Jesteśmy inaczej traktowani od początku, ale co na ten temat mówią herezje, czasem niewiarygodne a zawarte w „Pismach Świętych”.

W trakcie moich wędrówek po Świecie , zwracam zawsze uwagę na pozycję kobiet i mężczyzn a w zasadzie na traktowanie kobiet w różnych kulturach religijnych. Wynika to główne z praw wywodzących się z zasad ustanowionych przez religie a następnie przez zwyczaje i ustanowione zasady prawne co świadczy o poziomie intelektualnym i kulturalnym danej społeczności. Jest dla mnie również czymś w rodzaju miernika cywilizacyjnego. Zazwyczaj prawo jest za równouprawnieniem natomiast jeżeli chodzi o zwyczaje i religię to sprawy mają się różnie. Oczywiście nie mam zamiaru krytykować przytaczanych praw i zasad religijnych, ale cytować bezpośrednio reguły i święte księgi. Na wstępie trochę historii oraz tła zasad różnych religii w których pojawia się motyw stworzenia pierwszej pary ludzkiej. Przenieśmy się wstecz i przeanalizujmy tylko niektóre z nich w Europie.

Tradycyjna nauka mówi nam, że Bóg stworzył w raju mężczyznę czyli Adama  i kobietę czyli Ewę.

Jednak w tradycji jest znana inna kobieta, która pierwsze została wraz z Adamem stworzona przez Boga. W Piśmie Świętym o niej jest tylko raz wspomniane. Jednak tradycja żydowska doskonale zna imię Lilith – pierwszej kobiety zamieszkującej wraz z Adamem biblijny raj. Według tradycji żydowskiej Lilith została stworzona przez Boga wraz z Adamem. Lilith jest postacią z mitologii żydowskiej, rozwiniętą najwcześniej w Talmudzie babilońskim (III do V w n.e.). Natomiast od ok. 700–1000 n.e. Lilith pojawia się jako pierwsza żona Adama, stworzona w tym samym czasie (Rosz ha-Szana) i z tej samej gliny co Adam. Postać Lilith może częściowo odnosić się do historycznie wcześniejszej klasy żeńskich demonów (lilītu) w starożytnej religii Mezopotamii, którą można znaleźć w pismach klinowych Sumeru, Imperium Akadyjskiego, Asyrii i Babilonii. Należy podkreślić, że Lilith nadal służy jako materiał źródłowy we współczesnej kulturze zachodniej, literaturze, okultyzmie, fantasy i horrorze. Legenda o Lilith rozwinęła się szeroko w średniowieczu, w tradycji Aggadah, Zohar i żydowskiego mistycyzmu. Na przykład w XIII-wiecznych pismach Izaaka ben Jacoba ha-Cohena,  Lilith opuściła Adama po tym, jak odmówiła mu podporządkowania się, a następnie nie wróciła do Ogrodu Eden po tym, jak połączyła się z archaniołem Samaelem. Po prostu nie spodobał się jej pomysł seksu w pozycji ogólnie przyjętej tj. nie chciała leżeć pod Adamem i w ten sposób być mu uległą. Wkrótce opuściła raj a Adam błagał Boga, by Lilith wróciła. Bóg wysłał więc na jej poszukiwanie trzech aniołów: Sanoya, Sensenoya i Semangelofa. (Więcej można przeczytać tutaj). Co ciekawe w tradycji żydowskiej istnieje nadal zwyczaj wręczania noworodkom męskim amuletu z imionami tych trzech aniołów, który ma ich chronić przed Lilith aż do obrzezania. Interpretacje Lilith znalezione w późniejszych materiałach żydowskich są liczne, ale zachowało się niewiele informacji dotyczących sumeryjskiego, akadyjskiego, asyryjskiego i babilońskiego poglądu na tę klasę demonów. Niektórzy uczeni, tacy jak Lowell K. Handy, zgadzają się, że Lilith wywodzi się z mezopotamskich demonów, ale sprzeciwiają się znajdowaniu dowodów na hebrajską Lilith w wielu epigraficznych i artefaktycznych źródłach często cytowanych jako takie (np. sumeryjski fragment Gilgamesza czy sumeryjska inkantacja z Arshlan-Tash).

