Zamiast 1500 mieszkań rocznie obiecanych przez Rafała Trzaskowskiego udało się oddać do użytku 1300 w pięć lat podało Radio RDC.
Po ujawnieniu wyników audytu pozwoleń na budowę na warszawskiej Pradze przez stowarzyszenie Miasto jest nasze, okazało się, że władze hurtowo wydawały niezgodne z planem decyzje w procesie budowlanym na korzyść deweloperów.
A kilka dni temu funkcjonariusze CBA wyprowadzili wiceburmistrza i naczelnika wydziału architektury wprost z Urzędu Praga-Południe.
Winy oczywiście nie przesadzam, bo sam pamiętam, jak za pierwszego PiS CBA wyprowadziło z Nadzoru Budowlanego w Zwoleniu pewnego urzędnika, który posiedział nawet kilka dni w areszcie. Do dzisiaj jest urzędnikiem i nigdy nie wyniesiono p-ko niemu aktu oskarżenia, ale miejscowi zwolennicy PiS do dzisiaj po kątach szepczą jakie to on wysokie łapówki przyjmował (a człowiek ten jest lub był – bo nie mam świeżej w tym zakresie wiedzy – związany z lokalną PO).
Wracając jednak do obietnicy Trzaskowskiego, to rezultaty w porównaniu do obietnic są żenujące. Poza tym coś musi być na rzeczy z tą korupcją w Warszawie. Tak się akurat składa, że sam niedawno poszukiwałem mieszkania do kupienia i wlasnie na Pradze-Poludnie, gdzie mieszkam.
Oglądałem kilka lokali, z których jeden szczególnie utkwił mi w pamięci. Był bardzo ładnie urządzony. Miał okna na trzy strony. Za oknem zachodnim była ściana budynku w odległości jakieś dobre dwa i pół metra!
Na południe wychodził balkon, z którego nie można było popatrzeć w dół ani nawet do przodu, bo… Przylegała do niego ściana. Za oknem na wschód było wewnętrzne podwórko.
Kupno mieszkania dla rodziny z trójką dzieci na warszawskim Grochowie to wydatek znacznie przekraczający milion złotych.
Kiedy słucham polityków Platformy jak punktują PiS za korupcję i cofanie naszego kraju, to oczywiście się z nimi zgadzam.
Ale nie interesuje mnie ściana za oknem. Chcę, w zasadzie wszyscy chcemy, Polski bez murów korupcji, bez ścian ograniczających potencjał.
Ciekawe ilu polityków z dzisiejszej opozycji to rozumie. Czy wyciągnęli wnioski z porażek? Czy zrozumieli dlaczego końcówce ich rządów tyle nadziei tchnął w ludzi szerzej nieznany europoseł Andrzej Duda?
Kiedy opozycja przedstawi w końcu plan nie na to, jak odsunąć PiS od władzy, ale jak zburzyć mury getta, z którego i tak uciekają najlepsi?
Zostaw komentarz