Sprawiedliwym zakończeniem wojny byłaby całkowita porażka Putina i odsunięcie go od władzy w Moskwie. Ale mamy do czynienia ze światem takim, jaki jest, a nie takim, jaki powinien być. Ta umowa, jakkolwiek okropna by nie była, może być najmniej złą opcją, jaka pozostała Ukrainie i jej zachodnim sojusznikom” – ocenia przecieki ze spotkania na Alasce „The Telegraph”. W pełni zgadzam się z opinią brytyjskiego dziennika.
Część państw europejskich ma jednak poważne powody do zmartwień. Ukraina płaci rachunek za brak realnych inwestycji w bezpieczeństwo i najpewniej przynajmniej na kilka dekad straci część terytorium. Każdy dzień to też strata setek żołnierzy, a rezerwy mobilizacyjne nie dają szans na odzyskanie terenów zajętych przez Rosję od 2014 roku. Ta wojna musi się skończyć. To także w polskim interesie.
Kolejny problem to Litwa, Łotwa i Estonia. Putin wie, że poszukując niepodległości te państwa zbyt słabo związały się z Polską. Tylko nawiązanie do czasów I RP może dać im szanse na utrzymanie niepodległości w przyszłości.
Polska buduje siły zbrojne zdolne do odparcia ataku Rosji. Pan Prezydent dr. Karol Nawrocki słusznie domaga się 5 proc. PKB na obronność i w dłuższej perspektywie 500 tys. Wojska Polskiego.
NATO jest mocno zależne od polityki USA. Donald J. Trump jest prezydentem Stanów Zjednoczonych, a nie Europy. Obiecywał swoim wyborcom ograniczenie kosztów i wygaszenie wojny na Ukrainie jest dla niego priorytetowe wobec przewidywanego konfliktu z Chinami.
Polska to „lotniskowiec” dla USA. Po prostu Trump docenia Polaków, a gardzi Niemcami. Trzeba dopilnować, aby ograniczenie obecności wojskowej USA w Europie nie dotknęło Polski. To bardzo ważny cel dla Pana Prezydenta dr. Karola Nawrockiego!
Ukraina, cóż … nie ma chętnych do umierania za Kijów. Polska opinia publiczna jest do tego daleka dzięki postawie Ukrainy w sprawie Wołynia, a także polityce gospodarczej rządu Ukrainy, która odbiła się na polskim biznesie oraz rolnictwie.
Zbrodniarz wojenny Władimir Putin osłabił Rosję i rozpalił wobec ruskich ukraińską nienawiść na najbliższe dziesięciolecia albo i wieki. Czy Ukraina kiedyś odzyska swoje terytorium? Zapewne, ale to potrwa. Możliwe, że całe pokolenia.
Dla nas jednak najważniejsza jest Polska i Polacy. Tego się trzymajmy!
Autor: Paweł Czyż
Wiceprezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, radny Rady Powiatu w Gołdapi.
Zostaw komentarz