Spróbuje, chociaż jest mi trudno w ogólnopolskim podnieceniu, w oczekiwaniu na patriotyczny gest Pana Prezydenta -odbierający Żełeńskiemu Order Orła Białego, oddalić się od tego ferworu i napisać, a raczej przypomnieć tekst, świadczący o różnicach , nie tylko płciowych , lecz w zasadzie w większości poglądów, przyzwyczajeń dających znać, oczekiwanie i nieoczekiwanie, a przecież jesteśmy razem bez mała sześćdziesiąt lat i doczekaliśmy się dwanaścioro potomków. Rzecz odnosiła się do tego, że nie mogłem się nachwalić podanej do obiadu surówki, a żona na to, że ze starej kapusty, której główkę posiekała, żeby zakisić, chyba już ostatnią z ubiegłorocznych zbiorów. To chyba z kaczana, dopytywałem się dalej? Jakiego kaczana, co ty wymyślasz…? No, brnę dalej… ze środka kapusty, tak jak kaczanem jest dla mnie ogryzek z jabłka. Ale żeś wymyślił, przecież nikt nie mówi, ty kaczanie kapuściany, tylko ty głąbie kapuściany… i wszyscy wiedzą, z kim mają do czynienia. Żona jest Kujawianką, a raczej Warszawianką po mamie i jej przodkach, nawet jej dziadek urodził się w słynnej na Starym Mieście w Warszawie kamienicy pod św. Anną, której jego ojciec był przez 20 lat właścicielem. Typowa mieszczańska rodzina z zabytkowymi grobowcami na starych Powązkach. A jej tato, zaraz po ukończeniu studiów w Berlinie zamieszkał w 1911 r. w Warszawie, skąd go wraz z żoną Niemcy po Powstaniu w 1944 r. wyprowadzili do obozu w Pruszkowie. Jeśli chodzi o mnie, to jestem zatwardziałym językowo Galicjaninem, urodziłem się w Złoczowie, wychowywałem w Wadowicach… i stąd się wziął przy obiedzie ten kaczan. Żeby nie doprowadzić do poważniejszego kryzysu w trwającym od 58 lat małżeństwie, moja połowica, zgodziła się koncyliacyjne na… kaczana kukurydzy, który się jej przypomniał już po obiedzie. A ja zamyśliłem się nad przemijaniem.
Galicjanin i Warszawianka
O autorze: Stanisław Wodyński
Urodzony w 1943 r. w Złoczowie działacz opozycji antykomunistycznej. Kawaler Krzyża Wolności i Solidarności, Samorządowiec, wieloletni radny, pierwszy wójt Branic, przez dwie kadencje członek zarządu powiatu głubczyckiego. Rolnik, działacz NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, figurant w aktach "SB" pod nazwą "tandeciarz". Absolwent Państwowej Szkoły Medycznej ITZ. Założyciel pracowni ekspresji sztuki psychopatologicznej w szpitalu psychiatrycznym w Branicach. Odkrywca talentu twórcy art brut Mariana Henela. Autor licznych publikacji wspomnieniowych. Pasjonat genealogii rodzinnej. Odznaczony honorową odznaką "Za zasługi dla Województwa opolskiego" oraz honorową odznaką "Działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych" (2019).
Podobne wpisy
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Zostaw komentarz