Taka sytuacja. . Ukrainiec Serhii Halczuk obywatel Ukrainy mieszkający w Polsce, chce skierować do sądu pozew przeciwko polskiej rodzinie, z tego powodu, że byli na antyupowskiej demonstracji z dziećmi, i mieli koszulki z przekreślonym wizerunkiem Bandery, co ma jego zdaniem śwadczyć o „złym wychodaniu dzieci”, i na ten temat powinien sie wypowiedzieć sąd.

W domyśle może źle wychowuje dzieci, może trzeba ich jakoś ukarać, może odebrać im te dzieci.

Tak więc mamy taką sytuację. Polacy nie tylko nie mają prawa „narzucać Ukraińcom” komu stawiają pomniki NA UKRAINIE. Nie mają prawa zabraniać stawiania przez Ukraińców, na Ukrainie pomników i upamiętnień zbrodniarzom na Ukrainie „bo to sprawa Ukraińców komu stawiaja pomniki”, ale nie mają prawa PROTESTOWAĆ W POLSCE przeciwko temu. Czyli Ukraińcy mają prawo ZABRANIAĆ POLAKOM protestów, i decydować przeciwko komu Polacy protestują w Polsce.

Takie pytanie do MSZ, do policji, czy powinniśmy tolerować pobyt takich ludzi w Polsce? Czy może ich bohaterska obrona Bandery, nie powinna sie odbywać na linii frontu w Donbasie czy obwodzie Ługańskim? Czy może wybieramy plucie nam w gębę u udawanie że „wszystko jest OK”.