Wszystkim silversom!
„Wesołe jest życie staruszka” – śpiewał Wiesław Michnikowski. Obecnie ten termin ma znaczenie pejoratywne bo dzisiejszy 70 latek, choć siwizna przyprószyła mu włosy stąd „silvers”, może wspinać się na góry, biegać w maratonach, realizować życiowe pasje. Innymi słowy, żyć na full. Bo wiek to kwestia stanu umysłu, a nie zapisu w metryce.
To bardzo krzepiące oglądać panie lub panów w tym wieku, i starszych, jak szybkim tempem, z kijkami, chodzą leśnymi duktami, albo jeżdżą rowerem. Codziennie, z podziwem, patrzę na takie kobiety, jak pomimo deszczu czy mrozu, jeżdżą w Sadowej i Łomiankach po zakupy.
Sam też nie jestem gorszy. Każdego dnia muszę „nabić na liczniku” minimum 7 km szybkiego marszu. Bez tej dawki byłbym chory i w paskudnym humorze. Bo taki spacer wyzwala serotoninę i poprawia nastrój. Nie mówiąc o walorach zdrowotnych.
Granica starości się w ostatnich pięćdziesięciu latach bardzo przesunęła. Dzisiejszy sześdziesięciolatek jest często sprawny fizycznie i intelektualnie. I co ważne, chce żyć pełną gębą.
Dzieci poszyły w świat, mają swoje rodziny i sprawy więc teraz mogą bez tego „grabu” na karku realizować swoje marzenia, na których realizację wcześniej nie było czasu albo pieniędzy.
Zdobywają górskie szczyty, malują, piszą, studiują. Są twórczy i pełni energii.
Często spotykam ich na swoich szlakach. We dwoje lub w mniejszych grupach cieszą się dobrym jedzeniem i winem w knajpkach, w miastach które odwiedzają. Od Londynu po Sycylię. I od Lizbony po Warszawę. Spragnieni nowych wrażeń, smaków, barw i ludzi.
Wyzwoleni z sideł więzów rodzinnych rozumianych jak darmowa baby sitter czy sponsor zachcianek dorosłych już pociech.
I tak powinno być.
Wiek, ani rodzina czy stereotypy nie mogą nas krępować. „Że to czy tamto już nie wypada w naszym wieku” .
Ależ jak najbardziej wypada.
To nasze życie i powinniśmy je przeżyć kosztując wszystkiego, nawet tego co, społecznie nieakceptowalne. Każdy po swojemu i na miarę swych możliwości. Bo wszystko co nas wybija z rytmu nudnej rutyny i otwiera nowe horyzonty, jest dobre.
Silversi mają moc i chcą ją codziennie pokazywać.
Sobie i innym.
Somewhere in Turkiye.
Zostaw komentarz