Podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w podwarszawskich Markach (04.06.2022) wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił „mobilizację” w Prawie i Sprawiedliwości i zapowiedział serię objazdów po kraju polityków partii rządzącej. Mają oni docierać do wyborców w każdym województwie, by w ten sposób odzyskać poparcie dla partii, które jest niskie w stosunku do nakładów finansowych wydanych na różnego rodzaju programy socjalne (500 plus, 300 plus, 13 i 14 emerytura, bony turystyczne, dodatki dla emerytów, świadczenia dla matek, zerowy podatek dla młodych do 26 roku życia, obniżenie wieku emerytalnego, „godziwe waloryzacje” itd.). Sypnięcie gigantycznymi pieniędzmi nie przełożyło się na poparcie dające możliwość na samodzielne rządzenie w trzeciej kadencji. Na społeczeństwie nie robią już wrażenia, wszystkie spowszechniały, gdyby nie kolejne transze PiS już dawno straciłby władzę.
Z najnowszych badań różnych sondażowni przeprowadzonych w czerwcu i lipcu br. dotyczących poparcia dla partii politycznych wynika, iż PiS może liczyć na poparcie w granicach 31-37 procent głosów, natomiast Koalicja Obywatelska 26-25 procent (IBRiS z 21.06.2022, Kantar Public z 22-23 czerwca, Social Changes 08.07.2022).
Władze PiS (J. Kaczyński, M. Morawiecki, Beata Szydło, Joachim Brudziński, Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak, Mariusz Kamiński) nie biorą pod uwagę tego, że nie samym chlebem wyborcy żyją.
Uważam, że niewiele zmienią w odzyskaniu utraconych i pozyskaniu nowych wyborców objazdy i wprowadzona od 1 lipca w PiS reorganizacja okręgów partyjnych polegająca na ich zwiększeniu z 41 do 94, oraz powołanie 16 „opiekunów” regionów, którzy mają „nadzorować” prace partyjnych okręgów w danym województwie.
Poseł Andrzej Jaworski, pytany o intencje akcji objazdowej tłumaczył: – Chodzi o to, by w sytuacji, gdy pojawia się ważny temat, jednocześnie poruszać go we wszystkich gminach.
Mam pytanie: gdzie byliście przez ostatnich 7 lat rządzenia? W tym czasie było wiele nie tylko ważnych, ale bardzo ważnych tematów (wyrzucenie z rządu m. in. premier B. Szydło, min A. Macierewicza, skasowanie bardzo popularnego programu „Warto rozmawiać” J. Pospieszalskiego, wyrzucenie z klubu PiS senatora J. Jackowskiego, wywieszenie białej flagi w sprawie Puszczy Białowieskiej, oddanie w ręce Brukseli części polskiej suwerenności zgadzając się na unijną zasadę „pieniądze za praworządność”, groźby zablokowania portu szczecińskiego przez Niemcy, prace nad pozbawienie weta państw członkowskich Unii, przymiarka do wprowadzenia ponadnarodowych list wyborczych, itd.)
Przecież na spotkaniach ze swoim elektoratem nigdy nie byliście zainteresowani co ich nurtuje, uwagami dotyczącymi błędów, jakie wg nich rządzący popełniali w trakcie sprawowania władzy, nigdy nie tłumaczyliście niezrozumiałych posunięć władzy. Wiem to z własnego doświadczenia jak i z kontaktów ze znajomymi.
Do spadku poparcia przyczyniła się również beznadziejna polityka informacyjna PiS. Gdy przejmował władzę wielu jej zwolenników w tym i ja miało nadzieję, że w środkach masowego przekazu (TVP i radio) przejdzie tsunami w stosunku do tego, co oferowała nam PO w czasie swoich rządów. Powstanie wiele autorskich programów prowadzonych przez znanych i popularnych dziennikarzy (Ziemkiewicza, Michalkiewicza, Warzechę, Lisickiego), którzy mają własne przemyślenia nie zawsze odpowiadające władzy. Będą w nich podejmowane bez cenzury tematy żywotne dla interesów państwa i społeczeństwa (wypowiedzenie konwencji stambulskiej, wyjście z UE, bilans finansowy Polski w UE na podstawie „Raportu Jakiego”, braku weta polskiego premiera mimo licznych zapowiedzi, itd.).
Niestety nigdy one nie powstały, bo władza nie znosi uzasadnionej krytyki, chociaż oficjalnie grzmi, iż nie ma merytorycznej opozycji. Zamiast tego mamy prezesa J., Kurskiego i jego płynącą z ekranu niekończącą się propagandę sukcesu oraz ekscytowaniem się przez niego słupkami oglądalności i pikami pojedynczych programów, które mają świadczyć o wielkim wzroście autorytetu telewizji za jego rządów.
By posłuchać ciekawych audycji i dowiedzieć się, co naprawdę dzieje się w Polsce i na świecie oraz poznać skutki podejmowanych przez rządzących decyzji trzeba korzystać, z internetu, w którym swoje programy mają wymienieni dziennikarze. A tak nie powinno być, oni powinni zamiast w internecie mieć swoje programy w publicznej telewizji, w najlepszych godzinach oglądalności.
Wskutek m.in. takich działań mamy dychotomię między przekazem środków publicznych a TV Republika. Taka sytuacja powoduje, że myślący wyborcy prawicy czują się lekceważeni, bo traktuje się ich jak ciemną masę niezdolną do wyciągania wniosków która jest potrzebna tylko do oddania głosu. To zniechęciło wielu z nich do dalszego popierania PiS.
Dziś władze partii zaskoczone są, że otrzymują sygnały o kruszących się strukturach i grożących licznych odejściach. Przecież na to pracowaliście od 2015 r.
Objeżdżając Polskę, czy reorganizując okręgi partyjne nie da się odzyskać straconego zaufania i pozyskać nowych wyborców.
Uważam, że musiałby stać się cud, by PiS rządził trzecią kadencję.
Foto: internet
Zostaw komentarz