Czyli o tym jak kłamią Kaczyński z Mentzenem.
Kaczyński i jego ferajna spod ciemnej gwiazdy oraz Mentzen, karmią Polaków kłamstwami, że gwałcą lub gwałcić będą imigranci. Prawda wygląda jednak inaczej. W naszym kraju na ok. dwóch milionów osiemset tysięcy obcokrajowców, gwałtu dopuściło się czterdziestu sześciu, wg. danych polskiej policji.
Natomiast Polacy, pięciuset sześćdziesięciu sześciu.
W Wielkiej Brytanii, w tej „kategorii” mamy „zaszczytne” miejsce na podium.
Razem z Albańczykami i Rumunami.
Wg, danych ZUS w Polsce już jest ok. dwóch milionów ośmiuset tysięcy obcokrajowców.
Głównie Ukraińców, ok. sześćdziesięciu ośmiu proc.
Na kolejnych miejscach są:
– Białorusini – ok. dwunastu proc.
– Gruzini – ok. trzech proc.
-Indusi, Mołdawianie, Filipińczycy.
W ostatnich dwóch latach o ponad sto proc. zwiększyła się liczba:
Kolumbijczyków, Nepalczyków i Argentyńczyków. Głównie mężczyzn.
To populacja Warszawy.
Politycy konserwatywni perfidnie przemilczają te statystyki, zwłaszcza dotyczące przemocy seksualnej.
Choć te ujawnione, to tylko wierzchołek góry lodowej o czym mogą zaświadczyć organizacje broniące praw kobiet.
Niewyżyty, polski samiec nie jest mitem, ale realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa kobiet.
Rakiem, którego należy wypalić żywym ogniem.
O tym prawicowi politycy milczą bo byłaby to skaza na wizerunku Polaków, jako „narodu wybranego”, katolickiego i bogoojczyźnianego, który próbują wcisnąć swoim elektoratom.
To oni byli przeciwni liberalizacji ustawy aborcyjnej, zwłaszcza w przypadku ciąż pochodzących ze zgwałcenia.
To oni wymusili na tzw. trybunale konstytucyjnym zaostrzenie prawa dot. przerywania ciąży.
Dziś straszą imigrantami, którzy będą gwałcić polskie kobiety, choć -tak na prawdę- największym dziś dla nich zagrożeniem jest oślizgły, polski zwyrodnialec.
Można zaklinać rzeczywistość, ale przytoczonych statystyk nie da się zamieść pod obrus.
Największym zagrożeniem jest lewacki idiota.