Sądząc po tym, czego nie obejrzałem w „Wiadomościach” TVP oraz po tym, co przeczytałem na najlepiej poinformowanym ws. walki z katolicyzmem w Polsce portalu wpolityce.pl (link) – na szczęście niedziela minęła dość spokojnie. Jeśli jeszcze PMM zdecyduje się nie publikować nieszczęsnego wyroku TK-bis, to otworzy się pole do rozejmu. Oczywiście radykałowie z obu stron będą nim rozczarowani. Zarówno ci wierzący, że za chwilę nie tylko znienawidzony rząd, ale Kościół katolicki znikną gdzieś bez śladu, jak i ci marzący o roli obrońców „okopów św. Trójcy”.
Nie mam złudzeń: topór wojenny został wykopany i czeka nas teraz kolejna, długa „zimna wojna religijna” (na wzór tej z pierwszej połowy lat 90. minionego wieku). Nie jestem tym zaskoczony, i na świadków biorę studentów, którym od lat mówiłem, że w końcu ktoś ten topór wykopie. Nie mówiłem kto, ale przyznaję, iż po cichu miałem nadzieję, że to nie będzie ta strona, która wygrała doprowadzając do uchwalenia ustawy z 1993. A jednak się pomyliłem.
W zasadzie, gdyby nie pandemia, machnąłbym na to ręką, bo od dłuższego czasu uważam, że i tak czeka nas dominacja radykalizmów różnej maści i szkoda zawracać w tej sprawie Wisłę kijem. Ale… gdyby z uwagi na nasilającą się zarazę wysokie zwaśnione strony zawarły na bodaj trzy miesiące rozejm, to byłoby naprawdę fajnie…
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz