#frontiersmannews
Dziś w nocy kolejne potężne uderzenie w magazyn rosyjski na zapleczu frontu południowego. W mieście Nowa Kachowka. To jest strategicznie ważne miasto które znajduje się na jednej z dwóch kontrolowanych przez rosjan przepraw przez Dniepr. Z tego powodu jest ono ważnym centrum logistycznym dla strony rosyjskim. Jak widzimy rosyjskie OPL nie radzi sobie z ukraińskimi uderzeniami nawet w punktach które mają dla nich największą wagę. Co zresztą nie dziwi. Bo stronie ukraińskiej wystarczy żeby kilka rakiet z wystrzeliwanych kilku pakietów po 6 rakiet w każdym, przebiło się, żeby zrobić wielkie BUM. Precyzja naprowadzanych rakiet dostarczonych przez armię USA, pozwala razić bardzo konkretne cele na dużej odległości bez większych obaw o porażenie obiektów cywilnych.
Ale wiele ludzi pyta, na ile tak naprawdę skuteczne są te uderzenia i jak długi efekt będą mieli. Przecież rosjanie mają milionowe zapasy pocisków artyleryjskich i rakiet. A więc nie sprawi im problemów dostarczyć więcej, a magazyny po prostu odsuną dalej poza zasięg tych dostarczonych przez USA rakiet do wyrzutni M142 HIMARS. Więc, na ile duży jest to dla rosjan w rzeczywistości problem?
Logistyka pola walki – to jest system. To nie są po prostu magazyny z których amunicja i zaopatrzenie teleportuje się na linię frontu. To jest skomplikowany system który musi działać jak szwajcarski zegarek jeżeli chcesz wystrzeliwać dziesiątki tysięcy pocisków dziennie na głowy przeciwnika i pchać do ataku wielkie zgrupowanie wojsk. Amunicja i zaopatrzenie jest transportowane z punktu do punktu. Z magazynu do magazynu. Te magazyny mają różne poziomy. Od centralnych znajdujących się aż w rosji do poziomu frontu i armii już po ukraińskiej stronie granicy … i dalej niżej i niżej aż do poziomu małego schowku który ma oddział bezpośrednio przy okopach na froncie. Między każdym z tych poziomów musi być zapewniony transport który stale kursuje od magazynu do magazynu albo od magazynu do linii frontu. I im większego poziomu jest magazyn, tym więcej ładunków trzeba transportować dziennie. Strona rosyjska dużą wagę tradycyjnie przykłada do transportu koleją. Więc te magazyny największe na jej zapleczu, nie może budować gdzie chce w miejscu najlepiej chronionym od ataków, tylko w miejscach które są ważnymi węzłami kolejowymi do których może sobie bez problemów dowozić wielką liczbę zaopatrzenia. Rozpoznać te miejsca w takiej sytuacji, nie stanowi większego problemu. Dalej z tych centralnych magazynów, na linię frontu zaopatrzenie ma być dostarczane ciężarówkami.
Więc co jest ważne zrozumieć w tej kwestii – logistykę nie można sobie przekształcać w dowolny sposób. Żeby zapewnić dostarczenie odpowiednich liczb amunicji i zaopatrzenia na linię frontu masz tyle i tyle środków transportu i magazyny w tym systemie mają znajdować się na określonej odległości od frontu. Odsuwanie magazynów dalej oznacza że po prostu mniej dotrze na front w ciągu jednego dnia. Rozproszenie logistyki na większą ilość mniejszych magazynów – efekt ma podobny. To się przekłada bezpośrednio na zdolności rosyjskie na linii frontu. Na ich potencjał ofensywny. Sądzę że nacisk rosyjski w ostatnich dniach na Donbasie byłby o wiele silniejszy bez tych uderzeń na ich tyły. Muszą mniej polegać na deszcz pocisków sypiących się na ukraińskie głowy i bardziej na kolumny pancerne nacierające bezpośrednio na przygotowane do obrony pozycje Ukraińców.
