Takie cele stawia przed sobą mąż stanu. To są cele trudne, ale na tym polega myślenie strategiczne, myślenie nastawione na zmianę niekorzystnych parametrów otoczenia geopolitycznego Polski.

Politycy mniejszego kalibru są pogodzeni z rolą wiecznych pionków w rękach większych graczy i ich aspiracje nigdy nie sięgają tego, aby zmieniać ramy, w które historia nas wtłoczyła.

„Mamy przed sobą trudną walkę o uchylenie Aktu Stanowiącego między Rosją a NATO z 1997 r. Musimy to uchylić, to jest nasz cel w polityce zagranicznej.”