W tekstach w języku hebrajskim termin lilith lub lilit (przetłumaczony jako „nocne stworzenia”, „nocny potwór”, „nocna wiedźma” lub „pisk-sowa”) pojawia się po raz pierwszy na liście zwierząt w Księdze Izajasza 34: 14, w liczbie pojedynczej lub mnogiej, w zależności od odmian najwcześniejszych rękopisów. Komentatorzy i tłumacze często wyobrażają sobie Lilith jako niebezpiecznego demona nocy, który jest rozwiązły seksualnie i kradnie dzieci w ciemności. W zwojach znad Morza Martwego (4Q510-511) termin ten pojawia się po raz pierwszy na liście potworów. Żydowskie magiczne inskrypcje na misach i amuletach od VI wieku n.e. identyfikują Lilith jako kobietę-demona i dostarczają jej pierwszych wizualnych przedstawień. Słowo lilit (lub lilith) pojawia się tylko raz w hebrajskiej Biblii, w proroctwie dotyczącym losów Edomu, podczas gdy pozostałe siedem terminów z listy pojawia się więcej niż raz i dzięki temu są lepiej udokumentowane. W Zwojach znad Morza Martwego, wśród 19 fragmentów Izajasza znalezionych w Qumran, Wielki Zwój Izajasza (1Q1Isa) w 34:14 przedstawia stworzenie w liczbie mnogiej liliyyot lub liliyyoth. Naukowcy Eberhard Schrader (1875) i Moritz Abraham Levy (1885) sugerują, że Lilith była boginią nocy, znaną także przez żydowskich wygnańców w Babilonie co zbiegałoby się z możliwymi odniesieniami do Līlītu w babilońskiej demonologii.

I tak Księga Rodzaju przedstawia dwa opisy stworzenia świata, w pierwszym z nich czytamy:

„I stworzył Bóg człowieka na wyobrażenie swoje: na wyobrażenie boże stworzył go: mężczyznę i białogłowę stworzył je” ( Rdz 1, 27).

Tak właśnie wg tradycji żydowskiej została stworzona Lilith.  Drugi opis stworzenia człowieka przedstawia kolejny rozdział Pisma Świętego ( Rdz 2, 27) – zgodnie z tym, Ewa została stworzona dużo później niż Adam i to z jego żebra (czyli Bóg stworzył Adamowi drugą żonę?).

Według Biblii chrześcijańskiej Bóg stworzył Ewę z żebra Adama. Natomiast w hebrajskiej wersji Biblii użyto w tym miejscu słowa ha-cela, co oznacza bok Adama. Według interpretacji rabinicznej

„Ewa nie została stworzona z głowy Adama, by nie była zarozumiała i nie wynosiła się nad niego, ani z jego stopy, by nie czuła się poniewierana i nie chciała odejść, ale z jego boku, by być mu równą partnerką życiową”.

Co jest ciekawe, że według Koranu – „aniołowie sprzeciwiali się stworzeniu Adama, gdyż oni zawsze będą czcili i wielbili Boga, zaś z człowiekiem wiąże się zniszczenie i rozlew krwi. Mimo to Bóg stworzył Adama i nauczył go imion wszystkich rzeczy; nie wyjawił ich aniołom, którzy mieli być posłuszni człowiekowi. Wtedy Iblis, szatan, zbuntował się, twierdząc, że jako stworzony z ognia stoi wyżej od istoty stworzonej z gliny”. Przez wyznawców islamu Adam uznawany jest za pierwszego proroka. Według at-Tabariego np. Adam zbudował Kaabę.

