Nawoływania opozycji, w szczególności kreowanego na Tuska-bis Ryszarda Petru, aby Prezydent jak najszybciej przyjął ślubowanie trójki sędziów TK wybranej przez Sejm poprzedniej kadencji, nie mogą przesłonić podstawowego faktu: sąd konstytucyjny orzekając, że obowiązkiem głowy państwa jest niezwłoczne odebranie ślubowania od wybranego przez Sejm sędziego TK ostentacyjnie złamał Konstytucję!
Konstytucja RP jest bowiem bezlitosna dla Trybunału.
Art. 239. (…)
2. Postępowanie w sprawach o ustalenie przez Trybunał Konstytucyjny powszechnie obowiązującej wykładni ustaw, wszczęte przed wejściem w życie Konstytucji, podlega umorzeniu.
3. Z dniem wejścia w życie Konstytucji uchwały Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustalenia wykładni ustaw tracą moc powszechnie obowiązującą. W mocy pozostają prawomocne wyroki sądu oraz inne prawomocne decyzje organów władzy publicznej, podjęte z uwzględnieniem znaczenia przepisów ustalonego przez Trybunał Konstytucyjny w drodze powszechnie obowiązującej wykładni ustaw.
Konstytucja RP weszła w życie 17 października 1997 roku.
Jak słusznie pisze w swoim komentarzu prof. B. Banaszak:
Konstytucja pozbawiła TK przyznanej mu w dotychczas obowiązujących normach konstytucyjnych kompetencji do ustalania powszechnie obowiązującej wykładni ustaw. Ustrojodawca nie zdecydował się w tym przypadku na danie TK możliwości ukończenia spraw przed nim zawisłych w ustalonym konstytucyjnie okresie. Przyjął rozwiązanie radykalne, uznając, że postępowania w sprawie powszechnie obowiązującej wykładni ustaw wszczęte przed wejściem w życie Konstytucji podlegają umorzeniu.
Konsekwencją pozbawienia przez Konstytucję TK przyznanej mu w dotychczas obowiązujących normach konstytucyjnych kompetencji do ustalania powszechnie obowiązującej wykładni ustaw jest utrata z dniem wejścia w życie Konstytucji mocy powszechnie obowiązujących uchwał TK w sprawie ustalenia wykładni ustaw. Dotyczy ona „jednak tylko pozycji uchwał wykładniczych w systemie prawa obowiązującego. Artykuł 239 ust. 3 nie postanowił natomiast o generalnym uchyleniu owych uchwał. Nadal istnieją one więc w obrocie prawnym, tyle tylko, że przypisywać im można tylko walor informacyjny czy perswazyjny” (tak L. Garlicki, Omówienie art. 239, [w:] L. Garlicki (red.), Konstytucja).
Tymczasem TK 3 grudnia 2015 roku maniakalnie wraca do utraconych 18 lat temu prerogatyw najwyraźniej licząc na to, że społeczeństwo w 99% stanowią „debile prawni” i można wciskać im dowolną ciemnotę.
Tak nie jest, szanowni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego.
Wasza sugestia, dotycząca jedynej właściwej wykładni art. ustawy o Trybunale Konstytucyjnym ma jedynie walor perswazyjny.
To oznacza, że Pan Prezydent Andrzej Duda może, ale nie musi brać ją pod uwagę szczególnie wobec istnienia innych opinii prawnych, nie podzielających opinii TK.
Ubieranie własnych sugestii w formę wyroku stanowi natomiast jawne nadużycie piątki sędziów TK.
W takiej sytuacji oczywiste jest, że na podstawie art. 74 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym mamy do czynienia z nieważnością postępowania w tym zakresie, zgodnie z art. 379 pkt 1 kpc.
Czy sędziowie TK o tym nie wiedzą?
To jednak pytanie retoryczne.
Jest niemal pewne, że gra idzie o coś zupełnie innego.
Przez 26 lat „wolności” zrobiono wszystko, by z Polski uczynić kraj rządzony w istocie tylko przez 3 władzę – republikę sędziowską.
