Wiemy powszechnie, że pieniądz jest niezbędny do życia, ale monety i banknoty są wypierane przez plastikowe karty bankowe, karty kredytowe i czeki. Są one w użyciu przy większości operacji finansowych. Niedługo zresztą prawdopodobnie pożegnamy się z banknotami i monetami na rzecz pieniądza elektronicznego. Pieniądze sensu stricte powstały ok. 650  lat p.n.e. (VII w p.n.e.) w Królestwie Lidii w Azji Mniejszej, a później w innych koloniach greckich i wreszcie w samej Grecji, w jej państwach-miastach. Były one bite ręcznie, z  metalu o nazwie elektron, tj. stopu złota i srebra.

Wcześniej w użyciu były różne rzeczy zastępujące  pieniądze, takie jak grudki złota, srebra (o nazwie miny, szekle), krążki metalowe i kamienne, sztabki, siekierki, muszle itd., później w okresie nowożytnym pieniądze papierowe (od XVIII w.).

W okresie wojen nastąpił rozwój pieniędzy zastępczych tzw. żetonów, bonów, pieniędzy majątków  ziemskich, asygnat kasowych itd. Jeszcze obecnie w wielu miejscach w użyciu są żetony np. w kasynach gry, chociaż tak jak żetony  telefoniczne są również zastępowane przez plastikowe karty.

współczesne żetony

Oto w telegraficznym skrócie  historia pieniądza. A co było wcześniej? O tym za chwilę! Oprócz moich zainteresowań numizmatyką, historią, archeologią, meteorytyką i wieloma  dziedzinami  nauk, każdego roku chociaż kilka razy wyjeżdżam w teren w poszukiwaniu skamieniałości oraz ciekawych kamieni półszlachetnych. W trakcie tych wyjazdów odwiedzam okolice Krakowa, Tyńca, Wyżynę Krakowsko-Wieluńską oraz okolice Chrzanowa, a w szczególności takie miejscowości jak:  Lipowiec, Alwernia, Regulice, a także Okleśną gdzie po raz pierwszy w okresie mojej młodości  zbierałem okazy skamieniałego drzewa -­ araukarii oraz amonity z okresu jurajskiego.

W połowie sierpnia 2000 roku, będąc w Okleśnej w powiecie chrzanowskim, odwiedziłem jak zwykle wydmy nad Wisłą oraz jedno z pól  uprawnych  schowanych w lesie. Na polu tym zacząłem szukać skamieniałego drzewa i po kilku  minutach znalazłem kilka pięknych eksponatów. Po drugim przejściu przez to poletko o wymiarach  około 15 na 80 m moją uwagę zwróciły maleńkie kamienie zlokalizowane na skraju pola. Kamyki o wymiarach od 1 do kilku cm były różnego kształtu i pochodziły z różnego rodzaju minerałów.  Na niektórych było widać ślady pracy ręki człowieka. Miały kształty kulek, jajek, łódek, rombów itp. Zakodowałem miejsce, na którym one  występowały, było to około 10mi przeszedłem ponownie całe pole w poszukiwaniu skamieniałego drzewa oraz by przemyśleć to, co odkryłem. Przypomniałem sobie pracę, którą czytałem przed kilku laty w Kanadzie.

Była to praca pani Denise Schmandt-Besserat, z zawodu archeologa, pt. „Before writing, vol. one – From Counting to Cuneifrom”, wyd. Austin 1992 ( „Zanim nastało pismo, część pierwsza – od liczenia do pisma klinowego”). W pracy tej autorka zauważyła, że podstawy przeoczonego systemu tworzyły znajdowane na różnych stanowiskach archeologicznych Bliskiego Wschodu setki drobnych glinianych obiektów nazywanych „żetonami”. Skrzętnie pozbierałem wszystkie znalezione okazy, aby przyjrzeć im się z bliska pod szkłem powiększającym w domu. Kolega, z którym byłem na wyprawie, nieżyjący już Tadeusz Barycz, był zafascynowany tym, co powiedziałem. Przyjrzał się również niektórym okazom i oświadczył, że jeden z nich jest obrobionym  na kształt małego jajka kryształem górskim, co jest niespotykane, i jego zdaniem okaz ten był przykładem trafności mojej teorii.

