Jasnowidz, detektyw po prostu dobry człowiek z pasją i sercem. Otwarty na ludzi, otwarty na świat – nie tylko ten widzialny. Naprawdę nie jestem człowiekiem podążającym za hochsztaplerami, magami czy wróżkami. Zdroworozsądkowo stąpam po ziemi, jestem patriotą i człowiekiem po przejściach z tak zwanym bagażem doświadczenia życiowego. Nie oceniam innych i staram się zawsze zrozumieć drugą stronę o przeciwnych poglądach lecz przez mój charakter zawsze zaciekle „zmierzam do mojego brzegu”.

Kolejny etap poszukiwań Andrzeja Ziemniaka i Łukasza Sasa w Rewalu -maj 2020 rok  foto: Sebastian Wołosz „Głos Szczeciński”

Marek Szwedowski kilka lat temu skradł mi uwagę i serce gdy zacząłem przyglądać się jego działalności i widzieć ją holistycznie.
Bohater artykułu skupił wokół siebie grupę fantastycznych, mądrych i porządnych osób. Stworzona zostało stowarzyszenie, które pomaga ludziom. Pan Marek jest propagatorem hasła pomocy bliźniemu i wciela je w codziennym życiu. Zawsze nawołuje by się rozejrzeć wokół czy ktoś tej pomocy potrzebuje, czy komuś można podać rękę. Często zwraca uwagę na to by szukać blisko – ludzie często milczący potrzebują pomocy w zakupach, rozmowy – takie dzielenie się czasem jest miłosierdziem stosowanym w codzienności.
Pana Marka nie zmieniły występy w mediach, sława i oferowane korzyści. Nie zmienił swojego serca i postępowania. Uparcie i mozolnie buduje stowarzyszenie, a z nim coraz lepiej zorganizowany system działania pomagający ludziom. Stowarzyszenie „Przystań Nadzieja” stanowi oparcie dla osób przeżywających tragedię żałoby, zaginięcia bliskich czy osób poszukujących prawdy na temat odejścia ważnych dla siebie osób.
Nie jest „tylko” jasnowidzem, swoje zdolności wykorzystuje do pomocy ludziom i często służbom. Nie chwali się wynikami często szanując wolę bliskich ale i tak jest głośno na temat działań stowarzyszenia „Przystań Nadzieja”. Sprawy kryminalne często „zamiecione pod dywan” zyskują nowe światło, obraz staje się wyraźniejszy dzięki Panu Markowi. Długie trasy, podróże, godziny poszukiwań w terenie, seanse, rozmowy czy zagłębianie się w dokumenty kosztują czas, uwagę, energię, pieniądze i zaangażowanie na 100%, a często nawet więcej. Powołanie szefa stowarzyszenia  „przebija”  szklane sufity, otwiera wrota przeróżnych „sezamów” ale równie często jego prawda i prawdziwość sprawia, że niektórzy starają się coś ukryć i zatrzasnąć drzwi przez nim.
Pamiętam wiele spraw jednak teraz na myśl przychodzi mi jedna. Gdy Marek Szwedowski rozwiązał sprawę kryminalną. Gdy z przyczyny wypadku samochodowego zginął młody chłopak. Mama ofiary zgłosiła się do jasnowidza. Marek Szwedowski bezbłędnie wytypował dzięki swoim zdolnościom sprawcę. Wcześniej służby nawet nie typowały sprawcy, nie typowały wypadku z udziałem kogokolwiek. Skąd miałby to wiedzieć jasnowidz? Służby niechętnie przyznają się do pozytywnych wyników spraw rozwiązywanych przez osoby ze zdolnościami para-psychologicznymi ale fakty często są jednoznaczne. Gdy sprawa jest często „zamykana” rodziny zgłaszają się po pomoc i często rezultaty są zaskakująco pozytywne. Jednak czasem czas na tyle zaciera ślady nawet te w wymiarze działań jasnowidza, ze trudno się porozumieć i określić kierunek poszukiwań.
Kolejnym przypadkiem, którym zajęło się „Stowarzyszenie pomocy rodzinom po stracie najbliższych Przystań Nadzieja” jest sprawa zaginięcia chłopców w 1999 roku w Rewalu. Andrzej Ziemniak i Łukasz Sas dosłownie „rozpłynęli się” – po latach dopiero Stowarzyszenie Przystań Nadzieja zainteresowało się pomocą dla rodzin szukających swoich zaginionych dzieci. Ostatnie odkrycia Marka Szwedowskiego i ogrom pracy wykonanych przez niego i „Przystań Nadzieję” dokumentują prawdziwe ślady zaginięcia Andrzeja i Łukasza. Odnalezione kości i ubrania są badane w laboratorium.
Szerzej o sprawie na kanale youtube Marka Szwedowskiego m.in.:Apokalipsa zaufania:  https://www.youtube.com/watch?v=1cGmPgH5icA i „Łowcy prawdy cz.2”: https://www.youtube.com/watch?v=i4ydgXR96EE

