Przez lata pisałem o tym, co było moją największą pasją. O historii ziemi naznaczonej krwią niewinnych ofiar. O ludziach, których nazwiska miały zniknąć razem z nimi. O zapomnianych mogiłach ukrytych w lasach, spalonych wsiach i dramatach, które przez dziesięciolecia skazywano na milczenie.

Przez ten czas często przewijało się jedno krótkie zdanie: „Pisz, jak było.” I właśnie to robiłem. Nie dlatego, że liczyłem wyświetlenia czy popularność. Zależało mi tylko na tym, aby to, co wydarzyło się przed laty, nie zostało zapomniane.

Dzięki Wam i wspólnemu poszukiwaniu udało się wyjaśnić wiele spraw, które przez dziesięciolecia pozostawały zagadką. Niejednokrotnie mogłem dołożyć swoją małą cegiełkę do odnalezienia rodzinnych historii. Stawałem nad grobami, przy których po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat modlili się bliscy. Widziałem łzy ludzi, którzy po wielu latach mogli odnaleźć miejsce spoczynku swoich najbliższych. To były chwile, których nie da się opisać słowami. W takich momentach zrozumiałem, że każda godzina spędzona nad książkami, każda rozmowa i każdy kilometr przemierzony leśnymi drogami miały sens.

Kilka dni temu otrzymałem informację, że na moje konto zostały nałożone ograniczenia. Nie wiem, co będzie dalej. Od dawna są tacy, którzy lubią mnie jak wodę w butach. Moje wpisy od początku nie wszystkim były na rękę.

Kiedyś byli funkcjonariusze i tajni współpracownicy, którzy za pieniądze donosili na innych i pilnowali, by ludzie myśleli tak, jak oczekiwała tego władza. Dziś zmieniły się narzędzia. Zamiast teczek pojawiły się zgłoszenia.

Jeśli będzie mi dane nadal pisać, będę pisał. Nie piszę tego, żeby wzbudzać współczucie. Mam nadzieję, że choć mała cząstka tych opowieści została z Wami. I dopóki będzie choć jeden człowiek, który zatrzyma się przy zapomnianej mogile, zapali znicz, odmówi krótką modlitwę albo po prostu na chwilę pochyli głowę nad losem tych, którzy odeszli, dopóty oni nie zostaną zapomniani. O to o właśnie walczyłem przez wszystkie te lata. I jeśli choć odrobinę udało się do tego przyczynić, to wiem, że było warto.

Autor: Jędruś Ciupaga