Spragniony nowin włączyłem telewizor i już pierwsze słowa jakie usłyszałem potwierdzają, że żyję w dwóch światach jednocześnie. Jako, że sam jestem z tego drugiego świata nierozumiejącego świata pierwszego pozwolę sobie wytłumaczyć dlaczego tego pierwszego i ponoć lepszego świata nijak pojąć nie mogę.

Otóż z pokorą wysłuchałem słów tuza z Platformy Obywatelskiej niejakiego pana Karwowskiego, którego to prokuratura oczyściła z wszelkich zarzutów, a która nie oczyści z zarzutów człowieka trzymającego krzesło-rekwizyt, twierdzącego – cytuję, – „w tym kraju można zgnoić każdego człowieka„. No proszę, ktoś ze środka układu, któremu umorzono zarzuty, a którego to formacja polityczna rządzi już lat osiem twierdzi, że w tym kraju… A ja go pytam: Kosmito! To w końcu, kto w tym kraju kreuje rzeczywistość? Nie ty i twoi kolesie?

Na dole, na pasku ktoś wyjątkowo bystry wpisał. aby cała Polska czytała:

„Donald Tusk twierdzi, że Europa nie jest gotowa do wojny z Rosją ani do nałożenia kolejnych na Rosję sankcji”.

I dalej Tusk twierdzi:

„że jeszcze tli się nadzieja na to, że Rosja zrezygnuje ze swych agresywnych planów względem Ukrainy”.

I jak na złość temu właśnie Tuskowi-Kosmicie następne na pasku zdanie leci.

„Ukraina podaje, że właśnie czołgi rosyjskie przekroczyły ukraińską granicę”.

Zrozum tu człowieku naszych ulubieńców inaczej. I czy nie mamy prawa, to widząc wszyscy jak na komendę podnieść w proteście nasze krzesła nad głowę i czekać, aż nas wszystkich prokuratura oskarży o to, że chcemy nimi w kogoś rzucić?

Mija dzień, znów sięgam po pilot od telewizora. Wszystko mi jedno jaką stację włączam. Wszędzie się sączy antypisowska krucjata.

Proszę, w TVN-ie pani Nowacka, córka nieżyjącej już pani Jarugi-Nowackiej (o zmarłej w życiu źle nie napiszę) bełkocze, że w kontekście kryzysu ukraińskiego ona jest wrogiem, jak sama nazwała „bohaterszczyzny“. I natychmiast uściśla, że zamiast iść na barykady powinno się rozmawiać i wszelkie spory rozwiązywać pokojowo. W drodze dialogu. A mnie aż krew zalała ze złości na łagodność pani Nowackiej. W tym okropnym czasie kiedy Putin już kilkakrotnie udowadniał, że dialog z nim to tak jakby mówić do ściany ona bredzi, że się brzydzi bohaterstwem Polaków, którzy by byli gotowi z orężem w dłoni bronić kraju.

Teraz rozumiem dlaczego pani Nowacka nie stanęła bohatersko w obronie kobiet podrywanych przez pana Kamila Durczoka. Bo pani Nowacka żadną bohaterką nie jest gdy w grę wchodzi postawienie się silnym. Ale gdyby zaszła potrzeba zaatakować na przykład Kościół lub w gronie rozmówców z PO i PSL przy wsparciu prowadzącego program zaatakować PiS to proszę bardzo. W takim przypadku ta pani stanie w pierwszym szeregu.

Dość mam ekranu telewizora. Postanawiam sięgnąć do sieci. Jako, że lubię się pośmiać sięgam po Lisowe „nusłyki“, a tam proszę!! Dowiaduję się, że Senator Bierecki to tykająca bomba zegarowa!!

A nam pozostaje jedynie wykupić bilet i wyjechać gdzieś daleko za granicę, bo gdy bomba wybuchnie źle będzie z nami. Ponoć ludzie tracą pieniądze niczym w Amber Gold, a założyciel SKOK -ów ma się jak przysłowiowy pączek w maśle. To według pana Kosmity-Lisa, a jak jest w rzeczywistości?

Pisałem już wcześniej, co o tym napisał nie kto inny jak członek PO. Ale kto tam będzie w to wnikał. Skoro prorządowe media wytropiły „skandal” to dla wyborców Platformy, to jest jak dekalog prawd objawionych. Pisiory to zbóje, złodzieje i aferzyści, których to anielsko czysta moralnie Partia Miłości pani Kopacz musi natychmiast – i to akurat teraz gdy sondaże pana Komorowskiego pikują z szybkością światła w dół – zdemaskować.

Ma się to oczywiście tak do prawdy niczym przysłowiowa pięść do nosa, do Lisowego nosa oczywiście. Ale niech w końcu zrozumieją to ci wszyscy, którzy tak chętnie łykają Kosmitów medialne bajeczki.