„żetony” z Okleśnej

Po powrocie do domu odwiedziłem bibliotekę i znalazłem książkę Richarda Rudgley’a pt. „Zaginione cywilizacje epoki kamienia”, wyd. Amber z serii „Tajemnice przeszłości”. W książce tej przytoczono słowa Denise Schmandt-Besserat, jak wpadła na trop tak wspaniałego odkrycia. Poniżej cytat:

„Muszę przyznać, że natrafiłam na żetony przez przypadek. Wszystko zaczęło się w latach 1969-1971, kiedy otrzymałam stypendium Radcliffe Institute w Cambridge, w Massachusetts, na prowadzenie badań nad użyciem gliny na Bliskim Wschodzie przed wynalezieniem garncarstwa. To sprawiło, że systematycznie odwiedzałam archeologiczne kolekcje wyrobów glinianych z Bliskiego Wschodu, z okresu od 8000 do 6000 roku p.n.e., zgromadzone w muzeach na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej, Europie i Ameryce Północnej. Szukałam kawałków neolitycznych glinianych posadzek, okładzin palenisk i spi­chlerzy, cegieł, paciorków, figurek, i znajdowałam tego całe mnóstwo. Natrafiłam też na przedmioty, jakich się nie spodziewałam – miniaturowe stożki, kule, dyski, czworościany, cylindry i figury o innych geometrycznych kształtach. Przedmioty wykonane były z gliny, więc znajdowały się w obszarze moich badań. Notowałam ich kształt, kolor, sposób wy­konania i wszelkie możliwe cechy, liczyłam je, mierzyłam i rysowałam. W moich aktach widniały jako „obiekty geometryczne”. Później zastąpiłam tę nazwę terminem „żetony”. Przekonałam się bowiem, że nie wszystkie mają geometryczne kształty, niektóre wykona­no w formie zwierząt, naczyń, narzędzi i innych dóbr.

Żetony zaciekawiały mnie coraz bardziej, ponieważ gdziekolwiek pojechałam, do Ira­ku, Iranu, Syrii, Turcji czy Izraela, zawsze znajdowałam je w zbiorach najstarszych glinianych przedmiotów. Doszłam do wniosku, że jeśli były tak powszechne, musiały mieć jakąś funkcję użytkową. Spostrzegłam, iż żetony wykonane były starannie i należały do pierwszych glinianych obiektów utwardzonych przy pomocy ognia. Fakt, że ludzie dołożyli tylu starań, by je sporządzić, świadczył o ich ważności. Wyczuwałam, że żetony tworzyły jakiś system, ponieważ nieraz natrafiałam na małe i duże stożki, cienkie i grube dyski, małe i duże kule, a nawet fragmenty kul, takie jak półkula czy trzy czwarte kuli. Ale czemu one służyły?”

Archeolog zasięgała rady różnych znanych naukowców i nikt nie znał przeznaczenia tych przedmiotów, dlatego też postanowiła „przekopać” całą literaturę archeologiczną dot. Bliskiego Wschodu i dokonała odkrycia. W miejscowości Nuzi w północnym Iraku została znaleziona tabliczka z sumeryjskim pismem klinowym datowana na ok. 200 lat p.n.e. w kształcie jajka wydrążonego w środku. Inskrypcja klinowa na tabliczce brzmiała: żetony reprezentujące małe stado; 21 jagniąt, 6 owiec, 8 dorosłych baranów, 4 baranki, 6 małych kóz, 1 kozioł, 3 kózki, pieczęć Ziqarru, pasterza. Gdy tabliczka ta została znaleziona, uczeni odkryli w środku 49 żetonów, czyli tyle, ile zwierząt zostało wymienionych na tabliczce.  Denise Schmandt-Besserat określiła tę tabliczkę jako „Nowy kamień z Rosetty dla systemu żetonów”.

nowy kamień z Rosetty

Dzięki kilkunastoletniej pracy zgromadziła materiał dowodowy dot. ponad dziesięciu tysięcy żetonów i tym podobnych przedmiotów, oraz wykazała, że system żetonów na terenie Bliskiego Wschodu  istniał już na początku okresu neolitycznego, czyli ok. 8 tys. lat p.n.e.

A oto ułożone przez tę genialną  archeolog żetony, najstarsze proste z okresu 8 tys. lat p.n.e. i żetony złożone z okresu ok. 4400 lat p.n.e.

służące do liczenia neolityczne żetony z Bliskiego Wschodu

Wyżej przedstawione żetony są wykonane z gliny, ale czy człowiek epoki kamienia nie używał wcześniej kamiennych żetonów?

Na ziemiach polskich Pitekantropus i Człowiek Neandertalski zamieszkiwali już ponad 300 tys. lat temu (wg niektórych naukowców nawet dużo wcześniej), a ok. 40 tys. lat temu pojawił się Homo Sapiens. Zasiedlanie terenów polskich następowało o wiele lat później niż terenów Europy Zachodniej z uwagi na okresy zlodowaceń i ostry klimat na naszych terenach. Myślę, że tysiące lat temu przodkowie mogli porozumiewać się telepatycznie, a zatracając ten dar, zaczęli tworzyć systemy mowy, pisma, rachunku i na koniec pieniądze, których człowiek stał się niewolnikiem.

Prawdopodobnie w okolicach Krakowa i na terenie południowej Polski człowiek pierwotny również używał jakiegoś systemu liczenia.