Teraz rozpoczęła się walka pomiędzy trzecią władzą a tą wybraną demokratycznie.
I tak trzeba odbierać to, co dzieje się na naszych oczach.
Trzecia władza szuka sojuszników w Europie, ponieważ nie może liczyć na mandat demokratyczny.
Nigdy go zresztą nie miała, po cichu zawłaszczając kolejne należne Narodowi prerogatywy.
Dzisiaj możemy wyjść na ulice, bez obawy, że zostaniemy zastrzeleni, czy tylko spałowani przez ZOMO. Ludzie jednak nie wiedzą, PO co mieliby to uczynić.
Dlatego dzisiejsza walka jest bardziej istotna od tej z lat 1980-tych.
Walczymy o to, by Naród faktycznie był suwerenem.
5.12 2015

Dlaczego Frasyniuk boi się lustracji ?/proszę doczytać resztę na google/
Posted in ■ aktualności, ■ historia by Maciejewski Kazimierz on 5 Kwiecień 2011
Jest kilka bardzo istotnych powodów skłaniających Frasyniuka do występowania przeciw lustracji i ujawnianiu zawartości teczek. Dlatego nie stara się sam w IPN o świadectwo pokrzywdzonego, bo chyba by go nie otrzymał. Oficjalnie twierdzi, że nie interesuje go, kto na niego donosił i co SB o nim pisała. W rzeczywistości boi się, że społeczeństwo dowie się o jego prawdziwej roli w „Solidarności”, a także przy okazji o takich jej filarów i przywódców Unii Wolności, jak Mazowiecki, Geremek, Modzelewski, Barbara Labuda, Pinior, Marcin Święcicki, Balcerowicz i o setkach im podobnych. Społeczeństwo może się dowiedzieć, dlaczego, z czyjej inicjatywy niektórzy działacze „Solidarności” i Unii Wolności zostawali po 1989 roku wojewodami, prezydentami miast, posłami, ministrami? Skąd Frasyniuk, skromny związkowiec miał miliony na założenie własnej drogiej, o zasięgu międzynarodowej, firmy transportowej ? Czy i jakie zlecenia wykonywał dla SB, dla KOR-u, Sorosa i jakie czerpał z tego korzyści? Frasyniuk to szmatława postać. Poznałem go w czasie sierpniowego strajku i sam go na początku lansowałem powierzając mu funkcję rzecznika prasowego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego (byłem członkiem Prezydium Komitetu Strajkowego odpowiedzialnym za sprawy organizacyjne strajku). Po zakończeniu strajku zaproponowałem go do pierwszego składu Zarządu MKZ – (Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego) NSZZ). Jednakże już po kilku dniach pokumał się on z ludźmi KOR-u. Skaperował go do walki przeciw działaczom o związkowych postawach, Karol Modzelewski. Z polecenia i przy pomocy KOR-u, wyeliminował związkowego działacza – pierwszego przewodniczącego MKS i MKZ Jerzego Piórkowskiego. Następnie usuwał wszystkich działaczy, którzy przejawiali gotowość realizowania Umowy Gdańskiej, sprzeciwiali się upolitycznieniu ruchu pracowniczego oraz przekształcaniu go w partię polityczną dla zdobywania władzy. Jaki to był związkowiec świadczy jego obecny stosunek do własnych pracowników, którym zabronił tworzenia związków w jego przedsiębiorstwie. A w ogóle ten były pseudo „związkowiec” , podobnie jak Lech Wałęsa, wypiął się na tych, dzięki, którym swego czasu tak się wzbogacił i politycznie zaawansował.
FRASYNIUK MA PRETENSJE DO LUDZI, ŻE NIE BYLI AGENTAMI SB.
A ciebie porąbało i idź się leczyć!!!!
Konstytucja RP
Art. 190.
Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
Natomiast powołujecie się na artykuł 239 mówiący o okresie przejściowym przy zmianie konstytucji.
W momencie wejścia w życie Konstytucji TK utracił mozliwość wydawania wiążących interpretacji przepisów. Czytaj art. 188 i n. Konstytucji.