„Czterej jeźdźcy polskiej Apokalipsy: Tchórz, Kłamca, Pedofil, Narodowiec” – to według uczonego w Piśmie św. podnóżka i usłużnego kundla makreli personifikacja jeźdźców biblijnej APOKALIPSY czyli: Zarazy, Wojny, Głodu i Śmierci.
Z braku jakichkolwiek zajęć, za to znakomicie opłacanych – miłośnik apolskości, kłamliwy łotrzyk spod ciemnej gwiazdy i wyzuty z wszelkiej empatii malarz fabrycznych kominów; aktualnie rezydujący w brukselce – codziennymi wręcz tweetami usiłuje dokładać drew pod kotłami pełnymi siarki i smoły, w których unurzane są czeredy jego popleczników.
Nagminnie unika skorzystania z trafnej rady prez Francji J. Chiraca zmilknięcia, albowiem posiada wszak takową ustawiczną do milczenia okazję.
Ten super jurgieltnik, wybitny cynik, obłudnik, łgarz, bezczelny huncwot i hochsztapler nosi co oczywista swoje znamię zdefiniowane jako KACZOR DONALD.
Gdy sromotnie przegrał z L. Kaczyńskim wybory prezydenckie w 2005r nagle oznajmił, że żyrandol nie jest wart mszy. Paradoksalnie – nadal jednak chytrym lisim okiem na tenże spostponowany przez siebie żyrandol łypie. Dodatkowo mszcząc się za doznany zawód i wręcz upokorzenie dokonał od tej daty trwającej do dnia dzisiejszego zgubnej społecznie dramatycznej polaryzacji Polaków na tych rzekomo będących „wykształciuchami z wielkich miast oraz rzekomo jewropejską jelitą” i wrednych pisowców.
Hyrzy ruj ma ustawicznie sztucznie przyklejony do swojego oblicza pijarowski uśmieszek pociesznie eksponowany na tle wyłupiastych jego ocząt.
Jego bratem bliźniakiem jest były postkomuszy premier Węgier F. Gyurcsany, któremu wobec swoich rodakom wypsło się, że on i jego postkomusza menażeria okłamywała ich codziennie z rana, w południe i wieczorem.
To na wskutek dywersyjnej, sabotażowej działalności hyrzego rója już niestety od 15 lat podzielona społeczność narodowa jest wręcz gotowa skoczyć sobie do gardeł.
Nieistotnym z socjologicznego punktu widzenia jest aktualnie argumentacja i kontrargumentacja wzajem zantagonizowanych głównych obozów politycznych czyli dominujących sił skupiających się wokół PiS czy PO od kiedy i kto pierwszy doprowadził do tego antagonizmu, albowiem koń jest taki jaki każdy widzi.
Daleko idąca polaryzacja polityczna ma w TYM KRAJU (jak mawia Kopaczka) ewidentnie miejsce i co gorsza brak perspektyw na jakąkolwiek pozytywną zmianę w tym zakresie, nawet minimalną. Zapiekłość obecnie jest dominującą i jednocześnie destrukcyjną siłą występująca po obu stronach barykady.
Irrelewantnym jest aktualne przekomarzanie się propagandystów obu zwaśnionych stron, kto jest bardziej winien i kto komu pierwszy dołożył pierwszy łopatką w piaskownicy, albowiem zaczyna to przypominać kabaret w krótkich spodenkach.
W sposób jednoznaczny i zasadny hinduistyczna KARMA odniesie się do wspomnianego hyrzego rója, albowiem zgodnie z jej filozofią, aramejskim cytatem i nemezyjskim atrybutem za niegodziwości jakich dokonał on w swoim dotychczasowym życiu tenże padalec; w sposób bolesny i dotkliwy doświadczy skuteczności jej funkcjonowania..
Tusek, usiłując nadal bezskutecznie zaistnieć na tzw. światowych saloonach, czepia się jak tonący, nawet brzytwy, płodząc tzw. „złote i świetlane” rzekomo filozoficzne dyrdymały. Ten zrzędliwy frustrat swoim pustogłowiem nie jest w stanie ogarnąć ogromu swojego egotyzmu i śmieszności na jaką się ustawicznie wystawia.