Większość herezji średniowiecznych czy to katarów czy też np. Bogumiłów wywodziła się z religii Maniego (ok. 216 – 276 r.) – mezopotamskiego przywódcy religijnego. Manicheizm był perskim odłamem gnostycyzmu, łączył w sobie elementy mazdaizmu, buddyzmu, gnostycyzmu i chrześcijaństwa, był religią dualistyczną, a więc opartą na dwóch przeciwstawnych pierwiastkach: dobra i zła. Według Maniego zbawienie polega na uwolnieniu dobra czyli światła, które zostało umieszczone w materii, która jest złem, jest ciemnością i należy za wszelką cenę uwolnić duszę od ciała. Taki pogląd dzieli rzeczywistość na królestwo Boga i szatana. Manicheizm wyprowadzał moralny nakaz wyzwalania się od zła przez ascezę, obowiązującą wszystkich wyznawców, oraz celibat i ubóstwo obowiązujące „wybranych”; według manicheizmu istnienie wszechświata ma się zakończyć kataklizmem, w którym potężny ogień dokona powszechnego oczyszczenia. Manichejczycy uważają, że niedopuszczalne jest niszczenie przyrody. Nie pozwalają zrywać roślin, ponieważ jakoby znajdują się w nich dusze posiadające rozum, są więc święte; oddają cześć drzewom. Z tego samego powodu potępiają rolnictwo, widząc w nim „jakby morderstwo”. Nie jedzą też mięsa, stosunki cielesne uważają za nieczyste.

Jednak Kataryzm to najsłynniejszy średniowieczny ruch chrześcijański, którego, dualistyczna doktryna porwała za sobą całe rzesze ludzi.  Stała się przedmiotem ostrego ataku Kościoła, który słusznie upatrywał w niej wielkie zagrożenie duchowe. Katarzy bowiem, interpretując inaczej Pismo święte, doszli do takiej pogardy dla świata materialnego, że za jeden z największych grzechów uważali płodzenie dzieci. Ich doktryna zagrażała europejskiej cywilizacji, gdyż mogła doprowadzić do wyludnienia.  Uważali, że to szatan stworzył świat i ludzkie ciało.

Po uznaniu katarów i albigensów przez Kościół podczas soboru laterańskiego III w 1179 r. za heretyków, padli oni ofiarą surowych represji. Skierowano przeciwko nim nawet jedną z wypraw krzyżowych, inkwizycję oraz kilka ekspedycji karnych. W wojnie śmierć poniosło dziesiątki tysięcy ludzi. Na początku XIII w. katarzy zostali rozgromieni przez wojska francuskie, a Prowansję kompletnie zniszczono. Niedobitki albigensów wytępiła do końca inkwizycja w XV w. Zaczęło się to od bulli papieskiej Papieża Innocentego III wzywającej do krucjaty przeciwko Langwedocji gdzie było najwięcej katarów i albigensów.

Posiadłości heretyków przyrzeczone zostały tym, którzy wezmą udział w walce. Obietnica ta przyciągnęła wielu członków rycerskiego stanu z północnej Francji. W połowie 1209 roku prawie 10 tysięcy krzyżowców zebrało się w Lyonie i ruszyło na południe. Opór i powstania trwały jeszcze do roku 1255, kiedy upadła twierdza Quéribus, natomiast katarzy byli tropieni i prześladowani dopóki słuch o nich nie zaginął w połowie XIV wieku. Słynnym epizodem tej wojny była rzeż obrońców Béziers. Skutkiem zdobycia miasta przez krzyżowców wymordowana została znaczna liczba ludności, a miasto uległo zniszczeniu.

Namiestnik apostolski, opat Arnaud zdał papieżowi listownie następującą relację:

Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku czy płci”.

Zachowała się anegdotyczna wymiana zdań pomiędzy krzyżowcami a opatem Arnaud, którą opisał ok. 60 lat po rzezi mnich Caesarius of Heisterbach. Chociaż przez wielu anegdota ta nie jest obecnie uważana za prawdziwą to jednak oddaje atmosferę tamtych czasów. Zapytany opat Arnaud, jak krzyżowcy mają odróżniać katarów od chrześcijan, Arnaud miał odpowiedzieć:

Zabijcie wszystkich! Bóg rozpozna swoich”.

