Czas wyraźnie przyspiesza. Jeszcze dwie, trzy kadencje temu prawdziwe oblicze danego posła można było odkryć najwcześniej po połowie kadencji. Krzysztof Bosak pokazał, że można to zrobić już na pierwszym posiedzeniu Sejmu.

Przypomnijmy, jak to Konfederacja mamiła swoich przyszłych wyborców.

Kon­fe­de­ra­cja idzie do wy­bo­rów nie po to, że­by usią­ść do sto­li­ka z post­ko­mu­ni­stycz­ny­mi czy okrą­gło­sto­ło­wy­mi par­tia­mi i ich sa­te­li­ta­mi, ale po to, by raz na za­wsze ten ich sto­lik wy­wró­cić, by za­koń­czyć po­ro­zu­mie­nie so­cjal­de­mo­kra­tów z post­ko­mu­ni­sta­mi, któ­re chro­ni in­te­re­sy apa­rat­czy­ków, któ­rzy uwłasz­czy­li się po oba­le­niu pierw­szej ko­mu­ny i usta­no­wie­niu dru­giej. Kon­fe­de­ra­cja ten sto­lik wy­wró­ci nie­za­leż­nie od te­go, czy do­sta­nie 7%, czy 15%, bo bez niej i tak nikt rzą­du nie skon­stru­uje.

  Więc jak doj­dzie do ko­ali­cji rzą­do­wej? To pro­ste: Kon­fe­de­ra­cja po­sta­wi swój wła­sny sto­li­ki i ja­sno wy­spe­cy­fi­ku­je za­sa­dy, usta­wy, pro­gram, któ­ry mu­szą za­ak­cep­to­wać ewen­tu­al­ni ko­ali­cjan­ci, by wej­ść do rzą­du z Kon­fe­de­ra­cją.

(…)

Szy­kuj­cie się na to, co nie­uchron­ne, bo to nie bę­dzie za­sko­cze­nie, to nie bę­dzie nie­spo­dzian­ka.

Autorem powyższych słów jest niszowy bloger, rozsiewający swoje teksty po całym internecie, niejaki Grzegorz Świderski GPS. O wywróceniu stolika pisał w zależności od portalu od 26 maja do 4 czerwca 2023 r. To samo zresztą płynęło z ust prominentnych Konfederatów.

W każdym bądź razie buńczuczne przekonanie o opatrznościowej wręcz roli, jaką chłopcy od JKM i Brauna będą pełnić w Sejmie X kadencji, stało się wyróżnikiem kampanii wyborczej’23 Konfederacji.

15 października przyszło rozczarowanie.

Niespełna po miesiącu okazuje się, że pan poseł Bosak, jakby nigdy nic zostaje zgłoszony do prezydium Sejmu jako wicemarszałek i… przechodzi, poparty większą ilością głosów niż Włodzimierz Czarzasty, rotor Hołowni na stanowisku marszałka w przyszłości, choć wielu „koalicjantów” deklarowało co najmniej niechęć do Konfederacji, wykluczając jeszcze przed wyborami jakąkolwiek z nią współpracę w przyszłym Sejmie.

Zaraz po wyborze poseł zamieścił na portalu X istny manifest hołowniczy.


I tego już było za dużo dla ludzi, którzy uwierzyli w szczerość wcześniejszych deklaracji.

Niżej co celniejsze komentarze zamieszczone pod tweetem Bosaka.


Wiele osób wcale nie jest zdziwionych postawą Bosaka. Od dłuższego czasu bowiem szykująca się do przejęcia władzy w Polsce formalnie zawiązana w ubiegły piątek Głodna Koalicja tak naprawdę połączona jest tylko jednym – wizją objęcia stołków i stołeczków jak kraj długi i szeroki.

W przypadku Bosaka można mówić o jeszcze jednym. Jak pamiętamy wybory prezydenckie 2020 roku o mały włos wygrałby Trzaskowski, i to dzięki głosom sporej części „konfederatów”. Umiejętnie bowiem budzona nienawiść do PiS pod pozorem wprowadzania bezsensownych obostrzeń związanych z pandemią, oskarżanie o „wymordowanie” więcej Polaków, niż uczyniła to UPA w latach 1940-tych znalazła sporo wyznawców.

Dzisiaj zaś okazuje się, że antyszczepionkowy Braun miał sporo do wygarnięcia kandydatce PiS na funkcję wicemarszałka, milczał jednak wobec Hołowni, choć ten uważał, że wprowadzone przez rząd Zjednoczonej Prawicy obostrzenia covidowe były niewystarczające. Co prawda atak Brauna był zrozumiały – wszak za swoje demonstracje był karany finansowo.

To jednak nie tłumaczy Bosaka w żaden sposób.

Zamiast wywrócić stolik przy pierwszej okazji facet się do niego dosiadł. Musi być bardzo głodny…

Chyba, że…

Od momentu powołania Konfederacji nie brakło głosów, że to tylko kolejny projekt mający na celu odciągnięcie prawicowych wyborców od popierania Zjednoczonej Prawicy.

W tym kontekście funkcja dla Bosaka stanowiłaby element nagrody.

13.11 2023

fot. facebook

screen portal X