Marek Szwedowski i wspaniali współpracownicy ze Stowarzyszenia „Przystań Nadzieja”. Kolejny etap poszukiwań Andrzeja Ziemniaka i Łukasza Sasa w Rewalu foto: Sebastian Wołosz „Głos Szczeciński”

Marek Szwedowski – posiada wewnętrzny „czujnik”, niezwykłe zdolności, które pomagają mu wyczuć emocje nawet ze zdjęcia. Jako dziecko przeżył śmierć kliniczną, potem zyskał kolejny zmysł – przewidywanie i pozyskiwanie informacji, które nie wynikały wprost dla „zwykłego zjadacza chleba”. Pracując w przeszłości w zakładzie fotograficznym przeżywał gdy nie faktem stawały się niewymuszone kontakty z osobami nieżyjącymi ze zdjęć. Wszystkie przypadki w życiu Pana Marka są udowodnione i spekulacje na temat fantazji czy choroby jasnowidza są nadużyciem. Wystarczy wykazać się dobrą wolą by samemu zweryfikować „przypadki” M.Szwedowskiego. Cierpliwość, czas na zapoznanie się i wnikliwość wystarczy by stwierdzić, że oczywiście są to rzeczy niespotykane i nadprzyrodzone ale zawsze przyświeca im idea pomocy załamanym, zagubionym ludziom. Często skreślonym w innych instytucjach. Nigdy Marek Szwedowski nie szukał i nie szukał blichtru i poklasku.
Pomagał często służbom – jak już wcześniej wspominałem ma dobre wyniki w wykrywaniu śladów, dowodów i kierowaniu poszukiwań na właściwe tory. Oczywiście zdarzają się nieścisłości – bo pamiętajmy, że te dwa światy dzieli wielka przestrzeń pełna „szumu” i innej rzeczywistości. Jednak nigdy nie wynikają ze złej woli czy błędów jasnowidza.

X Konferencja Stowarzyszenia Przystań Nadzieja – Marek Szwedowski foto: https://www.przystannadzieja.org

Prezes stowarzyszenia „Przystań Nadzieja” przyznaje na swojej stronie, że często wspiera procesy rekrutacyjne, jego radami kierują się menadżerowie podejmujący decyzje w kwestiach biznesowo – marketingowych. Często jest gościem w telewizji, udziela wywiadów i jest proszony o wydanie opinii. Jednak w szefie Stowarzyszenia niezmiennie widać pokorę i misję. Stowarzyszenie dzięki wspaniałym ludziom ciężko pracującym razem z prezesem Markiem Szwedowskim przywraca nadzieję i chęci do życia osobom osamotnionym, samotnym w swoich poszukiwaniach. Warto pomagać, nawet jeśli sceptycznie patrzy się na sferę jasnowidzenia warto zapoznać się z realnymi i spójnymi dowodami – często dowodami rzeczowymi. Warto poznać działalność stowarzyszenia i o niej mówić. Warto doceniać dobro – pracę osób związanych z zarządem i członków stowarzyszenia.
Będę wracał do relacji z pracy i spraw, którymi zajmuje się Marek Szwedowski i „Przystań Nadzieja”. Gwarantuję, że są wciągające i ciekawe a przy okazji niosą pomoc. Rozwiązywane sprawy przez stowarzyszenie potrzebują świadków, wiedzy, danych, przedmiotów. Media pozwalają na dotarcie do nich. Pomagajmy.

 

https://www.przystannadzieja.org/