Mimo, że katedra Saint-Nazaire i kościół Św. Marii Magdaleny przetrwały do dziś i które to odbudowano po zniszczeniach i pożarach w czasie rzezi, nie ma w nich i w okolicy żadnej informacji o rzezi.

Powróćmy jednak do tego, że katarzy uważali, że to szatan stworzył świat i ciało ludzkie. Jak wiemy pojęcie Szatan znaczy w języku hebrajskim- satan, czyli inaczej przeciwnik, oskarżyciel, oszczerca. Jest to postać, która występuje właściwie we wszystkich religiach. W judaizmie, chrześcijaństwie i islamie jako Szatan; w zaratustrianizmie jako Aryman, w Egipcie jako Set, w wedyzmie i buddyzmie pojawia się Maya. Czasem szatan jest traktowany osobowo czasem symbolicznie. Ogólnie można uważać tę postać jako przeciwnika na drodze do Boga. Niektóre gnostyckie grupy, manichejczycy czy Bogomiłowie uważali również że to właśnie szatan, a nie Bóg jest twórcą naszego świata. Czy szatan to przeciwnik na naszej ścieżce do wyzwolenia i czy rzeczywiście istnieje?

Albigensi rozprzestrzenili w Europie jeszcze coś a mianowicie dzieło Bogomiłów, znane jako Interrogatio Johannis (czyli – Pytania Jana) lub Tajemna Wieczerza, które dotarło do Włoch pod koniec XII wieku. Przedstawia ono apostoła Jana, który podczas niebiańskiej Ostatniej Wieczerzy zadaje Chrystusowi pytania dotyczące pochodzenia świata, przyczyny zła, buntu Szatana i sposobu zbawienia człowieka. Według tego dzieła świat został stworzony przez Szatana: zbuntowany przeciwko Bogu Ojcu, nie mógł zaznać spokoju w niebie, więc z litości Bóg dał mu siedem dni na stworzenie tego, co zechce. Dalej następuje wersja stworzenia z Księgi Rodzaju, a stwórcą jest Szatan; rozkazuje on upadłemu aniołowi z drugiego nieba wstąpić w ciało Adama i ożywić je, a aniołowi z pierwszego (najniższego) nieba ożywić ciało Ewy.

Pierwsza para małżeńska, skojarzona przez diabła, „była skażona pożądaniem rozpusty, płodziła dzieci diabła i węża, aż po spełnienie świata”. Innymi słowy, stworzenie świata materialnego jest efektem buntu Szatana.

Wracając do Albigensów, to zgodnie z tym tekstem gnostycznym Pytania Jana, wierzyli, że Chrystus został stworzony w stanie bezgrzesznym i powoływali się na fragment Ewangelii według św. Jana: „słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”.

Inne zachowane dokumenty albigensów, napisane w języku prowansalskim i po łacinie, opisują różne ceremonie. Poprzez ewolucję adepta aż do tzw. Doskonałego wierzącego. Po dopełnieniu wszystkich rytuałów składał rygorystyczne śluby: nie jadł mięsa, jajek, sera, nie odbywał stosunków seksualnych, nie kłamał, nie zabijał, nie przysięgał. Ograniczenia w spożywaniu pokarmów narzucono Doskonałemu, ponieważ mięso, ser i jajka były, bezpośrednio lub pośrednio, skutkiem stosunków płciowych i prokreacji. Nawet niepotrzebnego rozrodu zwierząt należało unikać, ponieważ zwiększało to moc Szatana i, w dalszej kolejności — ponieważ przynajmniej część katarów najwyraźniej wierzyła w proces reinkarnacji, któremu podlegały zwierzęta i ludzie — więziła boskie lub anielskie duchy w ciele.

