Komunistyczni polscy działacze
U Rusków myli pokornie sracze
A pokorniejsi lizali ….
By u Stalina w łaski się wkupić.

Kretynizm się piorunem rozwijał
Na stanowiskach była szuja, żmija
Palanty takie jak Bierut, Gomółka…
Rosła na drożdżach PPR spółka.
Potem się szybka przepoczwarczała
Inne partie podporządkowała
Z pomocą KGB, UB sobie!
Kto protestował… to przestał w grobie.

Nawet Cyrankiewicz straszne ścierwo
Mówił, co się stanie z każdą ręką
Gdy ktoś na władzę ludu podniesie
Krótko: to znaczy, że mu utnie się!

Jaruzelski ten z nikim się nie liczył,
Kazał rozstrzeliwać na ulicy.
Szło mu to świetnie, że powiem klawo,
Bo zaraz w Moskwie bili mu brawo!
Dali mu Złote Obywatelstwo
I w demoludach zawsze pierszeństwo!
Bolek jak już wypłynął na fali
Bo SB-eki zawsze przy nim stali

Kazał wybrać go na prezydenta
Żeby naród dobrze zapamiętał:
Kto w Polsce ma, no i jakie prawa!
No a motłoch ma bić zawsze brawa.!
Lecz Wy Rektorzy MAGNIFICENCJE
Przecież na rozum macie licencje…
„Doctor Honoris Causa” ten tytuł
Durniowi daliście, aby przytył.
I teraz tego bęcwoła kawał
Myśli, że już rozumy pozjadał
Z nogami w ECS na stół siada
Chociaż to nikomu nie wypada!
W końcu Zacni stawiam Wam pytanie
Ciekawym, czy odpowiecie na nie!
Kto Was zmusił by na kolana klęknąć
Przed takim elektrykiem – przybłędą…
I odbierzcie mu te „doktorata”,
Bo będziecie wyśmiewani LATA!

Bym zrozumiał „OMC” Olkowi
Ale nie tamtemu palantowi!

kpt. w st. spocz. mgr Franciszek Krzysiak
i do tego wierszem dopiszę dzisiaj:
Wyposażony przez bandę Jaruzelskiego,
W papiery człowieka psychicznie chorego
Wyrzuconego z WSMW w Gdyni z hukiem,
Bo nie chciałem stać się politrukiem!
A ja pracy dydaktyka żądałem
Bo ją w konkursie z dwudziestu wygrałem
I filozofii miałem nauczać
A oni bali się, że będę podjudzać
Do bardzo logicznego myślenia
By szybciej doszło do komuny obalenia!
Zostaw komentarz