Odszedł dzisiaj Krzysztof Penderecki – Wielki Muzyk, Wielki Humanista, Wielki Obywatel. Wspaniały i Niezwykły Człowiek. Dane mi było wielokrotnie współpracować z nim podczas mojej dyplomatycznej przygody w Rosji, współorganizować Jego petersburskie prapremiery i premiery, towarzyszyć Mu, gdy odbierał kolejne zaszczyty – doktorat h.c. Uniwersytetu Petersburskiego, Gwiazdę Bałtyku, ba – nawet pełnić niekiedy funkcje jego tłumacza, podczas kolejnych konferencji i wywiadów, gdy zirytowany nieporadnością miejscowych „dolmeczerów” konkludował: „No to będzie mnie tłumaczyć konsul”….

Zapamiętałem dobrze te niezliczone lekcje, których udzielił mi podczas rozmów o Sztuce, Estetyce, Kulturze. Nie umiem nawet znaleźć odpowiednich słów, by wyrazić moją wdzięczność za okazywaną mi tylekroć życzliwość, zaufanie, ciepło.

Pozostała z nami Jego muzyka: słucham jej od rana, a pamięć podsuwa różne zdumiewające wspomnienia. Oto pierwsze z brzegu: Maestro przybywa nad Newę odebrać doktorat h.c. (na Wydziale Filozofii SPbGU!), i niejako po drodze dowiaduje się, iż ma tam wygłosić wykład, i to po rosyjsku. Pisze go więc a vista po polsku, nieoceniona śp. Natasza Papczyńska przekłada momentalnie, a ja – jako redaktor – uświadamiam sobie natychmiast, iż tekst Wielkiego Muzyka jest tak wspaniałą i uniwersalną refleksją o kulturze i filozofii, że nie wolno zmienić w nim nawet przecinka. (Nb. Udało się nam ów wykład wydać w postaci osobnej broszury okolicznościowej). Pamiętam nasze rozmowy o operze – dawnej i współczesnej, pamiętam Jego pełne ciepła uwagi i opowieści o innych wybitnych muzykach. Pamiętam jego niezwykłą życzliwość wobec młodych artystów …. .

Pamiętam również Jego szczerą i głęboką troskę o Polskę, i lekcję patriotyzmu, jaką mi dał swoją opowieścią, dlaczego w epoce stanu wojennego nie skorzystał z propozycji Mścisława Rostropowicza, by pozostać na Zachodzie.

Przed paroma tygodniami przypadł mi w udziale smutny obowiązek poinformowania Mistrza i Jego Małżonki, iż odszedł na zawsze Ich stary przyjaciel – znakomity petersburski kompozytor Siergiej Słonimski .. Dzisiaj obaj Twórcy są już razem, zapewne spotkali się ze swym wspólnym przyjacielem – Mścisławem Rostropowiczem. Cóż to będzie za koncert ….

Krzysztofie Drogi i Niezapomniany – z całego serca dziękuję Ci za wszystko!

Źródło fot.: portal kreattivita.org/en/

Autor: prof. Hieronim Grala
Polski historyk, badacz dziejów Rusi, dyplomata.