Nagle internet zalały wiersze… do Putina. Postanowiłem zatem i ja przyłączyć się do tego trendu. Po krótkich poszukiwaniach znalazłem 40-letni już utwór, pochodzący z samego środka stanu wojennego. Okazuje się, że wystarczy ciut uwspółcześnić i jest jak najbardziej na czasie.

Oto Bluzg dla Putina:

Przebrzydła szumowino, satrapo kremlowski,

farbowana świnio, chuju kagiebowski

Chamie zbuntowany, tępy ignorancie,

Gnoju zasmarkany, morderco, palancie!

Gnido zarzygana, jadowita mendo,

Ty kukło gówniana, kacapski przybłędo.

Tchórzu zafajdany, ropiejący strupie,

Padalcu rozdeptany, ty wrzodzie na dupie!

Ty diabelskie łajno, głupi kagiebisto,

Ty kurwo sprzedajna, rozdeptana glisto,

Wypierdku Jelcyna, ty mendo i ciulu,

Kurduplu tępogłowy i raz jeszcze chuju!

Ty skunksie śmierdzący, pluskwo zasuszona,

Wrzodzie ropiejący, ty małpo zielona,

Ty strachu na wróble, zboczony sadysto,

kremlowski zasmarkańcu, władzy onanisto!

Ty tępy morderco, wredny okupancie,

Zakało narodowa, złamany palancie,

Cuchnący śmierdzielu, dupo obesrana,

Ponury skurwielu, żmijo zarzygana!

Ty tępy putasie, odpadzie z kołchozu,

Ty zbóju parszywy, ruskiej armii wodzu,

Prezydencie obłąkany, nadęty bufonie,

Za naród mordowany piekło cię pochłonie!

8.03 2022