Wojna technologiczna Chin z Europą ma od dziś polski adres: Ożarów Mazowiecki i Wrocław.
Pekin dopisał do swojej „czarnej listy” 14 europejskich podmiotów. To odpowiedź na 21 pakiet sankcji UE wobec Rosji, którym objęto 14 firm z Chin i Hongkongu. Według Brukseli pomagały one Rosji obchodzić kontrole eksportu, zwłaszcza w zakresie mikroelektroniki, obrabiarek sterowanych numerycznie i sprzętu do produkcji półprzewodników. Na chińskiej liście znalazły się m.in. Rheinmetall, Tatra Trucks oraz dwa podmioty z Polski: Vigo Photonics i Politechnika Wrocławska.
To nie jest przypadkowy wybór. Vigo to światowy lider w produkcji detektorów podczerwieni, technologii kluczowej dla termowizji, samonaprowadzających pocisków i systemów samoosłony wozów bojowych Wojska Polskiego. Dostawca NASA, partner PCO i Telesystem-Mesko. Politechnika Wrocławska jest jedyną uczelnią na liście. Sygnał jest czytelny: dla Pekinu nauka też jest polem walki.
Zwróćcie uwagę na asymetrię. Bruksela ukarała drugorzędnych pośredników i firmy handlowe. Pekin odpowiedział uderzeniem w rdzeń europejskiej zbrojeniówki, i to w chwili, gdy Europa się zbroi. Przekaz brzmi: wiemy, gdzie was boli, a w nasze wojskowe relacje z Moskwą się nie wtrącajcie.
Lista działa eksterytorialnie: także firmom spoza Chin nie wolno przekazywać podmiotom z listy towarów podwójnego zastosowania chińskiego pochodzenia, a trwające transakcje mają zostać natychmiast przerwane. Każdy chiński podzespół w europejskim łańcuchu dostaw okazuje się zakładnikiem.
Paradoksalnie, Pekin właśnie dostarczył najlepszy argument za uniezależnianiem się od chińskich dostaw. Skoro jedną decyzją ministerstwa handlu można je zamienić w narzędzie szantażu, to nie są zwykłe komponenty, lecz bomba z opóźnionym zapłonem.

Wniosek dla Europy jest jeden: przegląd łańcuchów dostaw i systematyczne usuwanie z nich chińskich elementów podwójnego zastosowania, zwłaszcza w zbrojeniówce. Ta broń działa tylko na uzależnionych. A każde jej użycie to kolejny powód, by uzależnionym być przestać.
Autor: Hanna Shen
Dziennikarka, korespondentka GPC na Tajwanie, prowadzi swojego bloga pod adresem: haniashen.blogspot.tw
Zostaw komentarz