Nigdy o te „uprawnienia” nie zabiegaliśmy, nigdy nie należały do naszych zawodowych obowiązków, nigdy nam nie zapłacono za dodatkową urzędniczą pracę, nikt nigdy nas nawet nie zapytał czy się na to ZGADZAMY, tylko narzucono nam odgórnie „przywileje”, które są niczym innym jak świadczeniem darmowej pracy dla ZUS zagrożonej w dodatku sankcjami prawnymi i finansowymi.

To wprost niewiarygodne, by tak ważna grupa zawodowa, bez której nikt nie może orzec o konieczności zwolnienia chorobowego i go formalnie udokumentować – nie umiała załatwić tak prostej sprawy, jak ODPŁATNE UMOWY z ZUS na preskrypcję ZLA. Nic bez nas nie zrobią, a my nawet tego nie potrafimy wykorzystać ….

Straszą nas „odebraniem uprawnień”, straszyć to nas może ewent. NFZ, bo w publicznej ochronie zdrowia jest wymóg dotyczący wystawiania ZLA dla lekarzy w niej zatrudnionych. Wymóg wymogiem, warunki umowy warunkami, ale NIC nie stoi na przeszkodzie, by uporządkować nasz stan prawny – ponosimy koszty (jest dofinansowanie dla POZ? jest – więc tym samym potwierdzono formalnie obecność dodatkowych kosztów dla lekarzy), mamy odpowiedzialność finansową i karną, a ponieważ wielu z nas jest przedsiębiorcami, więc skrajnie niekorzystne dla nas jest wykonywanie czynności prawnych, administracyjnych bez umowy i bez wynagrodzenia.

Zadziwiające, że świadczenie jakiejkolwiek usługi lekarskiej jest czynnością, która ma określony wymiar skarbowy i podlega opodatkowaniu. Czy płacimy PIT z naszej pracy etatowej, czy też wystawiamy rachunki i dokumentujemy je paragonami we własnych prywatnych praktykach lub pracując na rzecz innych podmiotów prawnych – wszystko podlega ewidencjonowaniu i opodatkowaniu. A wystawianie ZLA nie jest czasem usługą? i to w dodatku nie związaną z obowiązkami zawodowymi i lekarskimi? gdzie wobec tego umowy, gdzie fiskalizacja? kto odprowadza podatki? ZUS??? ubezpieczony obdarowany przez nas i ZUS darmową dla niego usługą, czyli bonem na zasiłek chorobowy? dlaczego mamy działać na szkodę naszych firm, bo przecież wielu z nas prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą lub grupowe praktyki lekarskie i pracuje dla ZUS bez wynagrodzenia mając w dodatku na karku zagrożenie karami finansowymi i zwrotami zasiłków? Jak wystawimy pacjentowi w gabinecie receptę na lek będący kontynuacją leczenia, to musimy tę usługę udokumentować i fiskalizować – bo to JEST usługa. A ZLA nie?

A co by się stało, gdybyśmy zaczęli gremialnie pisać wyłącznie to, co jest naszym obowiązkiem lekarskim? Czyli rozpoznanie, od …do i zalecenia? Ano NIC.

P.S. Dziwi nas to,że mająca miliony złotych – NASZE miliony złotych! – Izba Lekarska już lata świetlne temu nie wynajęła kancelarii adwokackiej i nie dowiedziała się w naszym imieniu JAK w świetle prawa dotyczącego działalności lekarskiej, ustawy o zawodach lekarza itd, ustawie o PIT, kodeksie spółek handlowych i Konstytucji RP – wygląda nasza darmowa, przymusowa praca na rzecz ZUS, bez umów, bez wynagrodzenia – czy jest zgodna z prawem i legalna. Ale nie wq ….. Was dzisiaj, bo musimy szanować własne zdrowie. Nikt o nie nie zadba, kiedy je stracimy pracując niewolniczo w imię Hipokratesa, NFZeta, ZUSa, SRUSa ….. et consortes.

Czytaj więcej>.