
W czwartek 21.października Legia zmierzy się w trzeciej kolejce rozgrywek grupowych Ligii Europy z renomowanym włoskim klubem – Napoli. Klubem, który w tym sezonie na 8. meczów w Serie A wygrało 8. Natomiast w grupie Ligi Europy znajduje się na ostatnim miejscu z zaledwie 1. punktem zdobytym w meczu Leicester.
Zupełnie inne problemy przeżywa zespół mistrzów Polski.

Czesław Michniewicz po meczu z Leicester foto: screen z TVP SPORT
Drużyna Czesława Michniewicza boryka się z kryzysem, który doprowadził ją w PKO BP Ekstraklasie nad skraj przepaści. Legia zajmuje 15. miejsce tuż nad strefą spadkową. Stołeczna drużyna ma ogromną stratę do liderującego Lecha Poznań (strata 15. oczek) oraz świetnie punktującej grupy pościgowej z Rakowem, Pogonią i Lechią na czele. „Wojskowi” co prawda mają jeszcze dwa zaległe mecze ale w obecnej formie w lidze wygrywają z drużynami walczącymi o utrzymanie a przegrywają ze wszystkimi innymi. Na 9. spotkań zespół, który wygrywa ze Slavią Paraga, Spartakiem czy Leicester w lidze przegrał 6. razy.

Legia – Flora foto: Mateusz Kostrzewa
Dodatkowo na obecną chwilę kontuzji nosa (konieczna operacja) doznał Tomas Pekhart. W ekipie SSC Napoli nie zagra kontuzjowany Piotr Zieliński.
Z doniesień TVP SPORT polskie „Mourinho” planuje wystawić w ataku Kostorza… nie wiem czy nie ufa już Emreliemu, czy nie chce go „spalić” lub postanowił „ukarać” napastnika za ostatni brak skuteczności w lidze.
Wydaje się, że inteligencja i błyskotliwość i szybkość reprezentanta Azerbejdżanu przy jego warunkach fizycznych będzie co najmniej potrzebna chociaż do absorbowania obrony lidera włoskiej Serie A.
Jeśli Michniewicz poniesie klęskę a dodatkowo nie sprosta w weekend w meczu z Piastem wydaje się, że cierpliwość właściciela Legii może się skończyć.
Szkoda, że nasza liga nie praktykuje tradycji i sposobu zarządzania z najlepszych, najstarszych najlepiej zarządzanych lig Starego Kontynentu. Ponieważ budowa zespołu i prawdziwej jego siły to nie tylko osiągnięcia sportowe w danym momencie to kapitał ludzki, również poza sportowy. To skauting, organizacja administracji, sprawny pion zarządzający – dyrektor sportowy, menadżer drużyny i profesjonalny kontakt z kibicami by stworzyć społeczność związaną z klubem na dobre i na złe.

Legia – Flora foto: Mateusz Kostrzewa
Całe know-how jakie wnosi swoją osobą prezes i właściciel Legii Dariusz Mioduski wydaje się odpowiadać najwyższej klasy światowym standardom zarządzania. Jednak czy wytrzyma presję i dążenie otoczenia do natychmiastowego sukcesu?
Niestety w dzisiejszej piłce nie ma czasu na błędy – podawanie przykładu Michała Świerczewskiego nie jest na miejscu. Jego genialny projekt czyi Raków wychodzi poza schemat i funkcjonuje poza ramami polskiego futbolu. Pisałem już o specyficznym i na wskroś doskonałym „triumwiracie” Świerczewski – Cygan – Papszun, który sobie nie przeszkadza tylko się wspiera.

Legia – Flora foto: Mateusz Kostrzewa
Chciałbym by dla dobra polskiej piłki Dariusz Mioduski zdołał stworzyć właśnie tak działający organizm. Legia ma wszystko – markę, rozpoznawalność, kapitał ludzki, legendę, historię i tradycję – oddanych kibiców, stadion, i najnowocześniejszą w Polsce bazę treningową oraz uszyty zgodnie z europejskim trendem i sznytem program szkolenia młodzieży. Wystarczy poczekać by za parę lat umocniona występami w Europie, transferująca swój „narybek” do największych lig. Zasilała się wychowankami i najzdolniejszymi piłkarzami zza wschodniej granicy, z Azji i Afryki -jednocześnie wzbogacając Ekstraklasę.
Jeśli nawet Czesław Michniewicz nie zdobędzie w tym sezonie mistrzostwa a wierzę, ze przy jego podejściu będzie o nie walczył do ostatniego meczu, to na pewno będą europejskie puchary. Za rok mogą być jeszcze bardziej udane. Michniewicz potrafi wiele to jeden z kilku geniuszy trenerskich w Polsce – trener „wdzięczny”, który powierzone zaufanie oddaje z nawiązką.
Oby mógł wyjść z kryzysu i rzucić se wraz z drużyną w pościg za czołówką Ekstraklasy grając na wiosnę w Lidze Europy.
Meczu z Napoli się nie boję – Michniewicz nawet wystawiając w bramce Misztę wie co robi.. choć ja wystawiłbym Tobiasza. Odpowiedzialność , którą potrafi wpoić były trener reprezentacji młodzieżowej piłkarzom jest najlepszym „mobilizatorem” i tworzy wysoki „mental”.
Skonsolidowana Legia tworząca monolit może walczyć z Napoli i nawet jak przegra wstydu nie przyniesie.

Legia – Flora foto: Mateusz Kostrzewa
źródła: meczyki.pl, TVP SPORT, flashscore.pl
Zostaw komentarz