Szanowni Znajomi i Nieznajomi bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za wszelkie wyrazy solidarności jakie do mnie napłynęły, z czasem zupełnie nieoczekiwanych kierunków w związku z wyrzuceniem mnie z Biełsatu (najpierw zwykłym, a potem na koniec dyscyplinarnym).
Przy okazji chciałabym wyjaśnić pewne nieporozumienie zwiazane ze zbiórką na koszty sprawy sądowej przeciwko TVP. Otóż żeby było jasne: traktuję udział Państwa w tej zbiorce, jako wyraz SOLIDARNOŚCI, wsparcia dla mnie i inicjatywy którą tworzyłam i prowadziłam przez 18 lat.
To nie jest tak, że zbieram środki, bo nie mam z czego żyć i inaczej będę przymierać głodem. To prawda, że nie jest przyjemnie być wywalonym z pracy z dnia na dzień po 32 latach pracy, bez okresu wypowiedzenia, a zamiast odpraw, nagród i podziękowań dostać kopa w d… i musieć następnie ponosić koszty procesu – ale ważniejsze niż to, że to nieprzyjemne i uciążliwe, jest to, że to jest bardzo NIESPRAWIEDLIWE.
Przy tym wszystkim dalszy los Biełsatu jako nie tylko białoruskiej stacji TV, ale DUŻEJ BIAŁORUSKO i ROSYJSKOJĘZYCZNEJ platformy multimedialnej na wschód jest wciąż nierozstrzygnięty. Wciąż stacji zagraża upadek i wielkie redukcje pracowników.
Moje wyrzucenie z TVP nic tu nie zmienia, bo od mieszania herbata słodsza się nie robi.
Narazie ja sama nie mogę w tej sprawie zrobić wiele, ale proszę o Państwa wsparcie w procesie sądowym i w ratowaniu tej incjatywy. 17 lat ciężkiej pracy dziennikarzy Biełsatu zasługuje na wsparcie Polaków. A Polska zasługuje na takie narzędzie.
Wszelkie dodatkowe środki jakie uda się zebrać w zbiórce, tak jak pisałam wcześniej, zostaną przesnaczone na te inicjatywy i działania współpracowników stacji, których los będzie zagrożony i na wsparcie rodzin naszych uwięzionych wspołpracowników (16 osób).
Nie rozumiem czemu państwo Polskie pod nowym rządem postanowiło przestać pielegnować i rozwijać bezcenną instytucję medialną, która jest polską odpowiedzią na wojnę informacyjną Putina i Łukaszenki. To jedyna stacja tego typu w Europie, a została utworzona w wyniku oddolnej incjatywy i pracują tam i Białorusini i Polacy i Ukraińcy i Rosjanie. W większości ci pierwsi i ci ostatni – to polityczni emigranci.
Wciąż mam nadzieję,że ktoś we władzach się jednak opamięta, a Państwa tymczasem proszę o solidarność TUTAJ.
Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 do 2016 roku wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zostaw komentarz