1. Odcinek charkowski: rosyjska BTG znowu zaatakowała Dementiwkę i poniosła porażkę. Artyleria SZFR ostrzelała 10 miejscowości.

2. Odcinek izjumski: rosyjskie BTG zaatakowały dzisiaj Iwaniwkę, Dołynę i Krasnopilla, ale poniosły porażkę. Walki toczyły się również pod wsią Dowheńke, która nadal jest kontrolowana przez orków. Kurulka i być może również Mazaniwka zostały odbite przez Ukraińców. Północna część miasteczka Bohorodyszcze została zajęta przez orków, SZU wycofały się na wzgórza na południe od miejscowości, dzięki czemu Ukraińcy są w stanie utrzymać front i zatrzymać natarcie wroga w kierunku Słowiańska. Artyleria SZFR ostrzelała wsie Załyman i Tetianiwkę. Ponadto rosyjskie grupy sabotażowo-dywersyjne, złożone z tych najemników z LIGI, którzy znają język ukraiński, przedzierają się w mundurach SZU przez linię frontu z różnymi zadaniami. Część atakuje z zaskoczenia pozycje ukraińskie na froncie, a inni prowadzą rozpoznanie pozycji artylerii ukraińskiej, punktów dowodzenia i składów. Niekiedy ich działania odnoszą skutek, ale często te grupy padają ofiarą kontrakcji SZU (szczególnie Sił Operacji Specjalnych) lub ich ataki są odpierane przez OT, po czym zaczyna się pościg. Nie mniej działania tych oddziałów orków są groźne, dlatego Ukraińcy poświęcają wiele uwagi ich likwidacji oraz zapobieganiu przedarcia się przez linię frontu.
Na zapleczu SZFR w mieście Kupiańsk (węzeł kolejowy + skrzyżowanie szos P-07 i P-79) Ukraińcy zniszczyli skład amunicji

3. Odcinek łymański: na tym odcinku również dochodzi do przypadków użycia przez SZFR grup sabotażowo-dywersyjnych. Rosyjska artyleria ostrzelała dwie miejscowości po drugiej stronie Dońca, a także uderzyła rakietami w Kramatorsk.

4. Odcinek siwersko-bachmucki: Biłohoriwka prawdopodobnie została zajęta przez orków. Trochę dalej na południe linia frontu przechodzi wzdłuż szosy T-13-02. Dzisiaj orkowie ruszyli do nieudanego ataku na wieś Jakowliwkę. Ciężkie walki toczą się pod Nowokamianką. Na południe od Bachmutu SZU odparły ataki na Werszynę oraz Wesełą Dołynę. Orkowie nadal naciskają na obrońców Nowołuhańskiego i elektrowni wuhłehirskiej. Artyleria i lotnictwo SZFR ostrzelały 15 miejscowości, w tym Bachmut, Siwersk i Sołedar.

5. Odcinek awdijiwsko-doniecki: orkowie przeprowadzili niewielkie ataki w rejonie Awdijiwki, Marinki oraz na południe od Wuhłedaru. Ponieśli porażki. SZFR ostrzelały 10 miejscowości, w tym Awdijiwkę i Marinkę. Z kolei SZU dokonały udanego ataku rakietami wystrzelonymi z HIMARS-ów na Łuhańsk. Trafiono składy w ŁuhanśkCentroKuz, węzeł kolejowy w podłuhańskim miasteczku Juwiłejne. Na południowy zachód od Wuhłedaru artyleria ukraińska zniszczyła miejsce koncentracji sprzętu we wsi Oktiabrskie, orkowie próbowali ukryć pojazdy w stodołach i innych większych budynkach.

6. Odcinek zaporoski: rosyjska artyleria ostrzelała 6 miejscowości. w tym Nikopol.

7. Odcinek chersoński: Rosyjska artyleria i lotnictwo zbombardowały 11 miejscowości, w tych Mikołajów. SZU dokonały z kolei udanego ataku rakietowego na skład w Czapłynce, po drugiej stronie Dniepru.

8. Odcinek czarnomorski: brak info o działaniach zaczepnych obu stron.

9. Korea Północna uznała „niepodległość DRL”. Ukraina (dopiero teraz) zerwała stosunki dyplomatyczne z tą żenującą imitacją państwa koreańskiego. Już dawno trzeba było.

