Przez Polskę przetacza się fala krytyki MSWiA. Jednak samo środowisko jest podzielone. Wszystko to w związku z komunikatem jaki wydali związkowcy służb mundurowych. – MSWiA chce rozbić i osłabić związki zawodowe działające w służbach podległych ministerstwu – twierdzą podpisani pod pismem szefowie sześciu central związkowych, zrzeszonych w Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Federacja wysłała do resortu spraw wewnętrznych i administracji opinię, w której sprzeciwia się ministerialnemu pomysłowi utworzenia nowych związków zawodowych policjantów. – Pomysł stworzenia nowego związku i pluralizm związkowy w służbach mundurowych to doskonały pomysł i szansa na rozbicie zabetonowanego układu, który w związkach tworzą byli milicyjni i eSBeccy, to oni kontrolują struktury związkowe – mówią nam policjanci.

Zdaniem związkowców, wprowadzenie propozycji resortu w życie zaszkodzi funkcjonariuszom, bo trudniej będzie dbać o ich prawa. Jak usłyszał reporter RMF FM Krzysztof Zasada: wygląda to tak, jakby MSWiA chciało utworzyć w służbach własne organizacje – w kontrze do niewygodnych, bo niezależnych, od pracodawcy związków.

Jednak codzienność w Policji jest inna niż przedstawiają związkowcy z federacji związków zawodowych służb mundurowych. – Jestem za tym, co MSWiA chce zrobić. Pomysł stworzenia nowego związku i pluralizm związkowy w służbach mundurowych to doskonały pomysł i szansa na rozbicie zabetonowanego układu, który w związkach tworzą byli milicyjni i eSBeccy, to oni kontrolują struktury związkowe – mówi nam Policjant z 10 letnim stażem w lubelskiej Policji.

Jak udało się ustalić dziennikarzom portalu Pressmania.pl tylko małopolska zrobiła rewolucję i odsunęła od władzy byłych milicjantów i eSBekow, którzy w związkach mieli ciepłe posady. Po przegranej uciekli na emerytury. Jednak w innych województwach około 95 % ludzi w zarządach to sami emeryci i w żaden sposób ich nie można odsunąć od władzy jak tylko poprzez pluralizm związkowy. – W nowych propozycjach MSWiA musi się znaleźć zapis, że w związkach policyjnych mogą się zrzeszać tylko czynni w służbie funkcjonariusze, a emeryci niech się zrzeszają u emerytów – mówi inny policjant, który w stopniu komisarza pracuję w wielkopolskiej Policji. Stróże prawa nie mają wątpliwości, że jeśli powstanie nowy związek zawodowy, z nowym statutem w którym można to zawrzeć, a z obecnego jeśli się zaczną wypisywać Policjanci, to zostaną sami byli milicjanci i eSBeki, a wtedy odejdą. – Minister tego sam nie wymyślił, to młoda krew doradza. Nas też wkurzają „leśne dziadki” i dlatego kibicujemy szefom resortu w sprawie planowanych zmian – mówi aspirant ze Śląska.

Związkowcy pomimo takich głosów płynących ze strony szeregowych członków przekonują w swoim piśmie, że plany MSWiA idą za daleko. W komunikacie strony związkowej napisano, że organizacje te stałyby po stronie ministerstwa, a nie funkcjonariuszy, a to mogłoby spowodować rozbicie i osłabienie strony społecznej. Według Federacji, takie związki byłyby stronnicze i łatwe do manipulowania. Jednocześnie związkowcy zrzeszeni w federacji twierdzą, że propozycja MSWiA nie ma poparcia wśród związkowców.

Słysząc różne głosy jakie do nas docierają od policjantów zastanawiamy się , o co chodzi? I jesteśmy przekonani, że o kasę i ciepłe posadki. Najwidoczniej szefom związków zawodowych przyrosły stołki do tyłków, bo boją się, że nowy związek może być nową jakością w działalności. Przecież młodość to pomysły i rozwój. Czy zatem MSWiA przestraszy się zbuntowanych baronów związkowców, a może wysłucha nowego pokolenia mundurowych?

Poniżej publikujemy pełny komunikat Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych z 23 lutego 2017 roku, który został skierowany do MSWiA:

Fot. strona mswia.gov.pl