Niesamowite jak czasem przychodzi nam z radością spotkać ową „starzejącą się Pannę „- przeszłość.
Z uwiecznionego na tej fotografii dworca, jeszcze w starej odsłonie, przez 7 lat jeździłem do Lublina na wymarzone studia doktoranckie. Wstawałem o 2.00 w nocy, by zdążyć na PKS, jedyny, który na seminarium punktualnie mnie dowoził.
Idę sobie dzisiaj na ten dworzec i zastanawiam się, jak to możliwe, że miałem siłę, że mi się chciało?
Moja droga tutaj zabiera mnie do czasu liceum. Właśnie skończyliśmy nasze kolejne klasowe spotkanie.
Zjechaliśmy się z Łodzi i Dublina, z Warszawy i Koluszek. Kolejny raz, choć matura była 23 lata temu. Dzieci, praca, służba w wojsku…1000 słów przy piwie, cappuccino i coli, słów, w których opowiadamy, że choć się zmieniliśmy to zapewniamy, że wciąż jesteśmy tacy sami. Chce nam się wracać do przeszłości i szkolnej ławy, by opowiedzieć o dzisiejszym dniu.
Ano właśnie, chce nam się!
Zwrot ten przypomniał mi dzisiejszy widok. Byłem w sklepie ogrodniczym na naszej wsi. Kupowałem ziemię. Obok mnie była starsza Pani z synem, z wyraźną niepełnosprawnością. Też kupowali ziemię. Ja potrzebowałem do ogrodu skopanego przez psa, oni do doniczki.
Wróciłem do domu i najlepsza królowa kuchni przypomniała mi, że nie ma makaronu na spaghetti, które milionowy raz chce jej się robić dla swojej familii. Na rowerze popędziłem na drugi koniec wsi, do sklepu. Tam spotkałem znów tą Panią z synem, który nie umiał mówić, choć dawno był już pełnoletni.
Tak myślę sobie, że tej Pani się chce,
-chce mówić do Niego jak do synka, z czułością,
-chce go trzymać za rękę prowadząc po wsi, przytrzymywać by nie upadł w sklepie,
-chce jej się szukać siły, by go trzymać, choć to on ją o głowę przewyższa,
-chce jej się być przy nim w takiej codzienności, której nie umiem sobie wyobrazić,
-chce go rozumieć, szukać znaczenia dźwięków, które dla mnie niezrozumiale, dla niej są jasnym komunikatem.
Jej się to wszystko chce…
…
Ps. Wysiadam w nocy, z pociągu, prawie 23.00. Pod dworzec na mazowieckiej wsi podjeżdża auto, wsiada do niego mężczyzna, którego piękna kobieta odwozi już 1000 raz do ich domu.
Dziękuję Ci piękna kobieto, że Ci się chce❤
Autor: dr hab. Błażej Kmieciak
Polski pedagog specjalny, socjolog, bioetyk, doktor habilitowany nauk społecznych w dyscyplinie nauki prawne, nauczyciel akademicki Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, specjalności naukowe: socjologia prawa, socjologia medycyny, bioetyka, prawo medyczne, prawa człowieka, publicysta.
Zostaw komentarz