Tak się składa, że nie bardzo mam teraz czas na pisanie, ale co jakiś czas próbuję uporządkować fakty #badanierzeczywistości
Postanowiłam, choćby na własny użytek sprawdzić, jak to było z wielkim zbiornikiem przeciwpowodziowym – Racibórz Dolny.

Po pierwsze budowa od czasu podjęcia decyzji trwała 19 LAT. Po drugie, gdy już wybrano firmę, to wybrano taką, która oferowała cenę blisko połowę niższą od kosztorysu inwestorskiego. Potem wykonawca nie dotrzymał terminów, szczęśliwie udało się go wywalić i inwestycja została ukończona w lutym 2020 r.
Zamiast się kłócić czyja zasługa i czyja wina spójrzmy na fakty. No to po kolei.

🟢Decyzja o budowie Zbiornika Rcibórz Dolny została podjęta w 2001 r. jako pokłosie wielkiej powodzi 1997r . Ustawą sejmową przyjęto „Program dla Odry 2006”, którego jedną z inwestycji miała być budowa tego zbiornika (rządy AWS).
Dopiero w sierpniu 2010 r. (rząd PO – PSL) ogłoszono międzynarodowy przetarg (koszt miał wynosić 1,4 mld. zł). W końcu listopada 2012 wojewoda śląski wydał zgodę na budowę.

🟢Przetarg zamknięto w marcu 2013 (po prawie 3 latach) i w czerwcu 2013 podpisano umowę z hiszpańską firmą Dragados. (rząd PO – PSL)
Na stronie gminy Cisek cytowano słowa wiceministra środowiska Stanislawa Gawłowskiego, który nazwał podpisanie umowy z firmą Dragados „wielkim, historycznym dniem”
https://cisek.pl/837/umowa-na-zbiornik-przeciwpowodziowy-raciborz-dolny-podpisana.html

🟢Już na początku 2014 r. okazało się, że chyba wybór nie był najlepszy.
„Hiszpańska firma Dragados, która za nią [za budowę] odpowiada, nie rozliczyła się z polskim podwykonawcą za budowę odcinka autostrady A1, wskutek czego złożył on wniosek o upadłość głównego wykonawcy.

Ponadto Dragados wygrał przetarg na budowę zbiornika Racibórz Dolny, oferując cenę blisko połowę MNIEJSZĄ od kosztorysu inwestorskiego (wynosił 1,4 mld zł), co teoretycznie może się skończyć niewypłacalnością wobec kolejnych podwykonawców i w rzeczywistości przerwaniem prac.” pisała w lutym 2014 r. Nowa Trybuna Opolska
https://nto.pl/tag/raciborz-dolny
Jednak Krajowy Zarzad Gospodarki Wodnej nie widział powodów do niepokoju.

🟢Wykonawca miał wg umowy zakończyć budowę do stycznia 2017 r. W czerwcu 2016 r, okazało się, że trzeba rozebrać 6,5 km. już usypanych wałów, bo użyto niewłaściwych materiałów. W październiku 2017 r. (rząd PIS) po miesiącach wstrzymanych prac, odstąpiono od umowy, a w grudniu 2017 podpisano umowę z polsko – hiszpańskim konsorcjum Budimex – Ferrovial Agroman. Budowa zbiornika została zakończona w lutym 2020, a w czerwcu 2020 został oficjalnie oddany do użytku.
#badanierzeczywistości

Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 do 2016 roku wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.