Czyli rzecz o „miłości” prawicy do Trumpa.
Nie rozumiem tego zafascynowania Trumpem ze strony Nawrockiego i PiS. To jest tak irracjonalne, że trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenie. No, ale każdy ma takiego idola na jakiego zasłużył.
Ta histeria PiS na punkcie Trumpa zaczęła się już po jego wyborze na II kadencję.
Wrzeszczących „Trump, Trump” posłów tej partii w Sejmie mogła zobaczyć w telewizji cała Polska.
A potem ta facynacja pomarańczowym gościem tylko rosła.
Jej punktem kulminacyjnym było namaszczenie Nawrockiego przez Trumpa, na prezydenta Polski.
Olądając tę relację miałem wrażenie, że to akt nadania lenna, przez cesarza, jakiemuś lokalnemu „królikowi”.
Brakowało tylko homagium Nawrockiego już po wyborze.
A może było, ale o tym nie wiemy.
Racjonalnie takiej „miłości” PiS I Nawrockiego nie da się wytłumaczyć.
Przecież chyba widzą co ten gość gada i robi.
O przyjaźni z Putinem.
O robieniu dobrych interesów z Rosją.
O imigrantach, których nazywa „śmieciami”.
O naszych żołnierzach w Afganistanie, którzy, jego zdaniem, tam się dekowali.
Obraża sojuszników z UE i Kanady, bo niektórzy z nich mają odwagę, jak choćby premier tej drugiej, powiedzieć to co myślą o jego polityce zagranicznej.
Widzą przecież, że za pomocą gróźb i siły militarnej rozwala światowy ład i NATO.
Straszy inne kraje interwencją by im narzucić swoją wolę.
Jak choćby w przypadku Grenlandii, Kuby czy Iranu.
Ma w nosie prawo międzynarodowe i umowy bilateralne.
Możnaby tak wyliczać bez końca.
A ci nadal są w niego wpatrzeni jak sroka w gnat.
Ba, nawet, jak Cenckiewicz, lobbują amerykańkie interesy w Polsce.
Skoro nie można racjonalnie wytłumaczyć ich postawy, to trzeba irracjonalnie.
Widzę w niej jakąś fascynację „mocnym facetem” , który bierze twardo za mordę i swój kraj i świat.
Łamiąc przy tym wszelkie zasady.
O moralności nie wspomnę.
Ksenofoba, mizogina i rasisty, który chciałby by w USA mieszkali wyłącznie ludzie białej rasy, a na dodatek, konserwatyści.
Dla Nawrockiego i PiS jest symbolem ich snów o potędze, gdy znów będą mogli określać kto jest, a kto nie jest „prawdziwym Polakiem”.
Takim Hitlerkiem Dwa. Zero, za którym chcą podążać u siebie.
Zostaw komentarz