„Historia jest bardziej złożona, niż przedstawia ją Nawrocki, który ma doktorat z historii. UPA nie składała się, jak twierdzi Nawrocki, wyłącznie z ‘bandytów i morderców’” – czytamy na łamach Sueddeutsche Zeitung.
…………….
To prawda, że w każdej społeczności znajdą się ludzie uczciwi i przestępcy.
Jak wiadomo obrońca polskiego wybrzeża w 1939 r. admirał Józef Unrug był pochodzenia niemieckiego. Urodził się pod Berlinem (jako Joseph von Unruh). Był synem generała gwardii pruskiej i saksońskiej hrabianki.
Natomiast generał SS Erich von dem Bach-Zelewski miał pochodzenie polskie. Urodził się na Pomorzu Gdańskim, syn inspektora ubezpieczeniowego Jana Zelewskiego i Elżbiety Szymańskiej. Rodzina wywodziła się ze szlachty kaszubskiej.
Posługując się więc kryterium urodzenia ktoś mógłby twierdzić, że „Niemiec” Unrug walczył z Hitlerem, a „Polak” Zelewski mordował mieszkańców Warszawy.
Kiedy jednak można przypisać zbrodnię narodowi? Wtedy, gdy obdarzy on władzą ludzi, którzy popełnianie czynów zbrodniczych uczynią obowiązkiem obywatelskim. Tak się właśnie stało w Niemczech, gdy większość wyborców obdarzyła władzą narodowych socjalistów Hitlera. Wiemy, że nie wszyscy Niemcy głosowali na NSDAP, ale w latach trzydziestych ub. wieku było ich tak dużo, że oni przeważyli. Państwo niemieckie uczyniło popełnianie zbrodni obowiązkiem, który mieli spełniać wszyscy obywatele III Rzeszy. A po klęsce Hitlera wcale wielu Niemców tłumaczyło udział w zbrodniczym procederze tym, że oni tylko wykonywali rozkazy.
Odwrotnie działo się w przypadku Polski. W 1939 r. państwo polskie przeciwstawiło się Hitlerowi, ci z obywateli II Rzeczypospolitej, którzy wysługiwali się Niemcom zostali uznani za zdrajców, byli karani przez państwo polskie śmiercią.
Niemiec wykonujący zbrodnicze polecenia niemieckich władz był nagradzany, był „dobrym” obywatelem. Polak robiący to samo był ściągany przez władze państwa polskiego, był przestępcą.
Powie ktoś, ale przecież w latach II wojny światowej nie było państwa ukraińskiego, dlaczego więc mamy oskarżać Ukrainę za zbrodnie popełnione przez OUN/UPA? Otóż dlatego, że współczesne państwo ukraińskie (prezydent Zełenski) zaaprobowało zbrodniarzy UPA stawiając im pomniki, czcząc i sławiąc tych zbrodniarzy.
Ukraina ciągle może odciąć się od zbrodniarzy z UPA wybierając bohaterów – ma takich. Jak wybierze?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz