Bulwersujących wątków w tym materiale (czytaj więcej) jest mnóstwo. O tym za chwilę. Oczywiście Paweł Miter – podkreślam to mocno – podobnie jak Piński, jakieś Wieści24.pl. nie są, jak to się kolokwialnie pisze i mówi „z mojej bajki”. Ale wolność słowa, oparta na prawdzie, jest świętością.
Jako historyk przypominam sobie pewną sprawę sprzed wieków, gdy biskup poznański chciał wsadzić do więzienia mieszczanina za to, że głosił wówczas uznane za sprzeczne z oficjalną doktryną Kościoła katolickiego protestanckie poglądy. Wówczas przeciw biskupowi wystąpili wielkopolscy szlachcie. Biskup był tym zdumiony i powiedział im: (parafraza) przecież on należy do innego stanu, wobec was wrogiego, nieposiadającego żadnych przywilejów, dlaczego to robicie??? Szlachta odpowiedziała – bo boimy się, że gdyby ci się z tym szlachcicem udało, to za kilka/kilkanaście lat mógłbyś próbować to samo z nami zrobić.
i M. IN. DLATEGO MITERA TRZEBA BRONIĆ.
A teraz do sprawy, która stała się przyczynkiem do bezprawnego zatrzymania Mitera – jeden z wątków przemyconych w tym artykule: „Warto przypomnieć o co chodzi? Dziennikarz Paweł Miter zapowiadał mocny temat o antydatowaniu produktów u polskiego producenta jednak został zatrzymany, gdy kończył mu się sądowy zakaz publikacji materiałów w tej sprawie!”
Dziś zaglądnąłem do lodówki – raczej chłodziarki. Patrzę – widzę maślankę znanego producenta. Już była otwarta – w kartonie. Data ważności do 21. 04. 2020 roku. Pomyślałem – sprawdzę jak śmierdzi – odkręcam kurek. Pachnie normalnie. Próbuję – smakuje normalnie. Piję już 3 kubek (karton jest litrowy) i na razie bez żadnych objawów – torsje, biegunka i inne. pomyślicie – mam dobry żołądek. Niespecjalnie. Raczej pomyślcie – co oni dają do tych produktów, że tak trzymają swoją aktualność – bo świeżość mi nie przychodzi do głowy.
PODOBNIE BYŁO KIEDYŚ – jako poseł mieszkałem w Domu Poselskim (kolokwialnie ruina, ale nie wybrzydzałem, bo blisko i wygodnie) – także zostawiłem w chłodziarce otwarte mleko – innego producenta. jakież moje było zdziwienie, gdy po 3 tygodniach, gdy wróciłem na kolejne posiedzenie Sejmu RP, mleko nadawało się do spożycia.
POWTARZAM PYTANIE – CO ONI DAJĄ DO TYCH PRODUKTÓW, ŻE TAK TRZYMAJĄ ONE TRWAŁOŚĆ DO SPOŻYCIA, bo podawane na kartonie specyfiki takiej możliwości nie gwarantują.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz