Od dawna chciałam napisać o samotności Tuska. A temat staje się coraz bardziej aktualny. Palący.

Poza potakiewiczami i drobnymi pomocnikami, wokół Tuska nie ma nikogo. Jest tylko pustka, którą przez lata tworzył. Bo mógł i miał do tego dryg. Bo na tym się skupił. Resztę uroczo załatwiały media.
Są interesariusze, ale zero ludzi, zero planu i zero myśli. Tę pustkę widać było już po roku rządów. Jak długo można jechać na pustym biegu? I z hamulcem dla wszystkiego, co rozpoczęli poprzednicy? Nawet jeśli były to inicjatywy ważne dla Polski – jak CPK – trzeba było je utrupić, by wykazać, że ‘źli ludzie’ wszystko robili źle.

A ‘dobrzy ludzie’?
Jeśli jedyną zasadą działania ‘dobrego człowieka’ jest kryterium doskonałej podległości, to ‘dobrzy ludzie’ się podporządkują. Ale zepchnięci do kąta nie dostępują nawet zaszczytu rozmowy. I potulnie znoszą ten stan do chwili, gdy rzeczywistość zawoła: sprawdzam!

Bunt Hołowni, bunt Muchy, bunt Misia i wielu, wielu innych, nie wziął się z powietrza. Upokorzeni, lekceważeni, zmarginalizowani mają dość pajacowania. Bo poza pajacowaniem nie ma niczego.

Cóż to było za nonsensowne expose!

Po półtora roku królowania król znów obsesyjnie wrzuca tryb ‘złych ludzi’.
Żałosne.

Tymczasem młodzi widzą przed sobą blokady rozwojowe. Pracownicy nauki dostali bonus w postaci rozwalenia IDEAS oraz Instytutu Łukasiewicza i zamknięcie reaktora Maria. Urzędnicy – polityczny nepotyzm (był i wcześniej, ale ‘dobry człowiek’ obiecał to zmienić). Chorzy – coraz dłuższe kolejki, a dyrektorzy szpitali milionowe długi. Nauczyciele dostali konieczność wdrażania szkodliwych pomysłów ministerstwa. Samorządy – brak pieniędzy na oświatę, która po zmianach kosztuje więcej.
Itd. itp.

Przerażająca samotność Tuska jest jak czarna dziura pustosłowia.

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.