Kolejna sieć sklepów działających w Polsce próbuje „obejść” ustawowy zakaz handlu w niedzielę. By było jasne – jestem za takim zakazem. Pracujący w sklepach sieciowych powinni w ciągu tygodnia godnie zarabiać, bo ich praca jest bardzo ciężka. I w niedzielę powinni mieć ustawowo wolne.
Jednak polski ustawodawca – czyli tzw. Zjednoczona Prawica – wprowadził takie prawo, że nie tylko w odniesieniu do zakazu handlu w niedzielę, ale też w innych obszarach łatwo je obchodzić.
Tym razem sieć z owadem (nie piszę nazwy, by jej nie reklamować) zamierza otwierać sklepy w niedzielę jako czytelnie lub sklepy medyczne.
Jakoś nikomu do głowy nie przyjdzie we Francji czy w Niemczech otwieranie sklepów sieciowych w niedzielę.
Już jako poseł mówiłem, że potworki legislacyjne PiS-u prowadzą do patologii. Do dziś nie wprowadzili podatku od sklepów wielkopowierzchniowych i te sieciowe w Polsce płacą marne grosze. Korporacje działające w innych działach gospodarki podobnie unikają opodatkowania w Polsce – różne rozwiązania związane z przebranżowieniem itd.
A wystarczyło przetłumaczyć ustawy obowiązujące w Niemczech i we Francji i nikt nie robiłby w konia Polaków. Z tych ustaw tzw. Zjednoczonej Prawicy śmieją się tylko na Zachodzie.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz