Czy Polska oddała Ukrainie najcenniejsze pociski do systemu Patriot, osłabiając własną obronę? Takie pytania stawia były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Jeżeli informacje się potwierdzą – przekonuje – będzie to decyzja o niezwykle poważnych konsekwencjach dla bezpieczeństwa państwa.

Mariusz Błaszczak: „Będziemy mieli do czynienia z gigantycznym skandalem”

Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym domaga się pilnych wyjaśnień dotyczących informacji o możliwym przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE do systemu Patriot.

Już na początku swojego wpisu stawia bardzo mocną tezę:

„Jeśli potwierdzą się informacje o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE, będziemy mieli do czynienia z gigantycznym skandalem.”

To zdanie wyznacza ton całego komunikatu. Błaszczak podkreśla jednak, że odnosi się do doniesień, których prawdziwość – jak wynika z jego wpisu – powinna zostać zweryfikowana przez rząd.

„Najcenniejszy element polskiej obrony powietrznej

Były szef MON przypomina, czym są pociski PAC-3 MSE.

Jak napisał:

„PAC-3 MSE to pociski przechwytujące do systemu Patriot, przeznaczone do zwalczania rakiet balistycznych, pocisków manewrujących i celów powietrznych. To najcenniejszy element polskiej obrony powietrznej, której realna budowa zaczęła się w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości.”

W swojej ocenie Błaszczak akcentuje strategiczne znaczenie tych pocisków dla bezpieczeństwa Polski oraz przypomina, że program modernizacji obrony przeciwlotniczej był realizowany podczas rządów PiS.

Zarzut wobec rządu Tuska: bezpieczeństwo Polski powinno być priorytetem

Najmocniejsze politycznie oskarżenia pojawiają się w dalszej części wpisu.

Błaszczak pisze:

„Jeżeli rząd rzeczywiście zdecydował się przekazać je za granicę w sytuacji, gdy sam ostrzega przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami i zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski, brzmi to jak działanie całkowicie sprzeczne z podstawowym obowiązkiem władz, czyli zapewnieniem bezpieczeństwa własnym obywatelom.”

Były minister wskazuje na – jego zdaniem – możliwą sprzeczność między ostrzeżeniami formułowanymi przez obecny rząd a ewentualnym ograniczaniem potencjału polskiej obrony przeciwlotniczej.

Cztery pytania, na które rząd powinien odpowiedzieć

We wpisie znalazły się również konkretne pytania skierowane do władz:

  • Czy Polska przekazała Ukrainie pociski PAC-3 MSE?
  • Ile pocisków przekazano?
  • Czy Polska odstąpiła również miejsce w kolejce produkcyjnej na kolejne dostawy?
  • W jaki sposób wpłynie to na zdolności obronne Wojska Polskiego?

Zdaniem byłego ministra odpowiedzi na te pytania są konieczne dla zachowania przejrzystości działań państwa w obszarze bezpieczeństwa narodowego.

Zdrada Polski?

Jeżeli informacje, o których pisze Mariusz Błaszczak, okażą się prawdziwe, obecny rząd stanie przed obowiązkiem szczegółowego wyjaśnienia motywów swojej decyzji oraz jej wpływu na zdolności obronne Polski. W sprawach bezpieczeństwa narodowego opinia publiczna ma prawo oczekiwać pełnej informacji o skutkach działań podejmowanych przez władze.

Brak jednoznacznego stanowiska rządu lub niewystarczające wyjaśnienia mogą prowadzić do pogłębiania sporów politycznych i podważać zaufanie części opinii publicznej do sposobu prowadzenia polityki bezpieczeństwa przez obecny gabinet Tuska oraz rządzącą koalicję 13 grudnia.