WALKI W APENINIE EMILIAŃSKIM 10 PAŹDZIERNIKA 1944–1 STYCZNIA 1945 r. Po przełamaniu obrony niemieckiej na Linii Gotów, 2 Korpus Polski skierowany został do walk w Apeninie Emiliańskim na płd-wsch od Bolonii -wsch stanowiącym część łańcucha górskiego Apenin Północnych.

Zadaniem 2 Korpusu Polskiego, działającego na lewym skrzydle 8 Armii brytyjskiej, było ubezpieczanie operacji 5 Korpusu Brytyjskiego, który stanowił jej główną siłę uderzeniową i nacierał od płd- wsch ku Bolonii wzdłuż szosy nr 9 (Via Emilia).

2 Korpus Polski walczył w Apeninie Emiliańskim w niezwykle trudnych warunkach terenowych i klimatycznych.

W pierwszej fazie natarcie prowadziła 5. Kresowa Dywizja Piechoty, a nst 3. Dywizja Strzelców Karpackich. Dywizje wspierane były przez Shermany z Pułku 4. Pancernego „Skorpion”.
.

ŚMIERĆ PŁK KIEDACZA

23 października 1944 r, zginął ppłk Zbigniew Kiedacz w trakcie walk w Apeninach Emiliańskim w Civitella di Romagna.

W październiku 1944 r. działając w ramach 5 Kresowej Dywizji Piechoty, 15 Pułk walczył w Apeninie Emiliańskim, biorąc udział w przełamywaniu Linii Gotów. 22 pazdziernika 1944 r. ułani poznańscy rozpoczęli natarcie.

Stało się to w momencie, kiedy główna linia obrony niemieckiej została przełamana przez oddziały własne. Formacja ppłk. Kiedacza otrzymała typowe dla swego charakteru zadanie ‒ działania pościgowe. Równocześnie miała przeprowadzić rozpoznanie drogi, po której nacierać miały główne siły dywizji.

Od początku ruchowi pojazdów Pułku towarzyszyły bardzo trudne warunki terenowe. Szczególnie doskwierały rozmyte przez deszcz, błotniste drogi.

W meldunku sytuacyjnym datowanym na ten dzień ppłk Kiedacz zwracał szczególną uwagę właśnie na niesprzyjające warunki oraz trudności w podejściu do zniszczonego mostu.

Następnego dnia rano pluton saperów przystąpił energicznie do przygotowania objazdu w Civitella di Romagna, tak, aby mogła po nim przejść część motorowa Pułku. Zasypywano leje po pociskach. Wykonanie zadania utrudniały częste ataki ogniowe artylerii niemieckiej.

Wśród ułanów byli ranni. Dowódca Pułku chciał jak najszybszego ukończenia prac. Zależało mu na rychłym wprowadzeniu do akcji części motorowej pułku, a tym samym kontynuowaniu natarcia na Nespoli. W czasie dnia parokrotnie wizytował pracujących ułanów i sprawdzał postępy.

Gdy prace zostały zakończone, ppłk Kiedacz zwrócił się do pracujących tam żołnierzy, mówiąc: ,,Ja pierwszy przejadę po nowo zbudowanej drodze”. Po tych słowach sam usiadł za kierownicą. W chwilę po jego odjeździe usłyszano w szybkim odstępie czasu dwa wybuchy.

Po chwili poszukiwań znaleziono poszarpane ciało dowódcy, który poniósł śmierć na miejscu. Wypadek spowodowały 2 miny niespotykanego dotychczas typu ułożone na drodze, której budowę rozpoczęli sami Niemcy i do której dochodził świeżo zbudowany objazd.

Śmierć ppłk. Zbigniewa Kiedacza wywołała ogromne poruszenie w 2 Korpusie.

24 października 1944 r. ciało ppłk. Kiedacza pochowano na cmentarzu Santa Sofia, później jego ciało przeniesiono na Polski Cmentarz Wojenny w Bolonii (miejsce 8-A-1).
.

DALSZE WALKI

Na przełomie pazdziernika i listopada 5 Kresowa Dywizja Piechoty prowadziła działania w rejonie Piero di Bagno i atakowała w kierunku północnym.