Sytuacja SZFR znacznie się pogorszyła. W tym samym czasie połączyły się następujące czynniki:
– duże straty oddziałów frontowych, które czasem ciężko uzupełnić doświadczonym materiałem;
– zmęczenie ocalałych orków;
– wykorzystanie przez SZU nowych „zabawek” (HIMARS i M270) do niszczenia składów amunicji, paliw, punktów dowodzenia oraz miejsc koncentracji rezerw;
– zużycie luf wielu rosyjskich haubic (np. Msta-B i S, Hiacynt-B i S) i częściowe zastąpienie ich starszymi typami armat, nawet tymi rodem z II wojny światowej;
– wyczerpywanie się zapasów nowocześniejszych rakiet odpalanych z samolotów oraz z platform naziemnych i okrętów.
Zauważalny już jest spadek liczby oraz intensywności ostrzałów miejscowości oraz pozycji ukraińskich. Aby przełamać linię obrony SZU orkowie SZFR musiały w ostatnich dniach rzucać swoje BTG do walki ze słabym wsparciem artyleryjskim, a często bez wsparcia lotniczego (na „bierność” swego lotnictwa orkowie skarżą się już od jakiegoś czasu). Oznaczało to jeszcze większe straty niż w poprzednich tygodniach. Teraz SZFR znalazły się w sytuacji bez wyjścia. Większa pauza w działaniach może tym razem oznaczać utratę inicjatywy na rzecz SZU, a tym razem Ukraińcy mają jak wykorzystać ten moment. Choć liczba wyrzutni rakietowych albo haubic samobieżnych kal. 155 mm nie powala, to jednak są one bardzo skutecznie wykorzystywane przez SZU. Do tego od jakiegoś czasu wykorzystują one coraz częściej amunicję precyzyjną nie tylko do HIMARS-ów czy M270, ale również do haubic. Ziściło się więc to o czym już parę razy pisałem i mówiłem też w Klubie Ronina: w przypadku SZU nie ważna będzie nawet tyle liczba nowoczesnej broni, ale dostęp do amunicji, zwłaszcza precyzyjnej. Dzięki temu Ukraińcy będą stale kontrolować sytuację, niszczyć składy, punkty dowodzenia przeciwnika itd., czym powtórzą w nieco innej formie sytuację z wiosny, gdy pozbawiani zaopatrzenia orkowie w końcu zostali zmuszeni do odwrotu.
Moim zdaniem w najbliszym czasie największe ryzyko będzie na odcinku izjumskim, a także siwersko-bachmuckim. Rzecz w tym, że na tych odcinkach SZFR posiadają jeszcze trochę rezerw. Nie można też zapominać o odwodach w obwodzie biełgorodzkim, które mogą zostać rzucone odcinek charkowski, izjumski jak i siwersko-bachmucki. Kreml ma więc jeszcze czym walczyć, ale prawdopodobnie nie ma sensownego pomysłu na kontynuowanie bitwy o Donbas. Moim zdaniem SZFR powinny się skupić na działaniach obronnych na południu Ukrainy, ale teraz może być na to za późno. Sporo rezerw wykrwawiło się w bitwie o Donbas, właściwie zaprzepaszczono też cenny czas próbując zrealizować zadanie bardziej polityczne niż militarne (czyli wyjście na granice administracyjne obwodów donieckiego i łuhańskiego).
Oczywiście nie można uważać, że od tej pory sytuacja SZU będzie wyłącznie różowa. Ukraińców będzie czekać sporo wysiłku i niestety też strat. Nie mniej sytuacja coraz bardziej wyraźnie przechyla się na stronę ukraińską.
Osoby obserwujące mnie od dłuższego czasu na FB i TT wiedzą, że stawiałem na to, że wraz z otrzymaniem nowoczesnego uzbrojenia ciężkiego SZU zaczną uzyskiwać przewagę i nie będą do tego potrzebować parytetu liczbowego – wystarczy, ze będą odpowiednio je wykorzystywać. Mówiłem również nie raz, że intensywne ostrzały wykonywane przez artylerię SZFR doprowadzą nie tyle od zniszczenia formacji ukraińskich, ale znacznie szybciej do zużycia luf (na to zwracałem uwagę wraz z robieniem sensacji z tego, że rosyjska arta wystrzeliwuje dziennie 10x więcej pocisków).

W załączniku mapka frontu w bitwie o Donbas od WarMonitor (odcinki izjumski, łymański, siwersko-bachmucki i awdijiwsko-doniecki).

Autor: Marek Bogdan Kozubel
Historian, Military Expert, Ukrainian and Russian Studies unitorun.academia.edu/MarekKozubel