły kolejnych osób. Sielanka. Chwile dla duszy i ciała… Jedyne i niepowtarzalne. Dziesiątki ławeczek. Przysiadają na nich przechodnie — łyk napoju, chwilka odpoczynku, relaks.

Z boku, w ustronnym miejscu, na ławeczce siedzi chłopczyk.

Siedzi cichutko. Zerka wokół, po czym opuszcza długie rzęsy, przymyka powieki. Zbliża się „człowiek”. Przeszedł. Chłopczyk otwiera szerzej oczka i tkwi w bezruchu. Gałązka w malutkiej rącze zatacza wirowe kręgi. Różne tempo, szybciej, wolniej, szybciej, wolniej… I ten wzrok wpatrzony w suchy patyk. Skoczne melodie płyną coraz głośniej. Im głośniej, tym gałązka w rączkach chłopca zmienia swoje ruchy. Radosne śmiechy dzieci z placu zabaw nie zachęcają chłopca. Może pójdę i ja? Pobawię się, poznam kolegów, koleżanki, chociaż przez kilka minut? Na drzewo wskoczyła wiewiórka. Jest śliczna. Ruda kitka zwinnie pomknęła w głąb drzewa. Chłopczyk odłożył pospiesznie gałązkę, zatkał dłońmi uszka, podkurczył nóżki, drżał w ciszy… swojej ciszy. W ogromnym spięciu wydobywał znajomy tylko sobie dźwięk.

Obok, na ławce siedziała kobieta. Obserwowała każdy ruch malca. Siedziała równie cichutko jak chłopczyk. To jego Matka, niczym Anioł Stróż. Przechodnie wzrokiem zadawali pytania. Wokół tyle radości, tyle dzieci, atrakcyjnych zabaw. Ten chłopczyk jest jakiś smutny, obcy. Matka czuła te pytania. Rozdarta wewnętrznie odprowadzała wzrokiem zdziwionych przechodniów. Sercem odpowiadała: „Nie, nie jestem złą matką, a ten chłopczyk nie ma kary. Nie siedzi przy mnie, bo był niegrzeczny na placu zabaw. To moje dziecko. Inne, niepełnosprawne. Moje dziecko…, ono ma autyzm!”. Ujęła chłopczyka, przytuliła mocno do serca. Wracamy do domu, synku. Chłopczyk zabrał swoją gałązkę. Wtulony w ramiona matki wędrował obcym światem do bezpiecznego miejsca, gdzie wszystko ma swój ład i porządek. Bywają trudne spacery. Dziękuję, że mnie stamtąd zabrałaś. Kocham Ciebie, mamusiu. Ty rozumiesz mój lęk, moją wrażliwość na bodźce, których nie toleruję. Śmiech rówieśnika nie zawsze rozumiem. Głośna muzyka, obce miejsce. Boję się. Chowam się w swojej samotności. Twój zapach, mamo, delikatnie mnie wycisza. Jest znajomy. Pachniesz ciągle tak samo. Pokorą, dobrem, wyrozumiałością. I ten znajomy patyk. Może nie jest piękny, lubię trzymać jego w rączce. Taki już jestem, mamo. Staram się, a potem przeszywa mnie lęk. Dziękuję mamusiu. Dziękuję, że jesteś. Nie płacz, bądź dzielna. Jesteś silna. Ja tylko to jedno rozumiem. Siłę, która jest moja. Moja i Twoja. Kolejny spacer. Dobrze, pójdziemy. Może się coś zmieni, próbujmy. Oddalę smutek, dziwny strach. Dla Ciebie mamusiu. Kocham cię. Kubuś

Cukier może mieć nagle gorzki smak.

Spokojna kołysanka zabrzmi niczym Dzwon Zygmunta.

Twarz Matki zmieni się w obcą, rozmazaną plamę, bez kształtu, wyrazu.

Boli skóra, kiedy zakładasz aksamitną bluzeczkę.

Bolą włosy, kiedy wycierasz je delikatnym ręcznikiem.

Kilka obcych twarzy odbierzesz niczym armię wroga.

Rozzłościć może kropla deszczu, albo zapach zaparzonej kawy.

 My tego nie zauważymy. Oni to widzą, czują wbrew sobie.

Życie na huśtawce, za niewidzialną szybą, na krawędzi dwóch światów…

Trudno to pojąć. Trudno jest być dzieckiem.

Samotność, izolacja, cisza łamana nagłym krzykiem jest przeogromnie trudnym procesem akceptacji stanu przez Rodziców, bliskich.

Prawdziwy, zapewne szokujący materiał Michała Wawrzyniaka o emocjach, kiedy pozyskujesz wiedzę o zaburzeniu dziecka. Treść zawiera „wulgaryzmy”, które w tym przypadku oddają rzeczywisty obraz sytuacji, oceny problemu, zaskoczenia po usłyszeniu diagnozy ; TO JEST AUTYZM!

Zdjęcie wyróżniające : Źródło – Internet