Coś będzie musiało się wydarzyć zanim na tron zasiądzie Trump lub w krótkim czasie po jego objęciu.

Świat jest w nieustającym stresie od 5 lat. Niesamowite prawda? To już całe 5 lat.

 

 

Tyle czasu potrzebwała I czy II światowa aby się zacząć i skończyć.

Pamiętacie? Tylko dwa tygodnie i wszystko wróci do normy i będziemy żyli jak przed pandemią, …

ale nikt nie słuchał tego co w chwili szczerości mówili „inni”, choćby wówczas Morawiecki, że świat po pandemii nie będzie już taki jak ten sprzed pandemii, że wchodzimy w przebudowę świata, …

Wiele osób wie już, że można „wziąć pigułę”, aby zrobiło się nam dobrze i różowo na chwilę, ale na dłuższą metę problem nie zniknie.
Ból zęba z czegoś wynika i apapem nie załatwi się sprawę na dłuższą metę.

Zdaje się, że leczenie nie pomoże. Ktoś zbyt długo czekał i nawet kanałowe nie pomoże.
Będzie trzeba rwać i to bez znieczulenia.

Przypominam, że pierwsze informacje o tym, aby ludność Europy zaopatywała się w plecaki ewakuacyjne pojawiły się pod pod koniec 2020 roku (kiedy Trump chciał atakować Iran i kto wie co jeszcze działo się „w tle”).

Dziś zachęcanie do trzymania zapasów na 72h przez każdego europejczyka nie wygląda na straszenia dla straszenia. Na tym nie zarobi żaden koncern farmaceutyczny czy kolega kogoś z rządu.

Przeciwnie. Ludzie przygotowani są zazwyczaj mniej pokorni.

Zatem czekamy. Teraz każdy tydzień, miesiąc może będzie jak ostatni rok czy dwa. Tzn. może przynieść szybkie zmiany.

Autor: Diario