W szczególnie awersyjnej dla człeczej populacji dziedzinie medycyny czyli dentystyce zagadnienie totalnej ekstrakcji odnosi się, jak sama nazwa wskazuje do pozbycia się całości swojego zębostanu. Co oczywista nie jest to i nie może być niecierpliwie oczekiwana chwila, albowiem skorelowana jest z dojmującym bólem i co nieco zubożoną szczęką wymagającej generalnego remontu.

Jednak sukursywnie możemy posługiwać się takowym określeniem także i w wielu innych dziedzinach życia społeczno-politycznego. Byt ludzki immanentnie związany jest z nierozerwalną dychotomią spiritus et corpus, czyli dualizmem ducha i ciała. Rzecz jasna na tymże padole łez od dawien dawna funkcjonują różnej proweniencji frustraci i abnegaci; w szczególności często występującymi pod sztandarami lewactwa, którzy całkowicie kwestionują istotę ducha, oznaczającą sferę fideistyczną. Jako coś ewidentnie nienamacalnego nie może być przez tzw. oświeconego postępowca, a właściwie postępaka przyjmowane do fundamentalnej kategorii stanowiącej o człowieczym bycie. Po prostu w takowej tępakowej definicji nie istnie i już….. Je to tak; to je tak jak po czesku oznajmiał św. Jan Paweł II. Zdumiewać jednak przy tym może całkowity brak logiki i konsekwencji tychże postępaków, albowiem znaczną część swojej działalności poświęcają oni na zwalczanie Boga, czyli niematerialnego bytu według ich teorii absolutnie rzekomo nie istniejącego !!!!! Ich walka zatem to w istocie rzeczy klasyczny przykład donkiszoterii.

Wielce wymownym, a w sposób niezwykle jaskrawo dostrzegalnym; świadczącym o prawidłowej konstatacji o braku logiki i konsekwencji postępactwa jest fakt podjęcia przez nich bezwzględnej walki o tzw. rząd dusz, czyli możliwość socjologicznego oddziaływania na poszczególnych członków społeczności. Pośrednio zatem zmuszeni są jednak przyznać, że tenże nieuchwytny, niematerialny byt ustawicznie funkcjonuje w każdym osobniku, aleć funkcjonuje w sposób wg nich nieprawidłowy, bowiem winien funkcjonować według ich modły, standardów i wymogów. To klasyczny przejaw marksistowsko – bolszewickiej, totalnej filozofii wymagającej całkowitego, bezwzględnego podporządkowania się jednostki na którą zastawione zostały różnorakie pułapki celem zawłaszczenia jej jestestwa dla spodlonych interesów politycznych.

Wymownym wykładnikiem tej postawy postępackiej było z dawien, dawna tj od czasów rewolucji francuskiej z końca XVIII w. a brutalnie wprowadzane w życie doktrynalne hasełko: kto nie z nami; ten przeciwko nam. Na gruncie TEGOKRAJU bezwzględnie je powielał ober gnom tow. WIESŁAW, pierwyj sekretar zbrodniczej PZPR, znaczy się dziadek swojego wnuczka BORYSŁAWA. Aktualnie znacząco, mentalnie trącąc sztafetą pokoleń wywodzących się z sowieckich onuc zaimplementowanych w TYMKRAJU, a dostarczonych na moskiewskich czołgach podejmuje w tym kierunku polactwo reprezentowane przez totalną polszewię pod wodzą swojego fuhrera Hyżego Ruja.

Tenże fuhrer po sromotnie doznanej z rąk Lecha Kaczyńskiego klęsce w 2005r w walce o fotel prezydencki wykreował do dzisiaj niestety przybierający na sile dychotomię społecznego podziału obywateli TEGOKRAJU. Każdy, a w szczególności zaliczany do tzw. kategorii pisowców to po prostu głąb, prostak, burak, niedouk, prymityw, bezmózgowiec, menel, pasożyt podlegający absolutnemu wykluczeniu społecznemu, a co najmniej towarzyskiemu ostracyzmowi. Każdy natomiast postępak, a w szczególności bezgranicznie wierny fuhrerowi Hyżemu Rujowi i wyznający bez jakichkolwiek zastrzeżeń polszewickie aksjomaty członek hordy polactwa to oczywiście wybitny intelektualista, światowiec, erudyta, tolerancyjny (rzecz jasna rzekomo) i empatyczny osobnik, wielbiciel kultury i sztuki, a takoż pięknych egzemplarzy płci przeciwnej, absolutnie niczego nie mający wspólnego z mizoginizmem, a tym bardziej jak Rafcio Czaskowski z dupiarstwem. Oczywistą oczywistością pozostaje niezaprzeczalny fakt, że sekta polszewicka apriorycznie jest predysponowana do niczym nieskrępowanego oraz infinitywnego sprawowania rządu dusz – nomen omen nad hołotą i hałastrą TEGOKRAJU pasożytującą za nędzne pińcset PLUS i mającą czelność; wręcz bezczelność pociągania do odpowiedzialności niewinne dziewice orleańskie spersonifikowane osobami kopertowej cieciej osoby RP SenatMarschala T. Grodzkiego, czy budowniczego autostrad w bratniej Ukrainie LOLA PINDOLA, przydupasa Herr TUSSKA Sławcia Nowaka. Kategorycznie, z całą mocą i przekonaniem należy wśród wątpiących nieść kaganek oświaty i skutecznie podnosić, że wraża pisowska propaganda umiejscowiona w szczujni TVP absolutnie nie ma racji, ani jakiejkolwiek argumentacji co do naszych najszlachetniejszych intencji w uszczęśliwianiu ludu pracującego miastuf i wsiuf RP!!!.

