To jest polityka ukierunkowana na przeprowadzenie procesu inżynierii społecznej implementując w Polsce wzorce z Zachodniej Europy. Przy czym należy też uzauważyć, że trendy kulturowo-społeczne będzie niezwykle ciężko zatrzymać. Zwłaszcza proces liberalizacji młodszych pokoleń. Niestety, ale wiele błędów pod tym kątem popełnił Kościół Katolicki. Jednak największym błędem będzie milczenie zarówno kościoła, jak i przede wszystkim wiernych, którzy mimo postępujących w Polsce zmian nadal są bardzo istotną grupą wyborców. Dziwi mnie natomiast całkowita bierność współkoalicjanta PSL, który uwaza się za partię bliską idei i poglądom chrześcijańskiej demokracji. Czy to cicha zgoda, czy udawanie, że nic złego się nie dzieje? Dlaczego PSL nie wywrze presji zakulisowanych na resorcie edukacji i chociaż spróbuje zatrzymać te szkodliwe zmiany w systemie oświatowym?
Najważniejsze jest to, że zmiany te nie dotkną tylko samego nauczania religii, ale całą podstawę programową. Skutki, jakie ona przyniesie w perspektywie długookresowej będą niezwykle szkodliwe z punktu widzenia przyszłości Polski. Zwłaszcza w sferze kształtowania tożsamości narodowej, świadomości i wszechstronnego wykształcenia. Szkoła także powinna posiadać duże funkcje i narzędzia wychowawcze bo w interesie państwa jest to, aby przyszłe pokolenia były dobrze ukształtowane w poczuciu przynależności i świadomości narodowej. Posiadające i odznaczające się myślenie krytycznym i strategicznym. Od dawna powtarzam i pisze, że państwo powinno doprowadzić do stworzenia systemu elitarnych szkół, które byłyby nastawione na te cele. Jednak na chwilę obecną należy zrobić wszystko, aby resort edukacji doznała pewnego rodzaju refleksji. O ile jest to w ogóle możliwe.
Zostaw komentarz