Jej 5 Wileńska Brygada Piechoty zdobyła Santa Sofia, a 6 Lwowska Brygada Piechoty opanowała Predappio i górę Monte Grosso w prowincji Forlì-Cesena.

Pod koniec listopada do pierwszego rzutu weszła 3 Dywizja Strzelców Karpackich. Jej brygady zdobyły szereg miejscowości na zachód od Brisighella i na południowym brzegu rzeki Senio.

4 grudnia 1944 r 2 Korpus Polski przełamał niemiecką obronę na rzekach Lamone i Sintria, zdobył wzgórze Montechio i grzbiet Ronaldo, doszedł do rzeki Senio.

W wyniku walk prowadzonych w trudnych warunkach górskich jednostki polskie w starciach z oddziałami niemieckimi, broniącymi południowego Skrzydła 10 Armii, osiągnęły 1 stycznia 1945 linię rzeki Senio i uzyskały dogodną pozycję wyjściową do ataku na Bolonię.

Na tej rubieży front stał do wiosny 1945.

W czasie walk w Apeninie Emiliańskim zginęło bądź zostało rannych 1419 żołnierzy polskich.

****

Żołnierze 2 Korpusu Polskiego bohaterskimi walkami na froncie włoskim dali świadectwo swego patriotyzmu, woli walki i lojalności żołnierskiej wobec sojuszników. Ich odyseja wiodła przez ponad 12 tys. km i 3 kontynenty…

2 Korpus Polski walczył od 31 stycznia do 15 kwietnia nad rzeką Sangro, w bitwie o Monte Cassino i Piedimonte, przełamywał tzw. linię Gustawa i tzw. linię Hitlera. W połowie czerwca 1944 r. prowadził działania na samodzielnym kierunku operacyjnym wzdłuż wybrzeża Adriatyku.

18 lipca zdobył Ankonę, walczył o przełamanie linii Gotów 25 lipca–2 września. Jesienią i zimą prowadził walki w Apeninie Emiliańskim aż do 1stycznia 1945 r. Od 2 stycznia do 8 kwietnia 1945r. walczył nad rzeką Senio. 9 kwietnia ruszyła ofensywa na Bolonię.

Po przełamaniu obrony Niemców na linii rzek Senio i Santerno i sforsowaniu dalszych 17 większych rzek i kanałów 2 Korpus Polski zakończył swe działania bojowe wyzwoleniem Bolonii 21 kwietnia 1945 r.

Straty bojowe 2 Korpusu Polskiego na froncie włoskim, na szlaku liczącym ponad 400 km wyniosły 2197 zabitych, 8376 rannych i 264 zaginionych. W sumie 11 197 żołnierzy.

Ponadto 3182 żołnierzy uległo wypadkom samochodowym, a 2560 żołnierzy ewakuowano z powodu utraty zdolności do walki. Łączne straty 2 Korpusu w kampanii włoskiej wyniosły ok. 17 tys. żołnierzy.

2 Korpus Polski w latach 1944–1945 walczył na froncie włoskim łącznie 367 dni i wyeliminował z walki ok. 50 tys żołnierzy wroga.

Po zakończeniu wojny żołnierze polscy stanęli przed trudnym dylematem. Pozostać na uchodźstwie czy wracać. Wielu wróciło do zniewolonego kraju, gdzie spotkało się z szykanami władz komunistycznych, a historię 2 Korpusu przez dziesięciolecia pokrywała zasłona milczenia.

Cmentarze żołnierzy 2 Korpusu Polskiego, legenda bohaterskiego misia Wojtka czy pieśń „Czerwone Maki na Monte Cassino” na trwałe stały się częścią polskiej pamięci historycznej.

Dzisiaj nadal środowiska byłych żołnierzy 2 Korpusu i ich potomkowie rozrzuceni po całym świecie, zostają wierni Polsce, aktywnie działając na rzecz ojczyzny i uczestniczą w corocznych uroczystościach na Monte Cassino.

ZA WOLNOŚĆ NASZĄ I WASZĄ, ŻOŁNIERZE POLSCY ODDALI DUCHA BOGU, ZIEMI WŁOSKIEJ CIAŁO A SERCA POLSCE