Katarzy uważali, że świat materialny został stworzony przez istotę z natury bardzo złą. Bardziej umiarkowani z nich mówili, że ojcem naszego świata i naszych ciał jest szatan bądź Lucyfer, upadły anioł albo wręcz syn samego Boga. Tymczasem radykalny odłam katarów był zdania, że istnieje dwóch bogów – Dobry Bóg, którego Synem był Chrystus, oraz zły bóg Starego Testamentu, twórca materii. Katarzy z grubsza rzecz ujmując uważali, że szatan czyli zły bóg stworzył nasz świat i ludzkie ciała, w które wstąpiły dobre dusze. Wszyscy gnostycy, katarzy za cel życia ludzkiego uznawali dążenie do wyzwolenia duszy z ciała. Lecz aby zaszło takie wyzwolenie, trzeba było spełnić kilka warunków.

Po pierwsze, do osiągnięcia tego celu była potrzebna wiedza, czyli  gnoza. Katar poznawał prawdę o swojej kondycji w świecie i o pochodzeniu ciała i duszy. Po drugie potrzebna mu była przede wszystkim wstrzemięźliwość, zarówno pokarmowa jak i płciowa. Ta pierwsza tyczyła się zwłaszcza jedzenia mięsa, ale także jaj, sera i mleka – słowem wszystkiego, co pochodzi od istot, które powstały w wyniku połączenia cielesnego co według nich partycypowało w dziele szatana, pomnażając ilość nieszczęsnych istot uwięzionych w ciałach. Dlatego też zachowywali bezwzględną wstrzemięźliwość seksualną. Inną regułą był zakaz zawierania małżeństw. Jeśli ktoś pozostawał już w związku małżeńskim, musiał opuścić rodzinę. Głównym pragnieniem „doskonałych” była śmierć w tzw. endurze, która polegała na braku jedzenia i piciu wyłącznie zimnej wody, aż do śmierci. Bogomili natomiast nie jedli mięsa, unikali także picia alkoholu, byli również przeciwni prokreacji i małżeństwu. Jednak  radykalny odłam ruchu uczestniczył w zbiorowych orgiach seksualnych, aby doświadczyć grzechu a następnie późniejszej pokuty.

Czyli reasumując poprzez prokreację kobieta zachodząc w ciążę a następnie rodząc dziecko ściągała na Ziemię na siłę istotę anielską, która tym samym została pozbawiona szczęśliwości przebywania z Dobrym Bogiem i musiała cierpieć na Ziemi.

Obecnie w czasach przeludnienia Ziemi taka właśnie uniwersalna religia byłaby potrzebna. Nie trzeba by tworzyć przeciwstawnych obozów, wojen czy rujnujących psychikę, kulturę i tradycję różnych wrogich człowiekowi i naszej cywilizacji ideologii aby zredukować populację i powstrzymać przeludnienie. 

Różnice pomiędzy mężczyzną a kobietą w religii chrześcijańskiej, były od zarania bardzo dyskryminacyjne.

W samej Biblii w Księdze Koholeta, można przeczytać bardzo gorzkie słowa na temat kobiet: 7. 26 Znalazłem też kobietę bardziej gorzką niż śmierć; jest ona podobna do potrzasku, jej serce do sieci, a jej ręce do kajdan. Kogo sobie Bóg upodobał – tego od niej ocala, ale grzesznik bywa przez nią pojmany. 27 Oto co znalazłem – mówi Kohelet – łącząc jedno z drugim, aby dojść do wyniku. 28 Czego wciąż szukałem, tego nie znalazłem. Znalazłem jednego człowieka wśród tysiąca, lecz kobiety między tymi wszystkimi nie znalazłem. 29 Uważaj – do tego jedynie doszedłem – że Bóg stworzył człowieka prostym, ale oni szukają różnych pomysłów.

Bardzo zastanawiające są słowa św. Tomasza w jego Ewangelii  tj. w Nag Hammadi Codex II,2, p. 32, 10-51, 28, otóż: „114. (p.51,18-26) Rzekł do nich Szymon Piotr:

Niech Mariham (chodziło podobno o Marię matkę Jezusa) odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia”.