W trybie wręcz natychmiastowym po publikacji podłego tweeta został on natychmiast sprowadzony przez internautów „do parteru”, którzy niezwykle trafnie skonstatowali, że wymienione w jego tweecie apokaliptyczne postacie odnoszą się kolejno do : Sienkiewicza, Tuska, Polańskiego i Giertycha!!
Z ulgą możemy pełną piersią odetchnąć, że ta wybitna kreatura szwargocząca w domowym zaciszu nie pełni żadnych w RP funkcji, albowiem byłoby to po prostu żałosne i skorelowane z farsą.
Odczucie zawstydzenia i zażenowania jednak należy ukierunkować w stronę polactwa spełniającego rolę pożytecznych idiotów, których poparciu udzielonym w 2007r zawdzięczał możliwość sprawowania urzędu premiera RP.
Z tego stolca przed upływem drugiej kadencji wbrew solennie składanym kłamliwym zapewnieniom swojemu elektoratowi o nieopuszczaniu zajmowanego państwowego stanowiska; czmychnął do brukselki za obiecany przez makrelę sowity jurgielt.
Apokaliptyczną ZARAZĘ w formie ustawicznie rozszerzającej się pandemii koronaświrusa już aktualnie posiadamy. WOJNA i GŁÓD ustawicznie zaznaczają swoją obecność w różnych częściach globu, a ostatni jeździec jako symptomatyczna kostucha cwałuje na grzbietach baboli, chłopoli i różnorakich dewiantów. Popuszczenie cugli tej spodlonej czeredzie może przeobrazić trucht ŚMIERCI w jej wielce niebezpieczny galop.
Przejawiająca się jednak od XX wieków ludzka mądrość pozwala wywieźć optymistyczną konkluzję, że widząc na horyzoncie tych czterech nieproszonych apokalitycznych jeźdźców potrafi zastosować skuteczne antidotum niwelujące straszliwe zagrożenie. Alians sił diabolicznego lewactwa, marksistwa-lenictwa, pedalstwa i innej dewiacji może starać się ten proces stosowania właściwego środka zapobiegawczego nieco spowolnić.
Globalny solidaryzm cywilizacyjny z całą pewnością pokona wszelkie przeciwne ahumanitarne siły, albowiem taka jest historia świata opisująca sinusoidalnie, czyli przemiennie zarówno gwałtowny wzrost ogólnego dobrobytu jak i jego spadek.
Końca świata póki co nikt nie wieszczy, w przeciwieństwie do profety Miśka Kamińskiego (zdrowia życzymy, bo świrus), który 10 lat temu oznajmiał koniec PiS-u.
Więcej tego typu proroków, a będziemy mogli spokojnie spać i to niekoniecznie snem wiecznym, przynajmniej nie aktualnie.
Dobry Panbócek kierując się bezbrzeżną miłością i zaufaniem prawdopodobnie nierozważnie udzielił ludzkości daleko idącej apriorycznej absolucji w jego dziele podporządkowywania sobie świata.
Obdarował bowiem człeka super bogactwem w postaci możności korzystania z wolnego wyboru skorelowanego z wolną wolą. W wielu wypadkach nierozważne korzystanie przez ludzkość z powyższego jej ubogacenia prowadziło wielokrotnie do niewyobrażalnych tragedii i ofiar, czego jaskrawym przykładem była II wojna światowa i nie tylko ona.
Pomimo smętnych niekiedy sytuacji prowadzących do takowoż smętnych konkluzji – patrzmy w przyszłość w miarę optymistycznie i empatycznie, wybaczając siewcom niezgody ich postępowanie. Po prostu zgodnie ze sprawdzoną maksymą św. Pawła, a tak mozolnie wprowadzaną w naszą codzienność przez bł. J. Popiełuszkę : ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ.
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.
14.11 2020
fot. pixabay
Zostaw komentarz