Zapytałem dziewczynki ze zdjęcia, czy lubi chodzić do szkoły i czy w szkole czuje się bezpieczna. To moja młodsza córcia. Rozmawiamy na takie tematy. Dwukrotnie pewnym głosem odpowiedziała „tak” . Ten wpis więc Jej nie dotyczy. Jestem jednak przekonany, że przeczyta go wiele osób, których – niestety – dotyczy. Dzisiejszy, piątkowy post kieruję do uczniów, rodziców, dziadków, opiekunów…

Może dla części z Was jestem już nudny, wciąż wracając do zagadnień, związanych z przemocą rówieśniczą. Ale może garść sprawdzonych danych liczbowych przemówi do naszej wyobraźni.

Z badań, przeprowadzonych w roku 2021 przez dwie Panie Doktor, które miałem przyjemność poznać osobiście, wynika, że 30 % spośród badanych uczniów polskich szkół nie lubi chodzić do szkoły, 15 % nie lubi swojej klasy, 11 % nie czuje się w szkole bezpiecznie a 31 % nie ma w klasie ani jednej osoby, na którą mogłaby liczyć.

To było na poziomie odczuć. A teraz fakty. Jesteście ciekawi, ilu uczniów szkół średnich doświadczyło w ostatnich latach przemocy rówieśniczej? Wyniki badań, zrealizowanych w roku 2021 przez zespół pracowników Uniwersytetu SWPS są zatrważające. Badania, zrealizowane na grupie kilkuset uczniów szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych wykazały, że przemocy materialnej oraz fizycznej doświadczyło około 20 % uczniów, niewiele mniej badanych wskazało, iż doświadczyło przemocy seksualnej. Również na poziomie około 20 % przedstawia się wskaźnik dla cyberprzemocy. W przypadku przemocy werbalnej, odsetek ten sięgał 40 %, a blisko 60 % badanych wskazało, iż doświadczyło przemocy relacyjnej. Podkreślę to raz jeszcze. Więcej niż połowa badanych uczniów szkół średnich przyznało, iż doświadczyło przemocy relacyjnej.

Czym w zasadzie jest ta przemoc relacyjna? Tym, czego my, dorośli, często nie rozumiemy. Wyrzucanie z grupy w social mediach, eliminowanie ze wspólnych czatów, brak reakcji na codzienne „hej”, nagłe milczenie, gdy „ta osoba” wchodzi do klasy. Brak zaproszenia na urodziny, zauważalne obgadywanie, rozsiewanie plotek, negatywne nastawianie klasy… Znacie to, prawda… Nie. To nie są niewinne żarty. To jest przemoc!

Gdy my, dorośli, słyszymy „przemoc”, co sobie wyobrażamy? Groźby, pobicie, głośny krzyk, krew. A jak to widzą młodzi? Naukowcy zapytali ich, co boli najbardziej? I okazało się, że wcale nie pobicie, nie kradzież, nie zniszczenie mienia. Najbardziej boli wykluczenie, izolowanie, złe nastawianie klasy. I my, dorośli, możemy tego nie rozumieć. Ale nie możemy tego nie dostrzegać. Nie możemy tego bagatelizować.

Czemu, jako rodzice, mamy dziś problem by widzieć przemoc XXI wieku? O tym napiszę innym razem. Do tematu z pewnością jeszcze wrócę. By zakończyć optymistycznie, jeśli dostrzegacie ten problem i nie wiecie, co zrobić, zapraszam do kontaktu. Jeśli czujecie się ofiarami przemocy, lub wiecie, że komuś obok Was dzieje się krzywda, napiszcie do mnie. Bez Waszej zgody nie udostępnię Waszych danych.

Pamiętajcie. Przemoc niszczy a z czasem zabija. Często powoli. Nie wolno być obojętnym!

Autor: dr Krzysztof Klęczar
Burmistrz Kęt (miasto w Małopolsce, pow. oświęcimski), prezes zarządu wojewódzkiego PSL w Małopolsce.