Już za kilkanaście dni okaże się kto przejmie (lub utrzyma) drugą pozycję w kraju. Czy obecny marszałek p. Hołownia „dogada się” z p. Tuskiem? A może nie mają już o czym rozmawiać?
Sytuacja jest bardzo dziwna, niezręczna wręcz dla dalszego funkcjonowania sejmu, a nawet całej koalicji.

– Pozostanie p. Hołowni w roli marszałka to jawna zdrada (i to już druga lidera Polski 2050) i sabotowanie działań premiera…
– Z kolei dopuszczenie p. Czarzastego do tej funkcji będzie jasnym sygnałem dla pałacu prezydenckiego, że z nowym marszałkiem to p. Nawrocki już się nie dogada…
– Opcja kolejna to brak większości w poparciu p. Czarzastego do roli marszałka, i co wtedy? Oczywiście zdecydują głosy przeciw, lub brak głosów ze strony Polski 2050 i Partii Razem – to oni mogą zniweczyć plan KO… (podobnie jak podczas wyborów prezydenckich).

Osobiście jestem za pozostaniem p. Hołowni na fotelu marszałka, pomimo że w wielu aspektach nie zgadzam się z jego poglądami. Mimo wszystko pokazał, że potrafi postawić się politykowi formatu p. Tusk i za to otrzymał ode mnie dodatkowe punkty.

Autor: Jacek Birecki
Obóz Wielkiej Polski