Warszawskie lemingi uważają, że to obciach będących pozostałością chłopskiego pochodzenia ( ich samych ?), zaś polski savoir vivre mówi, że nie trzeba. Rzecz nie jest jednak wcale tak oczywista i w wielu krajach na świecie, także w Europie, zostaniecie poproszeni o zdjęcie butów przed wejściem do domu gospodarzy. Do mojego zresztą też.
Co mówią higieniści i lekarze?
Otóż oni uważają, że powinno się zmieniać obuwie z zewnętrznego na domowe bo to pierwsze zawiera wiele szkodliwych drobnoustrojów i alergenów. Nie zmieniając, to tak jakby ktoś się prosił o chorobę w domu.
W moim domu zarówno my jak i goście zmieniają z dwóch powodów. Higienicznego jak i szacunku dla nas, gospodarzy.
Nie organizujemy formalnych przyjęć w garniturach i wieczorowych sukniach podczas, których widok gościa w kapciach czy skarpetach, mógłby być dużym dysonansem.
Także nasz savoir vivre uważa, że choć zasadniczo nie trzeba, to jednak przede wszystkim należy się kierować zwyczajami i tradycjami gospodarzy. Jeśli oni tego oczekują, to należy to zrobić.
A jeśli ktoś ma z tym kłopoty, nie powinien przyjmować zaproszeń do takich domów, a nie demonstracyjnie obnosić się ze swoją dezaprobatą.
A jak jest gdzie indziej?
W krajach Azji, na Bliskim Wschodzie, w krajach arabskich, to zasada obowiązująca gości bez wyjątku.
Nie tylko kiedy się wchodzi do miejsc kultu, których obszar uważany jest za święty przez hinduistów, buddystów czy muzułmanów, ale też do prywatnych. To kwestia rytualnej czystości.
Ten akt uznaje świętość przestrzeni i ludzi, którzy ją zamieszkują.
Często Januszki i Grażynki z Polski mają z tym problem, co tylko świadczy o braku dobrego wychowania i szacunku dla kulturowych odmienności. I choć stać ich na zagraniczne wycieczki, to widać po ich zachowaniu, że słoma im z butów wychodzi.
Ponadto, w tych rejonach ludzie często jedzą, śpią i siedzą na podłodze, na dywanach lub matach więc włażenie w butach oznaczałoby wnoszenie nieczystości z zewnątrz do ich domów.
A zatem, savoir vivre, savoir vivrem, ale warto się kierować przede wszystkim szacunkiem dla tych, którzy przed nami otworzyli swój dom. Jeśli takie panują u nich zwyczaje, to trzeba je uszanować.
Największą bowiem gafą jaką możemy zrobić idąc w gości, to obrazić gospodarzy swoim zachowaniem.
Takie urazy często długo się pamięta.
Na zdjęciu, myję nogi przed wejściem do meczetu na salat, Turcja, foto: Jolanta Styrczula.
Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl
Zostaw komentarz