Rzekł Jezus:

„Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się duchem żywym, podobnym do was mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios”

lub też wg innego tłumaczenia

„Zaprawdę poprowadzę ją i uczynię mężczyzną, aby i ona mogła stać się żywym duchem, podobnie jak wy mężowie. Albowiem każda kobieta, która czyni siebie mężczyzną wejdzie to królestwa niebiańskiego”.

Powyższe wypowiedzi są sprzeczne ze stosunkiem Jezusa do kobiet, natomiast zbieżne ze zrozumieniem niektórych gnostyków. Ewangelia wg Tomasza, choć odkryta dopiero w 1945 roku znana była ze wzmianek w pismach wczesnochrześcijańskich pisarzy, którzy przestrzegali przed tymi zapisami. Odkrycie jej w 1945 roku pozwoliło nam zrozumieć dlaczego.

Największe obiekcje wobec kobiety opierają się na stwierdzeniach Pawła:

„Niech na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić, lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów, bo nie przystoi w zborze kobiecie mówić” (1Kor 14: 34-35)

oraz:

„Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża, natomiast powinna zachowywać się spokojnie” (1Tm 2:12).

Oczywiście jest ogromna ilość takich wersetów o posłuszeństwie kobiety wobec mężczyzn. Jedynie Jezus jednak co warto przytoczyć w całości ujął się za kobietami i jest to bardzo dokładnie opisane, otóż: „XII.8. W tym czasie starsza kobieta, która podeszła do grupy, żeby lepiej słyszeć Jezusa, wypchnięta została przez jednego z nasłanych, który usadowił się przed nią.

9. Tedy Jezus powiedział: „Nie jest dobrze dla syna odrzucić swą matkę, żeby zająć miejsce, -które jej się należy. Ten, który nie ma respektu dla swej matki – najbardziej mu świętej istoty po Bogu — nie jest wart tego, żeby nazywać się synem”.

10. „Słuchajcie uważnie, co wam powiem: Szanujcie kobietę, bo ona jest matką wszechświata i w niej spoczywa cała prawda tworzenia”.

11. „Ona jest źródłem wszelkiego dobra i piękna i ona jest także początkiem życia i śmierci. Od niej zależy w całości życie mężczyzny, bo ona jest jego naturalną i moralną podporą”

12. „W bólu i cierpieniu cię rodzi, wychowuje cię w pocie czoła i aż do śmierci jesteś dla niej największą troską. Błogosław jej i uwielbiaj ją, bo ona jest twoim najlepszym przyjacielem i wsparciem na tej Ziemi”.

13. „Szanuj ją i broń jej. Czyniąc tak zyskasz sobie miłość i uznanie u Boga, a w jej imieniu wiele twoich grzechów będzie ci zapomniane”.

14. „Kochajcie swoje żony i szanujcie je, bo one będą jutro matkami, a później rodzicielkami całego narodu”.

15. „Bądź uległy swojej żonie, jej miłość uszlachetnia mężczyznę, zmiękcza jego zatwardziałe serce, dziką w nim bestię zmienia w baranka”.

16. „Żona i matka to bezcenne skarby dane ci przez Boga. One są najpiękniejszymi orna mętami wszechświata i z nich urodzi się każdy mieszkaniec tej Ziemi”.

17. „Tak jak Władca oddzielił światło od ciemności i suchy ląd od wody, tak kobiety posiadają ten święty dar oddzielenia wszystkich złych myśli od dobrych intencji mężczyzny”.

18. „Dlatego powiadam wam, po Bogu tylko kobiecie należą się twoje najlepsze myśli, bo ona jest świątynią, gdzie najłatwiej uzyskasz pełne szczęście”.

19. „Czerpcie z tej świątyni swą moralną siłę. Zapomnisz o przykrościach i niepowodzeniach i odzyskasz siłę konieczną przy wspieraniu bliźnich”.

20. „Nie zadawaj jej cierpienia i nie upokarzaj, bo przez upokorzenie jej upokorzysz samego siebie i utracisz uczucie miłości, bez której nic nie istnieje na tej Ziemi”.

