W przemówieniu podczas forum sekretarz wojny USA, Pete Hegseth, ostrzegł, że w całym regionie Indo-Pacyfiku panuje obecnie ogromny niepokój związany z bezprecedensową rozbudową chińskiego potencjału militarnego oraz ekspansją chińskiej aktywności wojskowej w regionie i poza nim. Ale dodał, że po niedawnej wizycie prezydenta Trumpa w Pekinie relacje amerykańsko-chińskie są lepsze niż kiedykolwiek.
Jego przesłanie do Europy Zachodniej brzmiało: „Potrzebujemy partnerów, a nie protektoratów. Dążymy do sojuszy opartych na wspólnej odpowiedzialności, a nie na zależności. To jest dojrzewanie naszych sojuszy w nowej erze.”
Po raz drugi z rzędu w Shangri-La Dialogue, nie bierze udziału chiński minister obrony Dong Jun. Zamiast niego Pekin wysłał delegację niższej rangi, złożoną z ekspertów i naukowców z instytutów badawczych armii oraz przedstawicieli marynarki.
Dlaczego to ważne?
Mimo że w trakcie niedawnego szczytu Trump–Xi w Pekinie Hegseth i Dong rozmawiali krótko…. to Pekin nie uznał, że trzeba na forum ten dialog dalej prowadzić.
Drugi, chyba istotniejszy, powód nieobecności Donga to czystki w chińskim wojsku. Dwaj poprzednicy Donga, Wei Fenghe i Li Shangfu, zostali usunięci w ramach rozszerzającej się tzw. kampanii antykorupcyjnej, a w tym miesiącu obaj otrzymali wyroki śmierci z dwuletnim zawieszeniem. Skoro dwaj poprzednicy Donga zostali skazani, a kampania wciąż się rozszerza, sama sytuacja wewnątrz chińskiej armii jest niestabilna.
Autor: Hanna Shen
Dziennikarka, korespondentka GPC na Tajwanie, prowadzi swojego bloga pod adresem: haniashen.blogspot.tw
Zostaw komentarz