Prezydent Nawrocki zawetował nowelizację ustawy „o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa” (zwanej potocznie specustawą)
Obecna ustawa przedłuża legalny pobyt uchodźców z Ukrainy na terenie Polski do 30 września 2025 roku. Mamy duże prawdopodobieństwo, że sejm nie zdoła odrzucić weta prezydenta, gdyż koalicja rządowa może liczyć na około 240 głosów a potrzebnych jest minimum 276. Mało prawdopodobne jest też aby posłowie opozycji czyli PiS i Konfederacji głosowali za odrzuceniem weta prezydenta.
Karol Nawrocki zapowiedział wniesienie własnego projektu specustawy, który chce uzupełnić o propozycje Rafała Trzaskowskiego z kampanii prezydenckiej a mianowicie pozbawienia wypłat 800+ na dzieci dla Ukraińców, którzy nie pracują w Polsce. Czy wystarczy czasu do 30 września aby prezydent wniósł swój projekt nowelizacji do Sejmu, a ten zdążył w ekspresowym tempie omówić i przegłosować ustawę? Mało prawdopodobne, choć możliwe.
W przypadku, gdy jednak przedłużenie specustawy nie zostanie uchwalone do 30 września, tysiące uchodźców z Ukrainy zostanie pozbawionych statusu legalnego pobytu na terenie Polski. Nie sądzę aby zdecydowali się na powrót do swojego kraju, prawdopodobnie znakomita większość z nich, przeprowadzi się do innego państwa.
Nie chcę się w tym miejscu odnosić do innych propozycji prezydenta, jak penalizacja „banderyzmu” czy przedłużenie czasu oczekiwania na możliwość złożenia wniosku o status obywatela polskiego do 10 lat. Realizacja tego typu pomysłów wymaga zmian w wielu innych ustawach, jak ustawa o obywatelstwie, ustawa o IPN, czy zmiany w kodeksie karnym, a ich łączenie z zawetowaną specustawą, ma zabieg czysto piarowy.
Czy Polska, stanie się jedynym państwem w Unii Europejskiej, które wyrzuca ukraińskich uchodźców ze swojego kraju w czasie trwającej wojny?
Zostaw komentarz