Jednocześnie nie warto triumfować. Te uderzenia nie zniszczą wszystkich zapasów rosyjskich i nie zatrzymają ich w 100%. Rosjanie mogą przebudować logistykę w pewnym stopniu jeżeli bardzo się postarają. Mówię w pewnym, bo ich przywiązanie do transportu kolejowego jest czymś co nie przeskoczą tak łatwo. Po prostu dodać większą liczbę samochodów do transportu też nie zawsze się da. Dla tego że drogi mają określoną przepustowość. A uderzenia ukraińskie dotyczą nie tylko magazynów ale i infrastruktury. Donbas jest już 8 lat w stanie wojny i drogi tego regionu są w stanie fatalnym. Mosty i wiadukty tam wysadzano nie od 24 lutego a od 2015 roku. Jeden z takich przypadków znam osobiście. W małej wsi która leży na ważnej drodze w obwodzie ługańskim, gdzie mieszkała niegdyś moja babcia, w 2018 roku nieznani ludzie wysadzili duży wiadukt który nie odbudowano do teraz. Wojskowe transporty zmuszeni są tam robić pętlę w 10 km jadąc droga wiejską w której dziury mają po 40 cm głębokości. I takich miejsc gdzie strona ukraińska może utrudnić rosjanom życie, na drogach i na kolei jest pełno. Rosjanie zapewne też spróbują odpowiedzieć agresywnie uderzając w odpowiedzi na ukraińską infrastrukturę rakietami i również próbując zniszczyć HIMARSy z poprzez wprowadzenie do bitwy rzeszy wyciągniętych z rezerwy TOCZEK i innych wyrzutni.
Tak że wniosek mój jest prosty. To co robi teraz Ukraina – dezorganizuje rosyjskie zaplecze. Zmusza rosjan do prób przebudowy tego zaplecza, które tylko częściowo moim zdaniem mogą mieć sukces. Bo niektórych progów ta rosyjska logistyka podczas wojny, po prostu nie przeskoczy. No i sama ta dezorganizacja i próby rosyjskie zmienić system logistyczny – to jest czas i mniej amunicji trafiającej na front. Czyli znów to jest czas który strona ukraińska sobie kupuje i to są konkretne życia ukraińskich żołnierzy których ta amunicja nie zabije.
Pozytywny dla Ukrainy scenariusz – otrzymanie od USA większej liczby systemów i rozszerzenie listy celów. Bo oprócz magazynów można też niszczyć i rosyjskie systemu artylerii rakietowej które uderzają na ukraińskie miasta i ukraińskie haubice bezpośrednio za linią frontu. Jest też wiele innych celów na które teraz brakuje środków. Gorzej będzie jeżeli ta liczba pozostanie mała. Bo rosjanie z czasem podejmą odpowiednie działania które przynajmniej zmniejszą te ich straty do poziomu który będzie dla nich akceptowalny. Więc żeby ten problem dla rosji stał się problemem poziomu strategicznego, potrzeba będzie nie zmniejszać,tylko zwiększać intensywność ognia. Te uderzenia HIMARSów które teraz obserwujemy, one i pracę artylerii lufowej dostarczonej z zachodu, takiej jak polskie haubice Krab, robią bardziej skuteczną. Tak że trzymajmy kciuki żeby Ukraina dostała przynajmniej kilka razy więcej takich systemów niż ma teraz i żeby amunicja do nich się nie kończyła nigdy.
Dla osób chętnych wesprzeć moją twórczość, skromnie dodam linka na swój patreon.
https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zdjęcia niżej – wybuchy amunicji w magazynie w Nowej Kachowce. Amunicja tam wybuchała przez całą noc i stanem na dwie godziny temu magazyn jeszcze się dalej palił i eksplodował. Zobacz tutaj.
#frontiersmannews
Zostaw komentarz