Wiecie, że tak już było? W drugim wieku przed naszą erą, w Grecji.
A teraz u nas w gminie sytuacja wygląda następująco:

🌱w roku 2020 urodziło się 135 dzieci
🌱rok później – 105
🌱w 2023 – 83
🌱a w 2025 – zaledwie 77

W Unii Europejskiej współczynnik dzietności wynosi 1,38, podczas gdy minimum konieczne do utrzymania zastępowalności pokoleń to 2,1.

Polibiusz – grecki kronikarz i historyk, autor 40 tomów „Dziejów” – był świadkiem upadku Grecji, bez trudu podbitej przez Rzym w II wieku p.n.e. Wojowniczy, pielęgnujący sprawność fizyczną, naukę, sztukę i filozofię Grecy stali się łatwym łupem. Jakim sposobem?
Polibiusz pisze o kryzysie demograficznym. Cytuję: „Grecja cierpi na załamanie urodzeń i deficyt ludzi tak znaczny, że miasta pustoszeją, ponieważ w naszych czasach ludzie kochając luksus, pieniądze oraz lenistwo, nie chcą się żenić, a jeśli już się żenią nie chcą dużej rodziny, tylko poprzestają na jednym, najwyżej dwojgu dzieciach, żeby je wychować w komforcie i przekazać im niepodzielony majątek .” [Polibiusz t. XXXVIII]
W innym fragmencie Polibiusz mówi o ‘letargu’ w jakim pogrążyła się Grecja.

To nie są narzekania literackie. Na podstawie wielu źródeł historycy pokazują liczby. To najstarszy opis kryzysu demograficznego nie powodowanego wojną, czy epidemią, tylko czynnikami społecznymi.

Czy z tego możemy wyciągnąć jakąś lekcję? Raczej nie. Choć opis przypomina stan dzisiejszy, jesteśmy innym społeczeństwem. Być może jednak to ostatni moment by opinia publiczna poznała skalę wymierania i starzenie się społeczeństwa, oraz wyzwania przed jakimi stawia to nasze społeczeństwa.
Dopóki jeszcze jesteśmy społeczeństwem, bo coraz szybciej stajemy się tylko zbiorem konsumentów.

Oto, jak widzi sprawy koreański filozof pracujący na niemieckich uniwersytetach Byung Hul-Han: „nie ma już obszaru życia, którego nie zawłaszczyłaby komercja i monetyzacja. Nasz świat stał się domem towarowym. Ten dom nie różni się wiele od domu wariatów. Na pozór mamy już wszystko. Brakuje nam jednak tego, co istotne, brakuje nam świata. Zastawiamy świat rzeczami o coraz mniejszym znaczeniu i z coraz krótszą datą ważności.

Narastanie rzeczy wypełnia pustkę. Rzeczy zagłuszają niebo i ziemię. Ten świat pełen towarów nie nadaje się do zamieszkania. Utracił kontakt z tym co boskie, święte, tajemnicze, nieskończone, wyższe i wzniosłe.”

Ps. uprzedzę 'dociekliwych’ komentatorów, że Byung Hul-Han nie jest filozofem prawicy.

Stale różni mądrale mówią, jak to skutecznie Francja konstruuje swoją politykę demograficzną łącząc pomoc dla rodzin z akceptacją rzesz migrantów i swobodnym dostępem do aborcji. Pięknie i nieprawdziwie! Społeczeństwo francuskie topnieje. Dziś współczynnik dzietności wynosi 1,56 dziecka na kobietę. Najgorszy wynik od 1918 roku. Trend ten przeraża polityków https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-najgorszy-wynik-od-i-wojny-swiatowej-macron-blaga-francuzow,nId,23320628

Fot. Spencer Tunick.
Tunick od lat fotografuje nagich ludzi. Setki, czasem tysiące nagich ludzi w rozmaitych miejscach. Za udział w sesjach zdjęciowych nie płaci. Tu ludzie, jak rzeczy.

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.