Jeszcze o dzwonach w Bydgoszczy. To. że w Bydgoszczy zamilkły już dzwony kościelne w dwóch parafiach, a ostatnio grozi to także katolickiemu Kościołowi Swiętej Trójcy – to nie przypadek i nie należy dawać wiary zapewnieniom władz miasta o chęci „ uznania polubownego ograniczenia hałasu”.
„W tym szalenstwie – jest metoda”.
Kanclerz na dworze króla Hamleta, bystry obserwator swojego władcy – Polniusz wypowiedział te słynne słowa : „Though this be madness, yet there is method in 't.” – spolonizowane, brzmią właśnie „w tym szaleństwie jest metoda”.
W tym kontekście oznaczają one, że próba przedstawienia historycznego, wielowiekowego bicia dzwonów w Kościele Świętej Trójcy w Bydgoszczy jako zwykłego, niedopuszczalnego „hałasu przemysłowego” – choć wydaje się absurdalna i skrajna – jest sprytnie wykalkulowanym, metodycznym działaniem zmierzającym do uciszenia świątyni za pomocą urzędowych paragrafów i zamówionych opinii „ekspertów”
Bo – choć traktowanie historycznych dzwonów Kościoła Świętej Trójcy w Bydgoszczy w kategoriach szkodliwego hałasu wydaje się absurdalne, to forsowanie tej tezy przez pryzmat wygodnych opinii „biegłych” pokazuje, że w tym pozbawionym szacunku dla tradycji szaleństwie tkwi precyzyjna, urzędowa metoda na uciszenie świątyni.
Autorka artykułu (czytaj tutaj) – występująca jako „obrońca dzwonów”, które w naszej, łacińskiej, zachodniej cywilizacji są filarem tożsamości narodowej i kulturowej wyraża niepokój z tego powodu, że „ktoś” chce to zniszczyć!
Ślady prowadzą do założonej w roku 2011 polskiej organizacji pozarządowej pod nazwą Fundacja Wolność od Religii, będącej ideologicznym narzędziem do spychania religii z przestrzeni publicznej, której celem ma być tzw.obrona praw osób bezwyznaniowych (ateistów i agnostyków).
Proszę zwrócić uwagę na obecność w zadaniach organizacji – słowa „obrona”. Żeby ją realizować, Fundacja prowadzi np. w szkołach akcje „Równość w szkole”, w ramach których zwraca uwagę na obecność symboli religijnych w salach szkolnych lub organizacji praktyk religijnych w publicznych placówkach oświatowych, co zapewne stanowi niebezpieczenstwo dla niewierzacych. Rozbrzmiewanie dzwonów kościelnych zostało uznane również za „niebezpieczne” dla ateistów i aktywnych bezwyznaniowców. A że proceder składania skarg na kościelne dzwony jest całkowicie jawny, organizowany przez Fundację i prowadzony w różnych częściach Polski – udzielono tej grupie mieszkańców Bydgoszczy pomocy w ramach akcji informacyjnych, poinstruowano, jak nagrywać dzwony, jak przygotowywać materiał dowodowy, gdzie kierować zawiadomienia oraz udostępniono wzór takiego zawiadomienia.
Uczestniczący w proteście przeciwko próbie wyelimnowania dzownów oraz proboszcz Świętej Trójcy mają zatem realne powody do niepokoju. Nie przewidują skutków na podstawie układu gwiazd, lecz na podstawie tego, co wydarzyło się już w dwóch innych bydgoskich kościołach. Powód do niepokoju o ich swiątynię, mającą ogromne znaczenie historyczne i symboliczne dla miasta. (pełnoprawny, piękny obiekt o charakterze zabytkowym, reprezentujący styl neobarokowy) – pokreśla fakt, że ten symbol Polskości. pochodzący jeszcze z czasów zaboru pruskiego- to jedyna katolicka świątynia, na której budowę dla Polaków w czasach zaborów władze niemieckie wyraziły zgodę w Bydgoszczy. Od początku odprawiano w niej nabożeństwa wyłącznie w języku polskim, co czyni ten Kosciol prawdziwym pomnikiem polskiej tożsamości. I oto teraz.. gdy zabory poszły w niepamięć – pojawia się nowe zagrożenie dla życia religijnego: próba uciszenia dzwonów kościelnych.
Co tym bardziej uprawnia niepokoj społeczności katolickiej Kościola Swiętej Trójcy i uzasadnia sedno wypowiedzi bydgoskiego biskupa Krzysztofa Włodarczyka jest to, że sprawa zwalaczania dzwonów nie ogranicza się tylko do Bydgoszczy .
W 2024 roku po skargach mieszkańców zamilkły dzwony parafii Bożego Ciała w Bytomiu-Miechowicach.
W Grudziądzu parafia św. Maksymiliana Kolbego została zobowiązana do używania tylko najmniejszego dzwonu i ograniczenia jego bicia do 30 sekund. Za niezastosowanie się do wymagań miała jej grozić kara sięgająca 11 tys. zł.
W Dąbrówce Wielkiej sąd ukarał proboszcza w związku z używaniem elektronicznych dzwonów i odtwarzaniem pieśni.
W Hałcnowie urzędnicy nakazali ograniczenie głośności dzwonów bazyliki.
Ileż prawdy i uzasadnionego lęku o wlasne dzwony tkwi w wypowiedzi biskupa Wlodarczyka, ktory oznajmil: „Parafia z wielkim smutkiem przyjmuje informację z Urzędu Miasta Bydgoszczy o tym, że dzwony mają zamilknąć”.
Bezrefleksyjne przyjmowanie zgłoszeń przez bydgoski Wydział Ochrony Środowiska, traktowanie wielowiekowej tradycji komunikacji przy pomocu dzwonu – jako zwykłego hałasu przemysłowego i angażowanie „biegłych” do urzędowego ukręcenia bata na świątynię – to jeszcze jeden argument planowania uciszenia dzwonu, jako głosu kosciola katolickiego
Powyższe doswiadczenia mogą prowadzić do obaw, że skarga przeciwników dzwonu, która wplynęła do Wydziału Ochrony Środowiska w Bydgoszczy, odniesie sukces. I choć nasyłanie armii „biegłych” z decybelomierzami na zabytkowe dzwony bydgoskiego Kościoła Świętej Trójcy wyglada jak ponury żart, to jednak w tym antykulturowym szaleństwie jest metoda.
Nazywa się ona próbą uciszenia symbolu naszej łacińskiej tożsamości pod pozorem walki o „święty spokój”.
Zostaw komentarz