Do Muzeum Auschwitz-Birkenau przybyło bardzo wielu gości z całego świata, a całe wydarzenie wywołało duże zainteresowanie mediów. Niestety, dziennikarze często powielają błędne i szkodliwe kalki. Chciałabym, żeby dziennikarze pamiętali o kilku rzeczach:

– Auschwitz-Birkenau był obozem śmierci założonym przez niemieckie państwo, a nie „nazistów”. Więźniowie trafiali tam na skutek działań niemieckiego aparatu przemocy.

– Wśród ofiar obozu byli ludzie wielu narodowości, w tym milion Żydów oraz 100 tysięcy Polaków.

– Więźniowie byli wykorzystywani przez Niemców do niewolniczej pracy na rzecz niemieckich korporacji. Wiele tych niemieckich firm istnieje do tej pory i ma się bardzo dobrze.

– Obóz Auschwitz-Birkenau leżał na terenie włączonym bezpośrednio do Niemiec. Polacy zostali wysiedleni z miasta Oświęcim oraz wielu okolicznych miejscowości. Ich miejsce zajęli niemieccy osadnicy.

– Większość z niemieckich oprawców uniknęła odpowiedzialności. Wielu z nich spokojnie dożyło swoich dni w Niemczech, nigdy nie niepokojeni. Inni otrzymali bardzo niskie wyroki.

Niemcy zwozili do obozu KL Auschwitz-Birkenau ludzi ze wszystkich części okupowanej Europy. Jednakże wśród ich ofiar były także te, które miały do obozu bardzo blisko.

Ofiarami KL Auschwitz-Birkenau – i to jednymi z pierwszych – byli mieszkańcy Oświęcimia i Ziemi Oświęcimskiej. Jednych Niemcy wypędzili, innych osadzili w obozie – wielu mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej za pomoc więźniom samo stało się więźniami.

Nigdy o nich nie zapomnimy, tak jak nie zapomnimy o każdej z ofiar niemieckiego bestialstwa.

Pamięć jest niezbędna, bo jeśli my nie będziemy pamiętać, to inni zabiorą się za napisanie własnej, zakłamanej historii. A są tacy, którzy bardzo chcą to zrobić.

Fot. Beata Szydło / Facebook

Autor: Beata Szydło
Polska polityk, etnograf i samorządowiec, w latach 2015–2017 prezes Rady Ministrów, obecnie europoseł do Parlamentu Europejskiego z listy PiS.