To wyłącznie nasza szczujnia tefałenowska mówi całą prawdę od rana do wieczora unikając jakichkolwiek inwektywnych wypowiedzi ad personam. Z całą mocą ustawicznie podnosiliśmy i nadal podnosić będziemy nasz koronny argument o tym, że Ziemia nie jest kulą, a sześcianem i to Słońce ją okrąża. Jak sami tego doświadczyliście nasza przewaga nad pisiorstwem polega na polemice ad argumentum, a nie ad personam, no chyba, że Leszczynce czasem się cusik wypsknie, pod adresem premiera, aleć to oczywiście nic zdrożnego i należy ją usprawiedliwić.

Hańba i wstyd, absolutnie nie dopuścimy jakichkolwiek rozliczeń, gdyż musimy się ściśle trzymać wymogów doktryny innego Sławka, a mianowicie Neumanna. Aktualnie hołota i hałastra napadła na skarb narodowy (wg określenia red. J. Żakowskiego) w postaci super wybitnego dziennikarza Piotrusia Kraśko żądając chamsko, aby tenże raczył przestrzegać prawa w pełnym zakresie. NIEDOCZEKANIE !!! … Wszak prawa i to bezwzględnie zobligowana; jest przestrzegać właśnie wyłącznie hołota i hałastra pisowska, gdyż polactwo w tym zakresie ma nad sobą rozpostarty słusznie jemu tylko należny parasol ochronny przez transparentną, niezależną (od jakiejkolwiek odpowiedzialności) jurydyczną kastę. Tego trybu postępowania będziemy się bezwzględnie na różnorakie występujące okoliczności trzymać … i tak trwa mać. Tenże tryb uprawnia do powielenia wypowiedzi zbrodniczego sowieckiego generała Wojtka Jaruzelskiego, który absolutnie nie miał zamiaru bronić do upadłego Polski, nawet rzekomo Ludowej, aleć SOCJALIZMA i to jak NIEPODLEGŁOŚCI !!!! A, co, my nie możemy takoż z należną determinacją bronić naszych personalnych dóbr narodowych ???

Teraz przychodzi zdecydowana pora, aby odnieść się do tytułowej ekstrakcji. Chwila, moment już wyjaśniamy. Przywołując postępactwo należy podnieść, że to całe tałatajstwo chcąc zaistnieć i funkcjonować w przestrzeni społecznej potrzebuje jak Lewiatan, względnie kania dżdżu kolejnych ofiar, aby nomen omen wciągnąć ich na członków afirmujących w pełni różnorakie dewiacje w rodzaju pedalstwa, pedofilii, czy apriorycznie zwalczających fundamenty dotychczasowej aksjologii. Odnosi się to również do całkowitej aprobaty faktu przerywania ciąży do 12 tygodnia życia istoty ludzkiej, o czym niedawno z przekonaniem i swoistą emfazą mówił chcąc się przypodobać lewactwu Herr TUSSEK. Wyznaczonemu celowi ma służyć wybiórczo stosowana tzw. inżynieria społeczna, która w ogólnym skrócie poprzez nachalną, odmóżdżającą, kłamliwą propagandę zaimplikować winna postawą: ruki po szwam całości, alboć większości polactwa. Koniecznym w tym celu jest doprowadzenie m.in. do eliminacji zwykłego ludzkiego sumienia. W szczególności odnosi się to do osób trafnie określanych mianem katoli ściśle jak się niejednokrotnie okazuje kolaborujących z grupami zaciekle zwalczających Kościół i wiarę, ale jedynie chrześcijańską, gdyż religia żydowska i islamska to o dziwo kategoria TABU !!! To na wskutek tejże realizowanej wobec katoli inżynierii społecznej polegającej na totalnej ekstrakcji ich sumień powiększają się zaciągi hipokrytów, konformistów i w konsekwencji ateuszy. Ewidentna dwuznaczność zachowań katoli wobec wspólnoty religijnej, której dotychczas pozostawali członkami jest absolutnie nie do pogodzenia z kanonami wiary. Skutkiem braku tegoż iunctim są automatycznie na mocy prawa kanonicznego z tej wspólnoty auto wykluczeni. Zbędnym i całkowicie nieskutecznym jest wobec tego afiszowanie się katoli np. w nabożeństwach, czy przyjmowaniu sakramentów. Taka pozorność mająca wobec sąsiadów i plebana uczynić katoli świętojebliwymi jest po prostu strzelaniem kulą w płot. To czyn wręcz bluźnierczy skutkujący stosowną penalizacją. To także czyn osobiście niegodny, ewidentna podłość i hańba.

Albo rybki, albo akwarium; konieczne jest jednoznaczne określenie swojej moralnej postawy.

Nie istnieje wszak kolokwialne pojęcie kurwy, której żywot można odnieść do żywota dziewicy orleańskiej i rzecz jasna odwrotnie. Dlatego każdy katol winien, jeżeli nie dokonano na nim skutecznej totalnej ekstrakcji sumienia zreflektować się i z tejże refleksji wyciągnąć stosowne wnioski … póki nie jest jeszcze za późno!!!

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

13.06 2022

fot. pixabay