Inwazja? 
Tuż za polską granicą z Białorusią” czają się” jacyś obcy ludzie (najpierw mówiono, że są z Iraku, teraz – z Afganistanu?) i NIELEGALNIE (!!!) starają się przedrzeć do Polski i… kto wie czy jeszcze gdzieś dalej?

Pewnie tak, bo, jak słyszymy, są dowiezieni, w to obecne miejsce, transportem białoruskim z tureckiej granicy, by docelowo znaleźć się w Europie. Aktualnie na piechotę starają się sforsować granicę Polski! Nie mając zgody na to (polskie służby nie pozwalają na nielegalne przekraczanie granicy Państwa Polskiego i Unii Europejskiej– BRAWO!) szykują jakiś sposób na ominięcie właściwych procedur migracyjnych.

Koczują tymczasem na granicy i… są od jakiegoś czasu niedopuszczani przez służby białoruskie do powrotu (!!!) na tereny, skąd przyszli – z Białorusi!!! Jedynie (służby białoruskie) zezwoliły na wycofanie spod granicy polskiej tylko kobiet i dzieci – ta grupa usunęła się, wycofała spod dozoru służb granicznych.

W taki momencie pojawili się ludzie lewicy (z Polski) z „darami dla biednych koczowników”…! Zapamiętajmy to!

A ja sadzę, że skoro kobiety i dzieci są już poza zasięgiem stróżów granic, a pozostali obcy, wyłącznie młodzi mężczyźni z dalekich krajów, to… równie „zatroskany” o nich, jak polska lewica, Łukaszenko, dozbroi „biedaków” i… będzie „zadyma”!

OBY NIE!
JEDNAK Takie mam obawy!