21. ”Ochraniaj swoją żonę, aby ona mogła ochronić ciebie i twój dom. Wszystko, co robicie dla waszych matek i żon, wdów lub innych strapionych kobiet, robicie dla Boga”.

Niemniej jednak nie pomogło to za wiele w czasach Inkwizycji jeszcze nazywanej na dodatek „Świętej”. Oczywiście inkwizycja tropiła również mężczyzn, ale jakoś mniej się przykładała, ponieważ 80% osób skazanych za magię była płci żeńskiej. Stosy płonęły aż do początku XIX weku, jak się przyjmuje w sierpniu 1811 roku ostatni raz zapłonął stos w mieście Reszel na Warmii. Pomocne w tym szaleństwie mordowania było dzieło pt Młot na czarownice” –  katolicki traktat na temat czarownictwa, napisany przez  dominikańskiego inkwizytora  Heinricha Kramera. Pierwszy egzemplarz tego traktatu ukazał się w 1487 roku i został później przetłumaczony również na język polski ( w 1614 roku w Krakowie). Traktat ten  stał się znany jako podręcznik łowców czarownic, wiedzy o czarach, czarownicach i ich związkach z Szatanem. Był w użyciu od XV do XVII wieku. Jedną z głównych myśli traktatu było, że

„kobieta pochodzi od Ewy, a wiadomo czego ona się dopuściła, Ewa i przez to ma naturalną skłonność do czynienia zła i uleganiu grzesznym skłonnościom oraz podszeptom diabła”.

Cóż trzeba przyznać, że z biegiem lat nasza cywilizacja stawała się bardziej dojrzała i postępowa. Nastąpiło w większości krajów równouprawnienie i zlikwidowano różne zależności zawodowe. W wielu gałęziach gospodarki, bankowości czy też polityki kobiety nawet wyprzedziły mężczyzn. Niestety w wielu krajach pozostają odmienne reguły z uwagi na uwarunkowania czy to religijne czy też wynikające z głęboko zakorzenionej tradycji przeważnie również sprowadzającej się historycznie do religii. Bez religii jednak ten Świat nie może istnieć, o czym przekonaliśmy się w wielkich eksperymentach przeprowadzonych na ludzkości na przykładzie komunizmu, czyli życia bez Boga i religii.

Obecnie jednak Świat zaczyna się zmierzać w niewłaściwym kierunku. Nienasycony i zachłanny kapitalizm niszczy jak wielki walec kulturę, dumę narodową, państwa narodowe ale także uczciwość, rodzinę, życie zespołowe a nade wszystko tolerancję i szacunek do drugiego człowieka. Ba niszczy również od środka religię. Prawdopodobnie zmierza do globalnego komunizmu, ale tyko dla szarego człowieka, czyli pospólstwa, bo za kurtyną tego Świata pozostaną ci którzy cały czas manipulują masami. Nie ma prawdziwej demokracji i nigdy w całej historii ludzkości nie było, gdyby tzw. „demokratyczne wybory miały coś zmienić byłyby zakazane”.

Rozpoczyna się niestety epoka niosąca śmierć i spustoszenie umysłów. Wzmaga również antagonizmy i różnice, które trwają od początku naszego stworzenia. Czy twórcy niektórych średniowiecznych dogmatów religijnych nie mają przypadkiem racji w tym co napisali. Jaka siła stworzyła ten Świat a w zasadzie przez kogo został stworzony ten Świat pełen cierpienia? Może Stwórcy względnie stwórcom potrzebna jest nasza energia z cierpienia i strachu?, co można zobaczyć na wielu filmach science fiction. Myślę, że każdy człowiek na Ziemi ma swoją własną odpowiedź na te pytania, gdyż zależy to od naszej indywidualnej świadomości i wiary.

Fot. Stworzenie Ewy, fresk Michała Anioła Buonarrotiego, fragment obrazu Kaplicy Sykstyńskiej (źródło: https://galeria-zdjec.com/).